W poszukiwaniu życia po Gennaro Gattuso

W poszukiwaniu życia po Gennaro Gattuso

Przyszłość Gennaro Gattuso jest już znana od dosyć długiego czasu. Szkoleniowiec Napoli opuści swoje stanowisko po zakończeniu rozgrywek i nie zmieni tego nawet dobra forma Partenopeich w ostatnich kolejkach. Różnice zdań i poglądów z prezesem Aurelio de Laurentiisem są już obecnie na tyle duże, że panowie nie planują nawet wracać do rozmów o kontynuowaniu dalszej współpracy. Rozpoczął się zatem okres poszukiwania potencjalnego następcy, który będzie umiał rozwinąć drużynę i ponownie przywrócić ją do ścisłej czołówki Serie A. Sprawdzamy, kto mógłby trafić na to stanowisko.

1. Paulo Fonseca (aktualnie AS Roma)

Podobno numer jeden na liście życzeń de Laurentiisa, jednak wszystko zależy tutaj od Dana Friedkina i w zasadzie samej końcówki sezonu. Jeżeli prowadzona przez niego Roma wskoczy do pierwszej czwórki, to amerykański właściciel Giallorossich może się zdecydować na pozostawienie go w Wiecznym Mieście na kolejny rok. W przeciwnym wypadku panowie najprawdopodobniej się pożegnają, bo lista zarzutów do Fonseki jest długa, na czele z nieumiejętnością wygrywania dużych spotkań. Lupi są w tym względzie wprost fatalni i wiele nie zmienia dosyć regularne pokonywanie słabszych przeciwników. Na plus dla 48-latka możemy jednak zapisać dobrą pracę z młodymi graczami. W Neapolu z ciekawością spoglądalibyśmy zatem na jego pracę z Victorem Osimhenem czy Ejifem Elmasem.

2. Simone Inzaghi (S.S. Lazio)

Inny rzymski trener ponownie nie jest pewny swojej przyszłości. Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że wszystkie szczegóły nowej umowy z Lazio są gotowe, jednak od tego czasu między trenerem, a prezydentem Claudio Lotito nie było żadnych kontaktów. Spekuluje się, że Lotito myśli powoli o małej rewolucji w klubie, która miałaby pochłonąć Inzaghiego i dyrektora sportowego Igliego Tare. Lista zarzutów do szkoleniowca jest zresztą dosyć długa, a zaczyna się od braku elastyczności taktycznej, czy nieumiejętności wprowadzania zawodników rezerwowych, aż po całkowite pomijanie młodzieży. Póki co dalej ciężko wierzyć, że Inzaghi opuści swój ukochany klub, jednak słaba końcówka sezonu i brak awansu do Ligi Mistrzów mogą przysporzyć jeszcze więcej wątpliwości w głowie Lotito.

3. Ivan Jurić (Hellas Verona)

Już rok temu głośno narzekał, że traci prawie każdego wyróżniającego się zawodnika. Zabrano mu wtedy Marasha Kumbullę, Sofyana Amrabata, czy Amira Rrahmaniego. Mimo to ponownie zmontował solidną drużynę, dał zabłysnąć nowym graczom jak chociażby Pawłowi Dawidowiczowi czy Ivanowi Iliciowi. Hellas powoli robi się dla niego za małe, a Napoli mogłoby być idealnym krokiem do przodu. Nie za dużym, ale już znaczącym. W Neapolu mógłby zresztą ponownie połączyć siły z Rrahmanim, który rozbłysnął pod okiem 45-letniego Chorwata. Ekipy Juricia grają nieustępliwie, są bardzo dobrze zorganizowane w defensywie i skutecznie kontratakują. Brzmi jak coś, czego potrzebują pod Wezuwiuszem.

Hellas Verona - Roma, alle 20.45 per la prima giornata del campionato 2020/ 2021 - Daily Verona Network

4. Vincenzo Italiano (Spezia Calcio)

Przechodzi podobną drogę jak Jurić. Wprowadził po raz pierwszy w historii Spezię do Serie A i jest bardzo blisko jej utrzymania, mimo iż beniaminek nie poszedł drogą swoich pobratymców z poprzednich lat i nie ruszył na paniczne zakupy doświadczonych graczy. W klubie dalej główne role pełnią ci, którzy robili to już na drugim poziomie rozgrywkowym. Italiano w imponującym stylu rozwinął chociażby M’Balę Nzolę, po którego już dzisiaj ustawia się kolejka chętnych, czy też Simone Bastoniego. Jego Spezia nikomu nie oddaje punktów za darmo, jest zadziorna, agresywna, a na murawie pozostawia bardzo mało miejsce rywalom, czego efektem wygrane nad Milanem, czy Napoli.

5. Rafa Benitez (bez klubu)

Tak, tak, taka opcja też się przewija przez włoskie media, zapewne trochę z nostalgii za tamtymi czasami, ale jednak. Z góry trzeba powiedzieć, że powrót Hiszpana na Stadio San Paolo byłby zaskoczeniem, bo jego ostatnie dwa lata, to męczarnie w chińskiej ekstraklasie, gdzie prowadząc Dalian zdobył zaledwie 44 punkty w 38 spotkaniach.

6. Maurizio Sarri (bez klubu)

Inny kandydat, który aktualnie pozostaje poza futbolem, ale już o wiele bardziej intrygujący. Z jednej strony najlepszy futbol w ostatnich latach Napoli grało właśnie pod wodzą Sarriego, z drugiej strony do niczego to nie doprowadziło, bo Partenopei i tak nie zdołali wytargać mistrzostwa z rąk Juventusu, nawet gdy pokonywali ich na własnym stadionie, a kibice tatuowali sobie wspomnienie trafienia Koulibaly’ego na rękach. Nie ma pewności, że powrót Sarriego przyniósłby przywrócenie ofensywnego futbolu, bo wielu wykonawców tamtej taktyki już w Neapolu nie ma, a nowi niekoniecznie pasują do podobnego taktycznego zamysłu. Pozostaje również kwestia odejścia do Juventusu i zdobycia z nim mistrzostwa, którego pod Wezuwiuszem tak łatwo nikt nie zapomni.

Komentarze