Parma – utrzymanie jak Scudetto

Parma – utrzymanie jak Scudetto

Kto z nas nie pamięta wielkiej i pięknie grającej Parmy z końca lat 90 minionego wieku, mającej w swoich szeregach takie gwiazdy światowego formatu jak Gianluigi Buffon, Fabio Cannavaro czy Herman Crespo. Oczywiście ze każdy kto tylko interesuje się włoską piłka ale też ten niedzielny kibic wie i pamięta tamtą Parmę która dokonuje wielkich rzeczy na arenie międzynarodowej, kupującą drogich graczy za astronomiczne kwoty nieraz abstrakcyjne nawet teraz dla większości klubów Seria A. Parma żyła i się bawiła długo ponad swój stan ale że wszystko ma swój początek, to i musi być koniec, a koniec nastąpił po sezonie 2014/2015, gdy to klub ze względu na swoje długi musiał ogłosić bankructwo oraz upadłość. W miejsce trupa na początku lipca tego samego roku powstaje nowy innowacyjny projekt wzorujący się na modelu zarządzania przyjętym przez niemieckie kluby, a odpowiedzialni za odbudowę zostali lokalni przedsiębiorcy nazywając nowo powstałe przedsięwzięcie „Parma Calcio 1913”. Swój pierwszy sezon zaczęli w Serie D posiadając na miesiąc przed startem zaledwie dwóch zawodników, wychowanka klubu Lorenzo Adorniego oraz swoją legendę i kapitana Alessandro Lucarelliego. Sytuacja była ciężka, ale dzięki ciężkiej pracy wielu ludzi a przede wszystkim duetu Lorenzo MinottiAndrea Galassi, klub z roku na rok piął się w górę i walczył o powrót do elity, aż w sezonie 2017/2018 wraca, gdzie jego miejsce, czyli do upragnionej Seria A, posiadając swój skuteczny styl oparty na licznych kontratakach, szczelnej defensywie oraz specyficznej grze na wynik. Parma przez kolejne dwa sezony swoja grą zaskakiwała wszystkich znawców ligi włoskiej oraz bukmacherów, aż do połowy sezonu 2019/2020 przerwanego przez lockdown ekipa Roberto D’Aversy liczyła się w grze o awans do europejskich pucharów, jednak wybuch pandemii wszystko pokrzyżował, a po odmrożeniu sezonu, to już był tylko cień tej Parmy z początku sezonu. Po najlepszym sezonie od lat w klubie zaszły duże zmiany. Odszedł dyrektor sportowy Daniele Faggiano, a nowo mianowany dyrektor Marcello Carli zdecydował, że twórca sukcesów ostatnich lat trener D’Aversa przestanie pełnić swoją funkcje, a jego miejsce zajmie trener spadkowicza Lecce Fabio Liverani. Wszystkie te zmiany połączone były ze zmianą właścicieli. Władzę w klubie przejęła amerykańska Krause Group. Nowe władze postawiły przed nowym dyrektorem sportowym oraz trenerem cel aby odmłodzić drużynę oraz utrzymać ją w Seria A. Sezon 2020/2021 jest specyficzny w wykonaniu wszystkich, zwłaszcza Parmy, a 15 kolejek przed końcem może się zakończyć tragedią, ale jak w ogóle do tego doszło?

„Przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem”, zdecydowanie te słowa nie pasują w tym sezonie do Parmy, dwa zwycięstwa w 26 kolejkach jest miernym wyczynem, gra obronna przyprawia o ból głowy wszystkich związanych i kibicujących Gialloblu, 49 zainkasowanych goli od rywali pokazuje jak i gdzie znajduje się gra obronna, w dodatku tylko 20 goli strzelonych jest najgorszym wynikiem w lidze. Pokazuje z jaka mamy do czynienia metamorfozą klubu. W tym sezonie żaden klocek w układance zwanej Parma nie pasuje, każdy jest inny i każdy wykonany z innego materiału. Kto jest za to odpowiedzialny i jak do tego doszło ? Sytuacja jest złożona i składa się na nią parę czynników: po pierwsze zobowiązania transferowe, po drugie transfery dyrektora sportowego, po trzecie kadra, po czwarte posada trenera, a po piąte nowi właściciele.

„Dobrodziejstwo źle skierowane staje się złym uczynkiem”, żeby dobrze wyjaśnić pierwszy problem powstały w tym sezonie trzeba cofnąć się rok wstecz i do wzmocnień wykonywanych do klubu przez byłego już dyrektora sportowego. Klub dokonał znaczących wzmocnień w lato 2019 roku, gdy do żółto-niebieskich dołączali głownie zawodnicy na wypożyczeniach z innych klubów. Budowa drużyny na teraz a nie z myślą o przyszłości nie była największym problemem tego okna transferowego, a to że zawodnicy przychodzący do klubu tego lata mieli w swoich umowach zapisy, że klub zobowiązuje się na wykupienie danego zawodnika za nieadekwatną lub horrendalną sumę mocno ograniczając swoje możliwości w przyszłości. Do klubu przybyli na takiej zasadzie z Napoli Roberto Inglese, Alberto Grassi oraz Luigi Sepe, Yann Karamoh z Interu, Giuseppe Pezzella z Udinese, Hernani z Zenita St. Petersburg, Jasmin Kurtic ze SPAL, a przyszłe zobowiązania za tych zawodników wyniosły bagatela 51.90 milionów euro. Wszyscy pamiętamy co stało się w marcu 2020 roku na świecie i jak pandemia zadziałała na wszystkiego aspekty gospodarki  i jak to się odbiło na wpływach wszystkich, a takie zobowiązania w dobie kryzysu na pewno podcięły by skrzydła niejednej bogatej europejskiej ekipie. Oczywiście patrząc tylko z aspektu sportowego te transfery w normalnych czasach mogły się wydawać atrakcyjne, jednak z drugiej strony pokazują one jak krótkowzrocznie i jak nie przyszłościowo myślał były dyrektor sportowy, bowiem jeśli chodzi transfery Sepe, Karamoha i Hernaniego pokazują ze kwoty wydane na nich mogą być odzyskane z nadwyżką, a zawodnicy gdy tylko przebywają na boisku nie są osłabieniem, a wzmocnieniem drużyny Crociati, jednak transfery Inglese czy Grassiego pokazują nie moc na rynku transferowym Parmy bowiem zainwestowane 18 milinów euro w Inglese i prawie 7 milinów w Grassiego nie będą do odzyskania łatwe nigdy, a do tego należy doliczyć wysokie pensje obydwu zawodników mocno nadwyrężające budżet na sezon 2020/2021.  Na rynku transferowym wszystkie okna od czasów powrotu do elity Parma Calcio kończyła na minusie mniejszym lub większym i przez te wszystkie lata dyrektor sportowy nie potrafił sprzedać lub wypromować żadnego zawodnika na którym Parma mogła by chociaż pokryć koszty zakupu tych 2 zawodników Napoli. Oczywiście ze takim wyjątkiem był miedzy innymi Dejan Kulusevski lecz był on tylko wypożyczony z Atalanty i całość kwoty z jego transferu powędrowała nie do Parmy gdzie się wypromował, a do Bergamo w której rozegrał jedynie 102 minuty. Krępując sobie ręce w przyszłych działaniach i przeczuwając zbliżającą się katastrofę Daniele Faggiano ucieka z tonącego okrętu i udaje się do Genoi, by tam kontynuować swoja karierę, a nowa mianowany dyrektor sportowy zostaje Marcello Carli.

„Wybrańcy bogów umierają młodo” i tak się właśnie dzieje w tym sezonie z Parmą, drużynie ewidentnie brakuje doświadczenia oraz boiskowego cwaniactwa, jakże potrzebnego na włoskich boiskach. Błędy spowodowane brakiem doświadczenia, ogrania czy wiedzy taktycznej poszczególnych zawodników ukazuje tylko jedno w jakim kierunku chciał podążać Carli. Chciał on odmłodzić drużynę, a doprowadził do tego, iż ta stała się pośmiewiskiem ligi w swojej grze obronnej. Swoje dzieło zniszczenia sezonu zaczął od zwolnienia Roberto D’Aversy komunikując lakonicznie o wyczerpaniu się wzajemnego entuzjazmu do dalszej współpracy. Był to pierwszy znak ostrzegawczy, iż klub zmienia tory i chce spróbować czegoś nowego, a tym nowym miał być były szkoleniowiec Lecce Fabio Liverani. Drugim swoistym znakiem było zakupienie z Belgijskiego Charleroi 20-letniego prawego obrońcy Maxime’a Busi’ego, który łącznie dla klubu z Belgii zagrał 630 minut, a zakup ten kosztował Parmę bagatela 7.5 miliona euro. Kolejnym zakupem był środkowy obrońca z Wenezueli Yordan Osorio wykupiony z FC Porto za 4 miliony euro, jednakże młody defensor za dużo nie nagrał się w ekipie Smoków, gdyż było to raptem jeden mecz w sezonie 2017/2018, a kolejne rozgrywki spędzał na wypożyczeniach w Vitória Guimarães SC oraz Zenicie St. Petersburg, a w sezonie poprzedzającym transfer zagrał 972 minuty dla rosyjskiej ekipy we wszystkich rozgrywkach. Trzecim zakupem był 22-letni Argentyński środkowy obrońca Lautaro Rodrigo Valenti z Lanus, chodź został on na początku tylko wypożyczony lecz została zawarta klauzula, iż musi zostać on wykupiony za 5 milinów euro po sezonie. Przed transferem do Włoch rozegrał on dla Lanus 2160 minut i strzelił 3 gole w sezonie 2019/2020. Następnie swoje oczy Carli skierował na linie pomocy i w celu odmłodzenia jej zakupił młodziutkiego, bo tylko 19-letniego Szwajcara Simona Sohma za 6.5 miliona euro, a zawodnik ten zagrał dla FC Zürich przed transferem raptem 270 minut. Valentin Mihaila to rumuński 21-letni skrzydłowy dodany do talii, miał bardzo udany sezon w rumuńskiej Universitatea Craiova grając tam regularnie wykręcił 9 goli i 6 asyst przebywając na boisku dla Rumunów 2556 minut. Carli zapłacił za niego 8.5 miliona euro. Do środka pola dodał 26-letniego byłego reprezentanta francuskiej młodzieżówki Wylana Jean-Claude’a Cypriena, wypożyczając go do końca sezonu oraz oczywiście obligując się do wykupu go po sezonie za 7 milionów euro, a swój sezon przed transferem dla OGC Nice zakończył z wynikiem 8 goli i 4 asyst w 21 występach. Ostatnim letnim transferem było wypożyczenie i oczywiście znowu z przymusem wykupu 23-letniego argentyńskiego ofensywnego pomocnika Juana Brunetty, który dla Godoy Cruz strzelił 6 goli i miał 2 asysty w 20 występach, a opłata w przyszłości ma wynieść za niego 6 milionów euro. Wszystkie te transfery obrazują jak drastycznie została Parma odmłodzona. Do klubu przybyło łącznie 6 zawodników ze średnią wieku 22.3 ,a zakup ich wyniósł lub wyniesie blisko 36 milionów euro i jeśli dodamy wcześniejsze zobowiązania będzie to 87.9 milionów euro wydanych na nowych zawodników a w dalszej części sezonu zakupiono do klubu 22-letniego rumuńskiego skrzydłowego z FCSB, Dennisa Mana i zapłacono za niego 13 milinów euro. Z Milanu wypożyczona z opcja obowiązkowego wykupu prawego obrońcę 27-letniego Andreę Contiego i trzeba będzie zapłacić za niego 6 milionów euro. Wypożyczono także do końca sezonu 26-letniego Mattię Baniego z Genoi i Joshuę Zirkzee z Bayernu Monachium oraz podpisano kontrakty z 35-letnim Graziano Pelle. Zakupy te obrazują dobitnie jaki chaos zapanował w szatni klubu.

„Rzeczpospolita Rzymska stoi starymi obyczajami i mężami”, sezon 2020/2021 rozpoczął się chaosem spowodowane dużym ruchem zawodników z klubu i do klubu w dodatku zmiany w sztabie szkoleniowym nie ułatwiły spokojnego wejścia w nowy sezon. Roberto D’Aversa został zastąpiony przez Fabio Liveraniego wykupionego przez Parmę ze degradowanego Lecce. Nowy szkoleniowiec nie miał dużo czasu na uporządkowanie i wkomponowanie nowych zawodników do gry, gdyż przerwa miedzy sezonami była krótka spowodowana pandemią oraz napiętym terminarzem gier.

Luty, początek roku 2020, Parma walczy o europejskie puchary, luty roku 2021 Parma desperacko walczy o utrzymanie w Seria A,  a przecież ze znaczących zawodników odeszli tylko Matteo Darmian oraz Dejan Kulusevski. Pierwszy powędrował do Interu Mediolan, a drugi do Juventusu. Innych tak poważnych osłabień nie dokonano, tak wiec sytuacja nie wyglądała aż tak tragicznie. To jak z tą Parmą jest kiepsko, czy już fatalnie ? Przyjrzyjmy się bliżej kadrze żółto-niebieskich.

Bramkarze:

Tutaj zdecydowanym hegemonem jest Luigi Sepe grający wszystko w lidze od deski do deski, notując do tej pory 2340 minut na boisku zachowując przy tym 4 razy czyste konto oraz wpuszczając 52 bramki. Sepe jest pewnym punktem swojej drużyny ratującą ją nie raz z opresji, a jego opanowanie oraz gra nogami pomaga nie raz w grze obronnej i jak do tej pory za swoje występy notuje średnią ocenę 6.36.  W porównaniu z ostatnim sezonem, gdzie spędził ponad 3000 minut na boisku jest nadal niepodważalnym i zdecydowanym numerem jeden bramki Parmy. Jego zmiennikami są 29-letni Simone Colombi oraz 18-letni reprezentant włoskiej młodzieżówki Filippo Rinaldi, ale obaj nie zanotowali żadnych występów jak do tej pory w lidze.

Obrona:

W defensywie leży zdecydowanie największy problem Parmy. I tak zaczynając od prawej obronny mamy tutaj do gry przewidzianych 3 zawodników, jednak żaden z nich nie jest pewniakiem do gry. Najbardziej doświadczony jest 31-letni Vincent Laurini, jednak Francuz jest prześladowany przez kontuzje i jak do tej pory zanotował tylko 6 występów, spędzając łącznie 415 minut na boisku ze średnią ocena 6.28, inkasując jedną żółta kartkę. Do zwiększenia konkurencji w zimie sprowadzony z Milanu został 27-letni Andrea Conti, który zagrał do tej pory 538 minut na boisku w 6 występach ze średnia oceną 6.44 i wydaje się, że gdyby nie kontuzja byłby on pewniakiem do gry na tej pozycji. Ostatnia opcja do gry na prawej obronie, to sprowadzony latem 21-letni Maxime Busi, który do tej pory zanotował 13 występów, zostając upomnianym trzema żółtymi kartki w 615 minut oraz średnią oceną 6.24. W środku grać może 5 zawodników. Najbardziej doświadczony bo aż 39-letni kapitan Bruno Alves występujący do tej pory w 16 meczach, weteran, uzbierał łącznie 1361 minut, 3 żółte kartki ze średnią 6.61. Simone Lacoponi, to 33-letni Włoch, który wystąpił także w 16 meczach i w swoich 1193 minut na boisku został upomniany 3 żółtymi kartkami i jedną czerwona kartka a jego gra oceniona jest na 6.16. W zimowym oknie transferowym do klubu z Genoi przyszedł 27-letni Mattia Bani zwiększając konkurencje, a do tej pory zanotował 5 meczy w barwach Parmy, dostając 2 żółte karki w 395 minut, a gra jego oceniana jest na średnią 6.72. Wenezuelczyk Yordan Osorio,  to kolejna opcja do grania na środku obrony w tym sezonie. Rozegrał on 1220 minut w 15 meczach ze oceną 6.71 i tylko jeden mecz zakończył z żółtą kartka.  Wypożyczony z argentyńskiego Lanus, Lautaro Valenti zagrał tylko 208 minut z oceną 6.38. Po lewej stronie bloku defensywnego występuje zazwyczaj dwóch zawodników. Jednym z nich jest 30-letni Riccardo Gagliolo, który wystąpił w 22 meczach i w przeciągu 1569 minut spędzonych na boisku uzbierał 1 gola, 2 asysty oraz 4 żółte kartki, a jego gra jest oceniana na 6.48, natomiast drugim zawodnikiem przewidzianym do gry jest 23-letni Włoch, były reprezentant u-21, Giuseppe Pezzella.  Były zawodnik Udinese wystąpił do tej pory w 17 meczach notując 4 asysty, 4 żółte karki w przeciągu 1253 minut ze średnią 6.76.

Pomoc:

Spoglądając na linię pomocy Parmy widzimy doświadczenie oraz młodość, ale co mówią liczby? A tutaj zdecydowanym liderem jest doświadczony Juraj Kucka. Słowak strzelił 6 goli, zanotował jedną asystę oraz został upomniany 5 razy żółtą kartką przez sędziów. Kucka rozgrywa dobry sezon notując średnią ocenę 7.06 w 22 grach, a jego waleczność, zaangażowanie, agresja oraz wykańczanie akcji jest czymś czego potrzeba Parmie jak najwięcej w tym sezonie. 26-letni Hernani, to także duży plus tego sezonu, a jego 5 goli i 2 asysty w 23 meczach ze średnią 6.71 jest kolejnym urozmaiceniem gry ofensywnej. Brazylijczyk spędził na boisku 1521 minut, a jego gra w defensywie, odbiór piłki oraz umiejętność blokowania strzałów nieco ułatwia grę w obronie jednak jego najsilniejsza bronią są strzały z dystansu oraz posyłanie długich crossowych podań do przodu. Jasmin Kurtic to 32 letni reprezentant Słowenii, wystąpił on do tej pory w 23 meczach z oceną 6.62, strzelił 3 gole i dostał 3 żółte karki w przeciągu 1889 minut na boisku. Wyróżnia się on koncentracją na murawieoraz grą z piłka przy nodze, jednak jego największą wadą jest atak na piłkę oraz jej odbiór. Defensywny pomocnik Gaston Brugman pochodzi z Urugwaju i ma 28 lat, wystąpił do tej pory w 17 meczach będąc na boisku łącznie 1032 minuty, notując jedną asystę i jedną żółta kartkę ze średnią 6.55. Wylan Cyprien to 26-letni środkowy pomocnik z Francji, reprezentował klub do tej w pory w 399 minutach, a za swoje 13 występów został oceniony na 6.16, raz został upomniany kartką żółta. Francuz miewa problemy z koncentracją oraz grą defensywną, przez co cierpi cała i tak newralgiczna gra w obronie. Były reprezentant włoskiej u-21 Alberto Grassi wystąpił w 15 meczach z oceną 6.41, raz został upomniany kartka żółtą.  Grassi, to kolejny zawodnik który miewa problemy z koncentracją, grą obronna i atakiem na piłkę.  Ofensywny pomocnik Juan Brunetta zagrał w 8 meczach łącznie 287 minut, zanotował 2 asysty ze średnią 6.35. Natomiast melodią przyszłości jest 19-letni Simon Sohm, młody szwajcar zagrał do tej pory w 14 meczach, otrzymując raz żółtą kartkę w przeciągu 633 minut a jego gra została oceniona na tragiczne 6.07.

Atak:

Po utracie w lecie Dejana Kulusevskiego, autora 10 goli oraz 9 asyst, zrobiło się zdecydowanie ciaśniej dla wszystkich ofensywnych zawodników Parmy. W tym sezonie liczby dobitnie pokazują jak znacząco postacią w ofensywie był Szwed oraz jak koncentrował na sobie uwagę rywali.  33-letni reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej Gervinho, autor 7 goli i 4 asyst w 33 meczach w poprzednich rozgrywkach, w tym sezonie notuje tylko i wyłącznie 4 gole i jedną asystę w 19 występach spędzając 1545 minut na boisku ze średnią ocena 6.69. Skrzydłowy wytracił wszystkie swoje ofensywne atrybuty takie jak szybkość i nieprzewidywalność,  a z czasem uwypukliły się jeszcze bardziej braki defensywne zawodnika. Sprowadzony za wielkie pieniądze 29-letni Włoch Roberto Inglese nie jest napastnikiem jakiego potrzebuje w tej chwili Parma. Jego wynik z poprzedniego sezonu, a więc 4 gole w 17 grach jest wynikiem którego Włochowi ciężko będzie poprawić, bowiem w obecnym sezonie zagrał 573 minuty w 14 występach, notując tylko 2 asysty a jego średnia to 6.16, a problemy jego z utrzymaniem się przy piłce, ciągle wpadanie w pułapki ofsajdowe oraz problemy ze skutecznością nie zachęcają na stawianie na Włocha. Bardzo ważnym elementem ataku jest 27-letni duński wieżowiec Andreas Cornelius zdobywca 12 goli i 4 asyst dla Parmy z poprzedniego roku, który jednak jest tylko cieniem siebie w tym. 1 bramka i 1 asysta w 19 meczach z oceną 6.59 a główne plusy Duńczyka jak gra w powietrzu i gra głową nie są wykorzystywane, a tylko nasiliły się jego problemy z dokładnym podaniem oraz utrzymanie się przy piłce. Były reprezentant U-21 Francji Yann Karamoh, to 22-letni zawodnik, który sezon ostatni zakończył z wynikiem zaledwie jednego gola i jednej asysty, a w obecnym wystąpił na boisku w 1216 minutach zdobywając 2 gole i 2 razy asystując w 21 występach. Największe plusy Francuza, to przyspieszenie, drybling i wykańczanie akcji, jednak jego minusy zdecydowanie przysłaniają plusy, bo jego gra defensywna, utrzymanie się przy piłce, dośrodkowania oraz podania zostawiają wiele miejsca do poprawy. Reprezentant rumuńskiej młodzieżówki, skrzydłowy Valentin Mihăilă, zagrał w 10 meczach z oceną 6.31, spędzając łącznie na boisku 407 minut zdobywając jednego gola oraz notując 2 asysty i dopiero uczy się gry na tak wysokim poziomie, jest melodią przyszłości. Dennis Man. to kolejny wydatek z myślą o przyszłości, reprezentant Rumunii  zagrał w 7 meczach i tak samo jak Mihăilă jest powoli wprowadzany do gry, a jego występy są póki co ocenione na 6.09 . Graziano Pellè 35-letni doświadczony Włoch, który ma być zbawcą Parmy, jednak ciężko oczekiwać po nim, że weźmie Gialloblu na plecy i sam wywalczy utrzymanie. Chociaż bramka przewrotką w ostatnim spotkaniu z Genoą była piękna, to już niewiele dała w ostatecznym rozrachunku, bo ekipa z Emilia-Romagna, przegrała bardzo ważne spotkanie z Genoą.

„Niezgoda obywateli zwykła gubić wielkie państwa”. Jest sierpień, z mediów dochodzą głosy iż nowy dyrektor sportowy Parmy ma odmienne plany i spojrzenie na prowadzenie klubu niż obecny menadżer  Roberto D’Aversa. Parę dni od tego newsa podanego przez Sky Sport umowa z trenerem zostaje zerwana, a klub szuka już nowego szkoleniowca, który będzie odpowiedzialny za utrzymanie drużyny w Seria A oraz odmłodzenie jej. Faworytem zarządu jest trener Lecce Liverani, z kolei jeśli chodzi o osobę Fabio Liveraniego przed przyjściem do Parmy odrzucił propozycję pracy w Genoi oraz mimo wcześniejszych ustaleń z Lecce odmawia chęci dalszej współpracy z nimi. Parma zatrudniając tego szkoleniowca będzie musiała wykupić go za około 150 tysięcy euro, a on sam w Parmie miałby otrzymać 3-letni kontrakt. W bardzo nieprzyjemnej atmosferze, pełnej gróźb i wzajemnych oskarżeń, rozstał się z ekipą z południa Włoch i trafił do Parmy. Co to oznacza dla zespołu? Dla Parmy oznacza to początek absolutnie nowego rozdziału, okraszonego licznymi zmianami na czele z systemem gry, bowiem docelowym ustawieniem preferowanym przez trenera jest 4-4-1-2 lub 4-3-2-1. Ludzie, którzy mieli okazję współpracować i trenować pod okiem Liveraniego opisują go jako człowieka przywiązanego do liczb. Docelowym ustawieniem taktycznym preferowanym przez szkoleniowca jest 4-3-1-2, zaś kluczową postacią w funkcjonowaniu tego systemu na boisku jest obecność typowego rozgrywającego, czy jak kto woli trequartisty, operującego tuż za dwójką napastników. Liverani nie jest jednak ściśle przywiązany do jednej formacji i w zależności od przeciwnika i przebiegu spotkania, jego ustawienie ewoluuje często przybierając też formę 4-3-2-1. Zarówno przy jednej, jak i drugiej taktyce dużą rolę odgrywają boki obrony, które chociażby w przeciwieństwie do tego co preferował Roberto D’Aversa, muszą brać, czynny i stały udział w konstrukcji akcji ofensywnych. Konstrukcja akcji, to kolejne słowo klucz, przy omawianiu podejścia Liveraniego do gry. Prowadzone przez niego zespoły stawiają na długie utrzymanie się przy piłce, konstrukcję ataków od linii defensywy i pionizację gry. Budowa akcji, zawsze zaczyna się od środkowych obrońców, którzy u Liveraniego po prostu muszą potrafić operować piłką. W trakcie posiadania piłki spora odpowiedzialność spoczywa na dwójce środkowych napastników, którzy nie tylko pomagają w rozprowadzeniu piłki, ale w razie potrzeby muszą też potrafić zastąpić i zaasekurować wysoko grających bocznych obrońców. Podsumowując, zespoły Liveraniego cechuje nastawienie na posiadanie piłki, krótkie podania i dużą wymienność pozycji zwłaszcza w obrębie bloku obrony i pomocników. W kontekście Parmy który do tej pory bazowała na defensywnym podejściu i grze z kontry, będzie trudnym i karkołomnym przedsięwzięciem, wymagającym sporego nakładu czasu, którego niestety nowy trener nie miał zbyt wiele… Nie da się oprzeć wrażeniu, że wprowadzenie tego typu stylu gry musiało się skończyć katastrofą i tak też się skończyło bowiem Liveraniego już nie ma w Parmie, a jego praca trwająca od 28 sierpnia 2020 do 7 stycznia 2021 zaowocowała 18 meczami z czego wygrał tylko 4, 6 zremisował, a 8 przegrał w stosunku bramkowym 18-33. Umowa została rozwiązana, a ligowy bytzgodził się ratować niechciany przed sezonem D’Aversa …

„Spiesz się powoli”.  18 września 2020 roku, w strukturze własności klubu nastąpiła zmiana, którą można określić mianem końca pewnej ery. Po trwających kilka miesięcy negocjacjach, grupa Nuovo Inizio zdecydowała się sprzedać 90% swoich udziałów amerykańskiemu Krause Group – firmie działającej w wielu branżach, między innymi handlu detalicznym, handlu dobrami luksusowymi, logistyce, nieruchomościach oraz branży hotelowej. Wedle różnych szacunków, operacja przejęcia Parmy przez rodzinę Krause miała zamknąć się w kwocie około 100 mln euro. Na skutek tej zmiany, funkcję prezydenta klubu, przejął Kyle Krause. Jeżeli chodzi zaś o ogólną strategię klubu, to ta nie powinna ulec zmianie. Wprawdzie sam budżet Parmy prawdopodobnie zostanie znacznie zasilony, jednak rodzina Krause ma być zwolennikiem, zaproponowanej przez Nuovo Inizio, strategii bazującej na zrównoważonym rozwoju, inwestycjach w młodych piłkarzy, zbilansowanej liście płac i wydatkach, dążenie do rozwoju przez zysk kapitałowy i idące za nim dalsze inwestycje. A jak wyszło wszyscy wiemy, ogromne wydatki na transfery oraz płace zaowocowały ogromnym minusem w postaci 91.50 miliona euro i wiele wskazuje na to, że Parmie nie zapewnią one nawet utrzymania.

Komentarze