Meldunek z (drugiego) frontu. Kolejki 36-38

Meldunek z (drugiego) frontu. Kolejki 36-38

Ostatnim razem walkę o awans do Serie A porównaliśmy do wyścigu żółwi i po trzech minionych kolejkach trochę tę tezę musimy zweryfikować. Spal bowiem postanowiło się odgryźć w najlepszy możliwy sposób i zdobyć komplet punktów w interesującym nas okresie. Beniaminek na cztery kolejki przed końcem sezonu zasadniczego ma osiem punktów przewagi nad trzecim Frosinone. Tylko jakiś kataklizm może odebrać mu promocję do elity.

Powiedzieć, że Spal jest jedną nogą w Serie A, to tak naprawdę nic nie powiedzieć. Ekipa z Ferrary przeszła już za próg lokalu gdzie odbywa się wykwintny bal i czeka jedynie aż szatniarz odbierze palto żeby bez zbędnego przeciągania dołączyć do imprezy. Ta metafora w dobry sposób obrazuje sytuację wyjściową Biancazzurrich przed finiszem ligi. W ostatnich czterech meczach zmierzą się kolejno ze Spezią (w), Pro Vercelli (d), Ternaną (w) i Bari (d). Bardzo więc możliwe, że korki od szampanów wystrzelą już siódmego maja po domowym meczu z Pro Vercelli, ale może się to także stać już w poniedziałek o ile ograją Spezię, a Frosinone nie wygra w Salerno. Podopieczni Leonardo Sempliciego kontynuują passę pięciu wygranych z rzędu, a w ostatnich trzech kolejkach odprawili walczące o utrzymanie Trapani i Latinę oraz mającą trochę większe ambicje Cittadellę. Lider tabeli punktuje więc jak przystało na to miano, mało tego żaden inny zespół nie może pochwalić się podobnym bilansem.

Tutaj przypomnienie tekstu, w który miesiąc temu na naszych łamach przybliżaliśmy ich sylwetkę.

W tak komfortowej sytuacji nie jest Hellas, które ma tylko punkt więcej niż trzecia drużyna w stawce, ale jeśli Gialloblu utrzymają formę z ostatnich gier (7 oczek na 9 możliwych), to także powinni osiągnąć cel jaki założyli sobie tak naprawdę w dniu w którym przesądzona została ich degradacja do Serie B. Pazzini i spółka nie mieli wcale łatwego terminarza w ostatnich dniach, bo punktów musieli szukać w Bari (do meczu z Hellasem tylko dwie porażki u siebie) i Perugii, która powinna zagrać w play-off o awans. Poza tym na Marcantonio Bentegodi przyjeżdżała Cittadella o której wspomnieliśmy wyżej, że również chce stanąć w  szranki w barażach. Bardzo często narzekaliśmy w tej serii na dyspozycję spadkowicza, ale akurat te rezultaty należy szanować. Tym bardziej, że Koguty ograły grając prawie całą drugą połowę w dziesiątkę.

Przed Veroną teraz teoretycznie jazda z górki, bo o ile wymienione wyżej trio przeciwników można porównać do mozolnego wjazdu rowerem na górę, to spotkania z Vicenzą (d), Virtusem (w), Carpi (d) i Ceseną (w) powinny być już łatwiejszym etapem.

Co prawda ostatni z wymienionych rywali zanotował dokładnie taką samą zdobycz punktową pomiędzy 36 a 38 kolejką jak piłkarze Fabio Pecchii, ale Koniki Morskie przed ostatnią serią gier powinni mieć zapewnione spokojne utrzymanie w lidze, więc i woli walki może być u nich trochę mniej. Cesena od sześciu gier pozostaje niepokonana co pozwala trzymać jej w miarę bezpieczny dystans nad strefą play-out.

W innej sytuacji jest Brescia, trzecia (i ostatnia) drużyna, która może pochwalić się dorobkiem siedmiu punktów, a te były jej potrzebne do życia jak tlen. 12 marca po serii dziesięciu meczy z których udało się wygrać tylko jeden z funkcji trenera zwolniony został Cristian Brocchi. Jego następca, Luigi Cagni, rozpoczął od serii remisów, które nie mogły poprawić pozycji w tabeli, ale dwa zwycięstwa w ostatnich dniach dały najmłodszej drużynie w stawce (średnia wieku 23, 6 roku) trochę spokoju. Zwłaszcza to drugie musiało znacząco podnieść morale bo przecież udało się ograć bezpośredniego rywala, Ternanę 2:1. Gol na 1:0, którego autorem jest Giovanni Crociata, piękny, bello!

Na chwilę zostańmy w dolnych rejonach tabeli. O ile sytuacja Pisy (33 punkty) i Latiny (34 punkty, ale przerwana passa pięciu porażek z rzędu i dziesięciu meczów bez wygranej – 1:0 z Virtusem na wyjeździe) jest dramatyczna i raczej ta dwójka będzie żegnała się z Serie B, to reszta zespołów ma o co grać. Trzecia od końca Ternana (39 pkt.) ma do bezpiecznej w tym momencie Brescii tylko trzy oczka straty, a między nimi są jeszcze w strefie play-out Vicenza i Trapani. Teoretycznie w walkę o uniknięcie dodatkowych emocji związanych z grą o pozostanie w lidze może być uwikłane nawet trzynaste Pro Vercelli (47 pkt.), ale zarówno oni jak i wspomniana Cesena czy Avellino punktują zbyt regularnie żeby zakładać jakieś załamanie formy. Także gra o spadek życie będzie toczyła się najprawdopodobniej w kwartecie Ternana, Vicenza, Trapani, Brescia. Chyba, że faktycznie ktoś z grupy obecnie bezpiecznej straci formę, przegra dwa najbliższe mecze, a to wystarczy by dołączyć do tej czwórki. Warto dodać, że Vicenza do decydującej fazy campionato przystępuje z nowym szkoleniowcem. Pierpaolo Bisoliego zastąpił w połowie kwietnia Vincenzo Torrente, który ugrał w trzech potyczkach cztery punkty ostatnio pokonując Novarę 3:1. Bisoli stracił pracę po… wygranej z Latiną (1:0).

A jak wygląda kalendarz tej grupy? Co najmniej ciekawie, bo będziemy mieli w ostatnich czterech seriach kilka spotkań „o sześć punktów”. I tak Brescia zagra m.in. z Latiną (d. w 40 kolejce) i Trapani (d. w 42). Poza tym wyjazdy do Novary i Pro Vercelli.

Trapani podejmie słabiutkie ostatnio Virtus Entella (39 kolejka), ale ma także wyjazd do Frosinone (40 kolejka). Sycylijczycy u siebie w tym roku są niemalże bezbłędni, bo przegrali jedynie z Hellasem.

Vicenza mecz sezonu zagra w 40 kolejce kiedy gościć będzie Ternanę. Trzy punkty w tym starciu mogą okazać się kluczowe w kwestii uniknięcia bezpośredniego spadku. Poza tym jednak łatwo nie będzie, bo Lanerossi jadą do Werony i Cittadelli, także prawie na sam szczyt tabeli.

Najtrudniej wydaje się mieć jednak Ternana, bo nie dość, że najważniejsze spotkanie zagrają na wyjeździe, to jeszcze na Stadio Libero Liberati przyjadą Carpi i Spal. Rossoverdi muszą więc mocno ściskać kciuki (oprócz oczywiście walki do samego końca) za jak najszybszy awans Spal wtedy, w przedostatniej kolejce, mogą zostać potraktowani „ulgowo”.

Szkoda jedynie, że najwięcej zamieszania do tej części tabeli wprowadziły kary od związku, a nie rezultaty z boiska. Bo gdyby Latinie (-2) i Pisie (-4) oddać zabrane (słusznie) punkty to emocji byłoby jeszcze więcej.

Na koniec wracamy na górę stawki do walki o baraże pozwalające przedłużyć marzenia o występach w elicie. Pewne gry w nich jest na dzisiaj Frosinone, ale w Lacjum celem nadal jest bezpośrednia promocja, chociaż ostatnie wyniki zdają się przeczyć tej teorii. Tylko jedna wygrana w sześciu meczach, to nie jest najlepsza metoda na wywalczenie jednego z dwóch miejsc dających dłuższe wakacje i poczucie dobrze wykonanego obowiązku. A i tej mogłoby nie być gdyby w Serie B stosowana była technologia goalline. Pablo Granoche mocnym strzałem powinien dać Spezii prowadzenie ponieważ piłka po odbiciu się od poprzeczki wyraźnie przekroczyła linię bramkową. Sędzia tego nie widział, nakazał grać dalej i pozbawieni bagażu gospodarze wygrali 2:0.

Niemniej musiałaby się wydarzyć olbrzymia tragedia żeby spadkowicz zobowiązany był zagrać w obu etapach dodatkowego turnieju jakim jest play-off. Poza czwórkę Lwy nie wypadną. O pozycji tuż za podium marzy na pewno Perugia, która ją obecnie okupuje. Ta lokata jest o tyle ważna, że drużyny z miejsc 3-4 czekają na zwycięzców rywalizacji pomiędzy ekipami z pozycji 5-8.

Włosi od sezonu 2013/14 dosyć mocno rozbudowali te baraże i najpierw grają ze sobą zespoły piąty z ósmym i szósty z siódmym, a wygrani następnie rywalizują już półfinałach z odpowiednio trzecią i czwartą drużyną. Na dziś więc w ½ czekałyby Frosinone z Perugią, a pary stworzyłyby Cittadella z Carpi i Benevento (7 porażek w ostatnich 12 meczach, sic!) ze Spezią. W tym miejscu tabeli przetasowań jest jednak sporo i co tydzień coś się tam zmienia. Jeszcze niedawno poważnie o grze w play-off myślało Bari, które jest obecnie jedenaste. Virtus Entella sporą część rozgrywek spędził między szóstym i ósmym miejscem, a po 38 kolejce spadł na lokatę dziewiątą. Carpi miesiąc temu bardziej skupiało się na pojedynczych potyczkach i szukaniu formy, a dziś jest ósme. Tabela jest tak spłaszczona, że gdyby przykładowe Pro Vercelli –tak to, które jeszcze może być zamieszane w grę o utrzymanie – zanotowało finisz marzeń i zgarnęło komplet punktów, to śmiało mogłoby myśleć o rywalizacji z najlepszymi, której stawką będzie awans do Serie A.

Ostatnie kolejki dla klubów z miejsc 4-11 (w nawiasie obecne miejsce w tabeli rywala, miejsce rozgrywania, podkreślone to pojedynki z bezpośrednimi rywalami):

Perugia: Pro Vercelli (13, w) i Spezia (8, d), Latina (23, w), Salernitana (10, d)

Cittadella:  Cesena (14, d), Pisa (24, w), Vicenza (19, d), Virtus Entella (9, w)

Benevento: Avellino (15, d) i Ascoli (16, w), Frosinone (3, d), Pisa (24, w)

Spezia:  Spal (1, d),  Perugia(4, w), Pisa (24, d), Vicenza (19, w)

Carpi: Ternana (20,w),  Salernitana (10,d) Hellas (2, w), Novara (12, d)

Virtus Entella: Trapani (18, w), Hellas (2, d), Novara (12, w), Cittadella (5, d)

Salernitana: Frosinone (3, d), Carpi (8, w), Avellino (15, d), Perugia (4, w)

Bari: Pisa (24, d), Avellino (15, w), Ascoli (16, d), Spal (1, w).

Jak widać jest kilka pojedynków na ostrzu noża, ale wynikają one bardziej z niewielkiej różnicy punktowej niż ostatnio prezentowanej dyspozycji.

Jak grali Polacy? Błażej Augustyn wrócił po kontuzji i dwa razy wyszedł w pierwszym składzie Ascoli na Perugię (75 minut) i Avellino (90 minut), a rozdzielające je spotkanie z Brescią obejrzał z trybun. Co ważne dla niego jako obrońcy Ascoli nie straciło żadnego gola w tym czasie! Tomasz Kupisz i Igor Łasicki ani razu nie znaleźli się w kadrach meczowych swoich drużyn…

Wśród najskuteczniejszych na czele wciąż Giampaolo Pazzini z 23 bramkami. Powiększył swój dorobek w ostatnich dniach o dwa trafienia. Za nim dwójka Francesco Caputo i Mirco Antenucci (+3) obaj mają po 17 goli na koncie. 16 razy bramkarzy rywali pokonywali Federico Dionisi (+1) oraz Fabio Ceravolo. Dalej spora grupa pościgowa mająca 13 bramek w swoim dorobku: Massimo Coda, Gianluca Litteri (+1), Daniel Ciofani (+2), Camillo Ciano (+2) i Kevin Lasagna (+2).

https://twitter.com/Frosinone1928/status/856925433979449344

Z meldunkiem wracamy po 40 kolejce czyli po długim weekendzie majowym.

Komentarze