Zmienić wszystko tak, by wyglądało jak wcześniej – UC Sampdoria

Zmienić wszystko tak, by wyglądało jak wcześniej – UC Sampdoria

Sampdoria od dobrych kilku lat porusza się w trakcie sezonu po piłkarskiej sinusoidzie. Zazwyczaj jednak – oceniając jej potencjał kadrowy – wychodzą bardziej na plus niż minus. Niemniej 123 mecze z Marco Giampaolo na ławce trenerskiej rozbudziły apetyty kibiców i działaczy. Obecnie po przejęciu zespołu przez niedawnego półfinalistę Ligi Mistrzów Eusebio Di Francesco, cel wydaje się dla wszystkich jasny: awansować do europejskich pucharów. Nie będzie to jednak takie łatwe. 

Bilans zysków i strat

Bycie piłkarzem Sampdorii nie należy do najłatwiejszych. Wymagania kibiców są naprawdę spore, a sam klub nie należy do ścisłej czołówki ligowej. W oczach tych drugich, drużyna z Genui jest pewniakiem do zajęcia jednego z miejsc w przedziale od 7 do 10, z czego raczej bliżej tego wyższego marginesu. Czy ten zespól jednak na pewno będzie w stanie poprawić wynik z poprzedniego sezonu? Wiele wskazuje na to, że nie. Sprzedanie Joachima Andersena i kupienie w jego miejsce Alexa Ferrariego to na pierwszy rzut oka wymiana w kategorii tych, z których zadowolona jest tylko jedna strona. W Sampie „wyprodukowano” już Skriniara, udało się ze wspomnianym Andersenem, więc może pomysł z Ferrarim także wypali. Poza tym, oparcie całej ofensywy na fantastycznym Fabio Quagliarelli, który już młodszy nie będzie może nie być najlepszym pomysłem. Potwierdził to już pierwszy mecz nowego sezonu ligowego (0:3 z Lazio), gdzie wiekowy napastnik praktycznie nie istniał. Jakości w ofensywie nie poprawiło także odejście, może nie imponującego liczbami (2 gole i 3 asysty) Denisa Praeta. Belg często stanowił o sile zespołu z Genui. To właśnie od niego często zaczynało się wszystko co dobre w Sampdorii.

Ważna rola Polaków

W zeszłym sezonie Doria potrafiła nieraz sprawić niespodziankę. Potwierdzają to wygrane z mistrzem oraz wicemistrzem Italii. Wszystko to działo się na Luigi Ferraris, to tam właśnie Sampa zlała Napoli (4:1) oraz w ostatniej kolejce minionego sezonu odprawiła z kwitkiem broniący mistrzostwa Juventus (2:0). Dziś nie wiadomo czego można się spodziewać po tej drużynie. Eusebio Di Francesco musi naprawdę zabrać się do roboty, żeby szybko i skutecznie przemeblować tę ekipę pod swoją modłę. Pewnym jest, że odejdzie on od ulubionego sytemu Giampaolo, zamieniając 4-3-1-2 na 4-3-3. Co ciekawe znacznie więcej ofensywnych zadań otrzyma Karol Linetty, który z defensywnego pomocnika zostanie przemianowany na łącznika pomiędzy atakiem, a linią pomocy. Dowodzi tego także symboliczna korekta numeru na koszulce Polaka, z „16”, na „7”. Dużo więcej swobody w taktyce Di Francesco powinien mieć też drugi reprezentant Biało-Czerwonych, występujący w barwach Sampy – Bartosz Bereszyńki. Chociaż prawy obrońca nie może zaliczyć początku rozgrywek do udanych (był jednym z najsłabszych zawodników biegających po murawie) to z czasem może on stanowić o sile zespołu z Genui, biorąc pod uwagę, jak ważną rolę w taktyce Włoskiego szkoleniowca odgrywają boczni obrońcy.

O co w końcu chodzi?

Na co więc tak naprawdę stać Sampdorie przed progiem nowego sezonu? Na pewno nie można wykluczyć scenariusza, w którym to po solidnym laniu w pierwszej kolejce od Lazio, genueńczycy biorą się w garść i pod batutą Di Francesco pędzą jak na złamanie karku, po europejskie puchary. Inną opcją jest powtórka sprzed roku i zajęcie miejsca w środku stawki (9 lub 10). Natomiast nikt nie bierze pod uwagę, że ta drużyna będzie chłopcem do bicia, a marzeniem – utrzymanie w Serie A. Należy więc obstawiać raczej ku pierwszej lub drugiej opcji. Trzeba tylko wziąć pod uwagę, że przed sezonem na sile zyskali rywale Sampdorii, którzy także mają nadzieję na osiągnięcie dobrego wyniku.

Prognoza Serie A Polonia: 7-10 miejsce

Przyszli: Emil Audero (Juventus, 20 mln), Jakub Jankto (Udinese, 14.5 mln), Alex Ferrari (Bologna, 4.5 mln), Fabio Deapoli (Chievo, 4.5 mln), Mehdi Leris (Chievo 2.5 mln), Julian Chabot (Groningen, 3.7 mln), Jeison Murillo (Valencia, wypożyczeni 2 mln), Marco Pompetti (Inter, wypożyczenie)

Odeszli: Joachim Andersen (Olymique Lyon, 24 mln), Denis Praet (Leicester, 21 mln), Rafael (Reading), Marco Sau (Benevento), Gabriele Rolando (Reggina)

Komentarze

arkadiusz-bogucki

Redaktor Serie A Polonia od lipca 2016 roku, fan calcio od najmłodszych lat.