Zimowy exodus z Atalanty. La Dea bez szans na zachowanie trzonu zespołu

Zimowy exodus z Atalanty. La Dea bez szans na zachowanie trzonu zespołu

Atalanta jest jednym z pozytywnych zaskoczeń bieżącego sezonu. Przed początkiem rozgrywek prognozowano, że drużyna z przedmieść Mediolanu będzie musiała do końca sezonu bić się o utrzymanie, tymczasem magiczny wpływ Gian Piero Gasperiniego i niezwykle utalentowana grupa młodych graczy sprawiły, że La Dea bije się obecnie o zajęcie miejsca gwarantującego grę w europejskich pucharach. To co budowano jednak przez ostatnie miesiące, może runąć niczym domek z kart w czasie zimowego mercato.

Zaczynając od defensywy jako pierwszy do wiadomości przychodzi 22-letni Mattia Caldara. Młody oborńca nie tylko zszokował ekspertów swoją pewnością i dojrzałą grą, ale trafił także na szeroką listę graczy, którymi interesuje się selekcjoner reprezentacji Włoch Giampiero Ventura. W ostatnich dniach do Bergamo przyleciał dyrektor generalny Juventusu Beppe Marotta i finalizował przenosiny 9-krotnego reprezentanta Włoch do lat 21. Na ten moment prasa donosi, że Stara Dama zapłaci za stopera 15 milionów euro, a kolejne 5 milionów będzie zależało od indywidualnych osiągnięć gracza. Sam zawodnik w Bergamo pozostanie jednak do końca rozgrywek w formie wypożyczenia i dopiero od sezonu 2016/17 będzie do dyspozycji Massimiliano Allegriego.

Kolejnym wielkim talentem jest Franck Kessie. 20-latek jest defensywnym pomocnikiem, a mimo to ma już na koncie pięć bramek i dwie asysty. Mimo młodego wieku ma już także dziesięć występów w reprezentacji Wybrzeża Kości Słoniowej za sobą. Nie umknęło to uwadze możnych Starego Kontynentu. Po zawodnika ustawiła się już spora kolejka na czele z Juventusem, Tottenhamem, czy Liverpoolem. Daily Mirror informowało w ostatnich dniach, że to własnie The Reds są najbliżej pozyskania zawodnika, przygotowując ofertę rzędu 27 milionów euro.

La Dea może stracić także partnera Kessi’ego z pomocy, czyli Roberto Gigliardiego. 22-letni pomocnik znalazł się w orbicie zainteresowań Interu i Milanu, które musiały jednak głęboko sięgnąć do kieszeni i wyłożyć ponad 20 milionów euro, aby sprowadzić do siebie wychowanka Atalanty. Gigliardi pozostaje zresztą idealnym przykładem zawodnika wychowanego przez Azzurrich. Urodzony w Bergamo przeszedł przez wszystkie szczeble juniorskiej kariery, aż w końcu trafił do pierwszego składu. Dopiero jednak Gian Piero Gasperini wyzwolił talent pomocnika, którego w najbliższym czasie ciężko będzie utrzymać na Stadio Atleti d’Azzurri.

Sporo zainteresowania wzbudza także 29-letni Alejandro Gomez. Dynamiczny skrzydłowy już latem był tematem spekulacji w sprawie swoich przenosin do Lazio bądź Sassuolo, a teraz łączy się go z transferem do Romy. Rzymianie poszukują następcy Mohammeda Salaha, który w styczniu wyrusza na Puchar Narodów Afryki i Argentyńczyk jest wysoko na liście życzeń Giallorossich.

To jednak bynajmniej nie koniec! Alberto Paloschi może trafić do Lazio, Maurizio Pinilla do Pescary, lub Bolognii, a Alberto Grassi do Torino. To co wypracowano w klubie przez ostatnie miesiące może zatem bardzo szybko zniknąć. Przed Atalantą ciężkie tygodnie.

Komentarze
Rozlosowano fazę grupową Ligi Europejskiej. Trudna przeprawa Atalanty