Zadyszka Lazio – problemy biancocelestich po wznowieniu rozgrywek

Zadyszka Lazio – problemy biancocelestich po wznowieniu rozgrywek

Lazio, które przed przerwą spowodowaną pandemią koronawirusa przez 20 kolejek było niepokonane w lidze, po jej w wznowieniu jest cieniem tej drużyny. Na siedem rozegranych meczów po restarcie, wygrali tylko dwa i jeden zremisowali, strzelając zaledwie 6 bramek. Z czarnego konia tego sezonu, mającym się bić o scudetto z Juventusem i Interem, spadli na 4 miejsce w lidze. Na razie niewiele wskazuje na to, żeby mieli bić się o nawet o podium. Postaramy się przeanalizować dlaczego Lazio po wznowieniu rozgrywek wygląda o wiele gorzej niż cztery miesiące wcześniej.

Brak jakościowych zmienników

Największym problemem Lazio jest bardzo wąska ławka rezerwowych z zawodnikami, którzy prezentują o wiele niższy poziom sportowy od swoich kolegów z podstawowego składu. Drużynie z Rzymu brakuje po prostu dobrych zmienników. Tacy zawodnicy jak: Jordan Lukaku, Bobby Adekanye, Djavan Anderson, Andre Anderson czy Denis Vavro nie potrafią wnieść wystarczającej jakości na boisko.

Choć problem wąskiej kadry był poruszany przez ekspertów, jeszcze przed zatrzymaniem rozgrywek, to teraz jest on najbardziej widoczny. Kiedy mecze odbywają się co 3 dni, bez rezerwowych, jest to po prostu fizycznie niemożliwe. Podstawowi zawodnicy, nieważne jak znakomicie nie byliby przygotowani, nie dadzą rady grać przez 90 minut przy takim natłoku spotkań. Przed pandemią Lazio było w korzystnej pozycji, ponieważ po odpadnięciu z pucharów ich rywale grali mecze pucharowe w środku tygodnia. Oni w tym czasie mieli cały tydzień, żeby przygotować i zagrać na 100% kolejny mecz w weekend. Aktualnie, bez zmienników, jest to praktycznie nie wykonalne. To ten napięty terminarz w przypadku biancocelestich odbija się na nich najbardziej.

Niestety dla nich, na ten moment nie mogą niestety nic z tym za bardzo zrobić, poza liczeniem na to, że w głowach zawodników z ławki rezerwowych, “coś przeskoczy” i wskoczą na wyższy poziom umiejętności. Na przyszły sezon władze klubu na pewno będą musiały się skupić aby poszerzyć kadrę Lazio. Niekoniecznie o jakieś duże nazwiska na rynku, ale właśnie o zmienników tych, których już posiadają.

Forma Immobile

Aktualny lider klasyfikacji króla strzelców, po wznowieniu ligi zdobył tylko jedną bramkę. Niemoc strzelecka Ciro odbija się na wynikach Lazio. Gdyby w spotkaniach z Atalantą czy Lecce, strzelił w stuprocentowych sytuacjach jakich się znajdował, mogliby oni nawet wygrać te spotkania. Immobile sprzed pandemii nie zmarnowałby takich okazji.

Ciężko stwierdzić co jest powodem takiej nieskuteczności włoskiego napastnika. Prawdopodobnie największy wpływ miała na to ponad trzymiesięczna przerwa. Jak wiadomo dla napastnika ważne jest prawo serii, kiedy strzela on gole w kolejnych meczach. Niestety ten brak rytmu meczowego negatywnie wpłynął na formę Immobile po kwarantannie. Kolejnym powodem, wspomnianym już wyżej, może być po prostu natłok meczów. Niedoświadczenie w graniu co 3 dni i zaburzenie planu treningowego na pewno nie pomagają Ciro. Jednakże kibice Lazio mogą mieć nadzieje na to, że w pozostałych do końca pięciu kolejkach, Włoch wróci do swojej strzeleckiej formy.

Immbile
Czy Immobile utrzyma pozycje lidera króla strzelców do końca sezonu?

Problem ze złapaniem rytmu w nowym terminarzu

Kilka razy w tym tekście już padło, że dla Lazio, gra co 3 dni to wręcz udręka. Sam Simone Inzaghi powiedział w którymś wywiadzie, że przez ten terminarz nie mają czasu na normalne treningi. Ciężko mu się nie dziwić. Jeśli zespół gra co 3 dni to wygląda to mniej więcej tak:

  • dzień 1 – odpoczynek po wczorajszym meczu, regeneracja, odnowa biologiczna, masaże, siłownia itp.
  • dzień 2 – treningi w poszczególnych grupach, przygotowanie taktyczne i motoryczne, oczywiście wszystko odpowiednio skompensowane przez brak czasu
  • dzień 3 – odprawa przedmeczowa, a wieczorem sam mecz

Oczywiście to wszystko w mega dużym uproszczeniu. Jako, że większość zawodników Lazio, nie ma zbyt dużego doświadczenia w tak częstym rozgrywaniu meczów, mają kłopot w odnalezieniu się w nowej rzeczywistości. Chociaż trzeba brać pod uwagę, że każda drużyna ma ten problem, aczkolwiek biancocelestim z czołowych drużyn Serie A najtrudniej jest się w tym odnaleźć.

Komentarze