Viva Napoli, viva Gattuso, viva Milik! Napoli zdobywa Puchar Włoch!

Viva Napoli, viva Gattuso, viva Milik! Napoli zdobywa Puchar Włoch!

Finał Pucharu Włoch nie był najlepszym widowiskiem. Mecz ten dorównał poziomem spotkaniom półfinałowym, mówiąc inaczej – był po prostu nudny. Regulaminowy czas gry nie wystarczył, by wyłonić zwycięzcę, więc musiały o nim zadecydować rzuty karne. Tam, wynikiem 4:2 wygrało Napoli, a decydującą jedenastkę wykonał nie kto inny, jak Arkadiusz Milik.

Jeśli nie było się kibicem Napoli lub Juventusu, a obejrzało się cały mecz, można nazwać to poświęceniem. Spotkanie się jeszcze nie zaczęło, a już doszło do pierwszej wpadki. Sergio Sylvestre, amerykański piosenkarz mieszkający we Włoszech, zapomniał drugiej zwrotki hymnu, przez co na chwilę zapadła niezręczna cisza. Nienajlepszy początek.

Zdjęcie

Mimo że pierwsza połowa nie obfitowała w stuprocentowe sytuacje, to i tak trzeba oddać cesarzom, co cesarskie. Zarówno Gianluigi Buffon, jak i Alex Meret stanęli na wysokości zadania, będąc w wysokiej formie przez pełne 90 minut. Szczególnie trzeba docenić drugiego z wyżej wymienionych Włochów, gdyż to właśnie golkiper Partenopeich obronił pierwszą jedenastkę, wykonywaną przez Paulo Dybalę.

W drugiej części finału zdecydowanie więcej okazji miało Napoli, parokrotnie łut szczęścia ratował Buffona przed skapitulowaniem. Juventus próbował się odgryźć, ale niezbyt mu się to udawało. Przewaga neapolitańczyków nie została jednak udokumentowana, więc o zwycięzcy Coppa Italia zadecydować miały rzuty karne.

Mało kto zapewne spodziewał się, że konkurs jedenastek rozstrzygnie się tak szybko. Już przy obronieniu strzału Dybali przez Mereta kibice Juventusu mogli się zaniepokoić, a fatalny strzał Danilo, przy równoczesnym trafieniu do siatki przez Politano, zabił praktycznie całkowicie nadzieje Bianconerich na triumf.

Jako Polacy mamy powód do radości, ponieważ pierwsze trofeum w karierze dopisuje sobie nie dwóch, a trzech naszych rodaków, bo oprócz Piotra Zielińskiego i Arkadiusza Milika, w kadrze na finał znalazło się również miejsce dla Huberta Idasiaka. Warto również wspomnieć, że pierwszy tytuł w swojej trenerskiej karierze zdobył Gennaro Gattuso, który prowadził Napoli w ponad osiem razy mniejszej liczbie meczów niż Maurizio Sarri. Obecny trener Juventusu nie zatriumfował jednak z Partenopeich w żadnych rozgrywkach. Dla Sarriego tymczasem to szczególnie gorzka pigułka, bo nie dość, że przegrał ze swoim byłym klubem, gdzie od dłuższego czasu jest celem ataków ze strony kibiców i Aurelio de Laurentiisa, to jeszcze przegrał już drugie finałowe spotkanie prowadząc Starą Damą. W grudniu bowiem jego Bianconeri przegrali spotkanie o Superpuchar Włoch.

Dla Napoli środowy triumf, to szósty Puchar Włoch w historii, dzięki czemu klub zrównał się pod tym względem z Fiorentiną. To także pierwsze zwycięstwo Partenopeich od 2014 roku, gdy w jednym sezonie zdobyli Puchar Włoch i Superpuchar. Dla Juventusu z kolei, który pomiędzy 2015 a 2018 roku wygrywał Puchar Włoch cztery razy z rzędu, to drugi rok bez trofeum. W ubiegłym sezonie triumfowało bowiem Lazio, które pokonało Atalantę. Chociażby dla takich obrazków jak poniżej, dobrze, że tym razem trochę powodów do świętowania dostał Neapol.

Jeżeli doceniasz naszą pracę i chcesz dołożyć się do rozwoju strony, to zapraszamy do wsparcia na Patronite. Za każde wsparcie z góry bardzo dziękujemy!

Komentarze