Starcie dłuższe niż 90 minut. Gasperini wojuje z Lazio

Starcie dłuższe niż 90 minut. Gasperini wojuje z Lazio

Nie milkną echa wczorajszego spotkania Lazio z Atalantą na inaugurację 8 kolejki Serie A. Po tym jak rzymianie wyszli od 0:3 do 3;3, wiele gorzkich słów po meczu do powiedzenia miał szkoleniowiec La Dei Gian Piero Gasperini, który postanowił nie gryźć się w język i jawnie oskarżyć Ciro Immobile o symulkę.

„Piłka to prosty sport, ale czym były te śmieci? Immobile wszedł na spacer w pole karne, poczuł podmuch i zasymulował. Każdy to widział. Przegraliśmy Coppa Italia przez taki incydent, więc jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Powiem nawet więcej, przy drugim karnym, Immobile włożył stopę przed De Roona i przeszkodził mu w dotknięciu piłki. To także nie powinien być karny! To nie karne, to oszustwo” – mówił prosto po meczu Gasperini w rozmowie ze Sky.

https://twitter.com/donatocerullo/status/1185564673149755393

Bardzo szybko na tę wypowiedź zareagował Simone Inzaghi, a potem sam klub.

„Szanuję Gasperiniego jako kolegę. Słuchałem jednak jego słów i nie mogę ich zaakceptować, ponieważ oba rzuty karne były jasne. Dwukrotnie przegraliśmy walkę o miejsce w Lidze Mistrzów przez błędy sędziego i niestety trzeba to akceptować, chociaż tak jak mówię, dzisiaj co do karnych nie było żadnych wątpliwości. Jestem rozczarowany, że Gasperini w taki sposób zdecydował się wypowiadać o Immobile, szczególnie, że za każdym razem było widać kontakt” – powiedział po meczu Inzaghi dla Sky Sports Italia.

Zdjęcie

Mniej dyplomatyczny był sam klub, który kilka minut później wypuścił oficjalne oświadczenie, w którym czytamy: „Oświadczenia Gasperiniego nie mają nic wspólnego z prawdą, bowiem oba rzuty karne były podyktowane w sposób zgodny z przepisami. Szkoleniowiec prezentuje ponadto nieakceptowalną retorykę wymierzoną w takiego profesjonalistę jakim jest Ciro Immobile, który nigdy w czasie kariery nie zniżał się do poziomu nurkowania w polu karnym i wymuszania rzutów karnych. Gorzki smak utraty zwycięstwa jest zrozumiały, ale absolutnie nie uprawnia to do tworzenia fantastycznych i ekscentrycznych teorii podważających profesjonalizm naszych zawodników”.

Dzisiejsze wydanie La Gazzetta dello Sport rację przyznaje Lazio, oznajmiając, że oba rzuty karne były podyktowane prawidłowo. W pierwszej sytuacji ciężko ocenić bolesność, ale minimalny kontakt był, a tak doświadczony zawodnik jak Immobile, po prostu wykorzystał sytuację, gdy poczuł lekki nacisk i upadł na murawę. Mniej kontrowersji było w drugim przypadku, gdy napastnik Lazio po prostu włożył nogę przed De Roona i został przez niego podcięty.

Kolejne kontrowersje z pewnością jeszcze bardziej zaognią relacje pomiędzy oboma klubami. Pierwsze animozje pojawiły się przy okazji finału Pucharu Włoch 2018/19, gdy sędzia nie zauważył ręki Bastosa w polu karnym i nie zdecydował się na powtórkę VAR. Lazio tamto spotkanie wygrało 2:0 i sięgnęło po siódme w historii Coppa Italia, a Gasperini długo po meczu krytykował sędziów za brak prawidłowej decyzji.

Zdjęcie

Komentarze