Squadra Azzurra dalej w lesie – zapowiedź spotkań z Polską i Ukrainą

Squadra Azzurra dalej w lesie – zapowiedź spotkań z Polską i Ukrainą

Początek pracy Roberto Manciniego w roli opiekuna włoskiej squadry nie można zaliczyć do udanych. Za jego kadencji Italii udało się osiągnąć triumf wyłącznie z Arabią Saudyjską, a poza tym Azzurri notowali remisy i porażki. Co prawda nieszczęsny Giampiero Ventura od dłuższego czasu nie odpowiada za rezultaty Włochów, niemniej drużyna znajdująca się początkowo za sterami selekcjonera tymczasowego Luigiego Di Biagio, jak i dziś nie potrafi wypracować swojego stylu i w każdym ze spotkań prezentuje się poniżej oczekiwań. Nie chcę tu rzecz jasna usprawiedliwiać najgorszego szkoleniowca w historii włoskiej kadry, ale należy pamiętać, że nie był on jedynym winowajcą obecnego stanu rzeczy. Cała czołówka Serie A opiera się przede wszystkim na graczach spoza Półwyspu Apenińskiego, przez co zarówno jemu, jak i Manciniemu trudno skompletować prawdziwie klasową jedenastkę. Cieszy coraz śmielsza obecność młodych zawodników, tyle że nie są oni w stanie stać się na tą chwilę faktycznymi liderami drużyny.

Wspominając niedawne rywalizacje Włochów z Polską oraz Portugalią można bez trudu stwierdzić, że ex-trener Interu ma przed sobą szalenie trudne zadanie podniesienia Italii z kryzysu. W trakcie przedmeczowej konferencji Mancini stwierdził nawet, że to Polacy dysponują dziś mocniejszym zestawieniem niż jego podopieczni, co można potraktować jako swego rodzaju asekurację. Zresztą przebieg meczu rozgrywanego w Bolonii niejako potwierdził słowa 53 letniego selekcjonera, zaś sam rezultat 1-1 był – zwłaszcza w kontekście pierwszej połowy spotkania – dość szczęśliwy dla czterokrotnych mistrzów świata. Włosi ewidentnie cierpią na brak liderów, zwłaszcza w drugiej linii, gdzie Mancini zdecydowanie stawia na Brazylijczyka z włoskim paszportem, a mianowicie Jorginho. Były piłkarz Napoli jest chwalony za swoje pierwsze występy dla Chelsea, niemniej w reprezentacyjnym trykocie nie wygląda już tak pewnie. Swoją drogą jego gra oraz obecność w kadrze Emersona są niespodziewane ze względu na słowa wypowiedziane przez Manciniego przed kilkoma laty, kiedy to krytykował ówczesnego selekcjonera Antonio Conte za to, że ten angażował do reprezentacji zawodników z Ameryki Południowej. Okazuje się jednak, że czas i realia zmieniają postrzeganie na pewne sprawy, dzięki czemu także obecnie jesteśmy świadkami obecności Oriundi w squadrze.

Roberto Mancini zdecydował się na powołanie 28 zawodników. Wśród nominacji znaleźli się; Alessio Cragno, Nicolo Barella oraz Gianluca Caprari – wciąż oczekujący na debiut w dorosłej reprezentacji z tym że dla tego ostatniego jest to również premierowe powołanie. Największą niespodzianką jest jednak odkurzenie Sebastiana Giovinco, który od momentu przeniesienia się do MLS stracił zaufanie kolejnych selekcjonerów. Na szczegółowe omówienie powołań zapraszam jednak poniżej:

Bramkarze:

Podobnie jak na poprzednie spotkania Mancini postanowił wysłać powołania aż czterem goalkeeperom. Nie ma wątpliwości, że po zakończeniu kariery reprezentacyjnej przez Gianluigiego Buffona numerem jeden jest jego imiennik Donnarumma, zaś pozostała trójka musi godzić się z rolą dublerów. Tego typu sytuacja nie powinna być obca Matii Perinowi, który po letnim transferze do Juventusu rozegrał zaledwie jedno oficjalne spotkanie i nie zanosi się, żeby w najbliższym czasie posadził Wojtka Szczęsnego na ławce rezerwowych.

Obrońcy:

Na uwagę zwraca przede wszystkim powrót Francesco Acerbiego, który przed laty zmagał się z ciężką chorobą. Po dłuższym czasie spędzonym w Sassuolo rosły stoper w końcu zmienił barwy klubowe i przeniósł się do Lazio, gdzie z niejakim powodzeniem radzi sobie w roli następcy Holendra De Vrija. Cieszy odnotowanie równej, wysokiej formy Danilo D’Ambrosio z Interu, który może okazać się lekiem na włoskie problemy z obsadzeniem prawej flanki defensywy.

Pomocnicy:

Wśród licznej grupy włoskich skrzydłowych buduje mnie obecność zwłaszcza Federico Bernardeschiego z Juventusu. Urodzony w toskańskiej Carrarze zawodnik rozgrywa jak do tej pory pierwszorzędny sezon, pomimo że w Turynie musi się liczyć z ogromną konkurencją wśród graczy ofensywnych. Dotychczas 24-latek był znany jako piłkarz elastyczny, potrafiący dostosować się do różnych systemów gry i choćby w trakcie konfrontacji Ligi Mistrzów z Young Boys świetnie radził sobie w roli rozgrywającego. Pomimo wysokiej dyspozycji Lorenzo Insigne uważam, że to właśnie Berna jest dziś najlepszym zawodnikiem z Italii i swoistą nadzieją na lepsze jutro dla tej drużyny.

Napastnicy:

Największą niespodzianką jest rzecz jasna wspominany wyżej Sebastian Giovinco. Amerykańskie media nie mogą się nachwalić Atomowej Mrówki, dziwiąc się przy tym, że od trzech lat nie mógł on być częścią mającej kłopoty ofensywy Italii. Całkowite pomijanie Giovinco było dość zaskakujące, ale kiedy przypomnimy sobie jego dotychczasową karierę reprezentacyjną dostrzeżemy, że nigdy nie był jej istotną częścią. Dość powiedzieć, że w 23 występach zdołał zaledwie raz wpisać się na listę strzelców. Teraz natomiast przyjdzie mu rywalizować między innymi z Insigne i Federico Chiesą, dlatego też sądzę, że może on liczyć wyłącznie na bycie jokerem w talii Manciniego. Brak powołania dla zmagającego się z nadwagą Mario Balotellego nie powinna być zaskoczeniem dla nikogo. Snajper Nicei nie po raz pierwszy udowadnia, że na dłuższą metę nie można na niego liczyć.

Spotkanie z Ukrainą zostanie rozegrane 10 października w Genui, natomiast rywalizacja z Polakami będzie miała miejsce cztery dni później w Chorzowie.

Pełna kadra:

Bramkarze:

Salvatore Sirigu (Torino), Gianluigi Donnarumma (Milan), Mattia Perin (Juventus), Alessio Cragno (Cagliari)

Obrońcy:

Giorgio Chiellini (Juventus), Leonardo Bonucci (Juventus), Alessandro Florenzi (Roma), Domenico Criscito (Genoa), Alessio Romagnoli (Milan), Francesco Acerbi (Lazio), Danilo D’Ambrosio (Inter), Cristiano Biraghi (Fiorentina), Emerson (Chelsea)

Pomocnicy:

Marco Verratti (PSG), Federico Bernardeschi (Juventus), Giacomo Bonaventura (Milan), Jorginho (Chelsea), Lorenzo Pellegrini (Roma), Roberto Gagliardini (Inter), Nicolo Barella (Cagliari)

Napastnicy:

Ciro Immobile (Lazio), Lorenzo Insigne (Napoli), Sebastian Giovinco (Toronto), Simone Zaza (Torino), Federico Chiesa (Fiorentina), Domenico Berardi (Sasuolo), Patrick Cutrone (Milan), Gianluca Caprari (Sampdoria)

Przewidywany skład:

Donnarumma

Florenzi,Bonucci,Chiellini,Criscito

Verratti,Jorginho,Bonaventura

Bernardeschi,Immobile,Insigne

Aktualizacja! Alessio Romagnoli, Danilo D’Ambrosio oraz Patrick Cutrone opuścili zgrupowanie reprezentacji Włoch. W ich miejsce selekcjoner Mancini dowolał Lorenzo Tonellego z Sampdorii i Cristiano Picciniego z Valencii. Dla obu defensorów są to premierowe powołania do squadry.

Autorem tekstu jest Grzegorz Kowalski z azzurri.blox.pl

Komentarze