Gdzie się podziały tamte zespoły: Catania Calcio

Gdzie się podziały tamte zespoły: Catania Calcio

W ostatnich latach przez Serie A przewinęło się kilka mniejszych drużyn, które pozostawiły na niej pewne piętno, za którym poniekąd tęsknimy po dzisiaj. Jednym z takich zespołów jest Catania Calcio. Gdzie podziała się ekipa Rossazzurrich i czy jest szansa, że w najbliższej przyszłości ponownie zagości ona w czołówce włoskiej piłki?

Na początek poruszmy bardzo ciekawy, trenerski wątek w tej historii, bowiem Catania stała się przez moment prawdziwym pomostem do wielkiego futbolu dla kilku naprawdę ciekawych szkoleniowców. To na Sycylii bowiem swoje epizody mieli Sinisa Mihajlovic, Vincenzo Montella, Diego Simeone, Marco Giampaolo, czy Rolando Maran. Epizody, bowiem najdłużej z całej piątki wytrzymał tam Montella, który otrzymał od klubowych władz cały sezon 2011/12. Mimo spokojnego utrzymania i 11 pozycji w tabeli został zwolniony, a zaledwie tydzień później rozpoczął swoją pierwszą przygodę z Fiorentiną.

Znalezione obrazy dla zapytania vincenzo montella catania

Catania po raz pierwszy w Serie A pojawiła się w 1960 roku, po latach tułaczki w niższych ligach. Na najwyższym poziomie rozgrywkowym o dziwo wytrwała więcej niż rok i dopiero po pięciu latach powróciła do drugiej ligi, po drodze dwukrotnie zajmując nawet bardzo dobre ósme miejsce (liga miała wówczas 18 drużyn). Po za jednorocznym powrotem do elity, Catania na lata zakopała się później w niższych ligach na długi czas spadając i osiadając nawet w Serie C. Słońce ponownie zaświeciło nad ekipą z Sycylii w 2005 roku, gdy wywalczyli pierwszy od 35 lat awans do Serie A! Drużynę do sukcesu poprowadził wówczas Pasquale Marino, który niespodziewanie utrzymał również zespół w czołówce w kolejnym sezonie. A były to rozgrywki dla Sycylijczyków niezwykle nierówne, bowiem potrafili przyjąć oni 7 bramek od Romy, czy 5 od Interu, a jednocześnie pokonać Lazio i Sampdorię, czy zremisować z Milanem. Mimo 15 meczowej serii bez wygranej, Catania ostatecznie uplasowała się na 13 miejscu w tabeli.

Tamten sezon rozpoczął ośmioletnią przygodę Catanii z Serie A, przygodę którą można spokojnie porównać z tą, którą kończy właśnie Chievo Verona. Mały klub, biedny, zmuszony do sprzedaży każdego bardziej wyróżniającego się gracza, a jednakże nie raz utrzymujący się rzutem na taśme. Rossazzurri potrafili utrzymać się na 17 miejscu, ale potrafili także zagrać wspaniały sezon i skończyć rozgrywki na ósmym sezonie, grając momentami piękny, ofensywny futbol. Do Serie B powrócili dopiero w sezonie 2014/15, wygrywając sezon wcześniej w Serie A zaledwie osiem spotkań. Co ciekawe, w tamtym sezonie klub aż cztery razy zmieniał trenera, a dwa razy zwolniony został Ronaldo Maran, który najpierw rozpoczął sezon na ławce, potem wyleciał kosztem zatrudnienia Luigiego De Canio. Gdy ten nie potrafił polepszyć wyników, wrócił Maran, jednak wobec kolejnych fatalnych rezultatów, ponownie go zwolniono i zatrudniono Maurizio Pellegriniego, który co prawda doprowadził do efektownej wygranej nad Romą 4:1, ale ostatecznie nie uratował futbolu w Catanii. Od tego czasu w klubie piszczy bieda, drużyna powoli staczała się w otchłań, istniała poważna obawa bankructwa i konieczności budowy wszystkiego od nowa. Dzisiaj Catania gra na poziomie Serie C i zachowuje szanse na awans do Serie B. Drużyna Waltera Novellino zajmuje trzecie miejsce tracąc dziewięć punktów do liderującej Juve Stabii.

Gdy myślimy o Catanii, do głowy przychodzi nam przede wszystkim rzesza graczy, którzy później porobili zdecydowanie większe kariery. Przez Sycylię przewinęli się między innymi Alejandro Gomez (dzisiaj Atalanta), Maxi Lopez (Vasco da Gama), Sergio Almiron (koniec kariery), Francesco Lodi (Catania), Mariano Andujar (Estudiantes), Nicolas Spolli (Crotone), Norbert Gyomber (AS Roma, wyp. do Perugii), Nicola Legrottaglie (koniec kariery), Marco Motta (Omonia Nikozja), Mariano Izco (Cosenza Calcio), Gonzalo Bergessio (CD Nacional), David Suazo (bez klubu), Matias Silvestre (Empoli), czy Mirko Antenucci (SPAL). To w Catanii swój epizod miał także Błażej Augustyn.

Znalezione obrazy dla zapytania alejandro gomez catania

Poprzez fakt, że do Catanii w pewnym momencie trafiała ogromna rzesza Argentyńczyków, klub nazywano ‚małą Argentyną”.

Catania, to także stary, rozsypujący się, ale klimatyczny obiekt Stadio Angelo Massimino, otwarty w 1937 roku!

Znalezione obrazy dla zapytania Stadio Angelo Massimino

Calcio potrzebuje również powrotu kolejnych gorących derbów, jakimi bez wątpienia są właśnie derby Sycylii, czyli starcie pomiędzy Palermo a Catanią. Obie drużyny mierzyły się łącznie 84 razy i rezultaty są bardzo wyrównane. Palermo triumfowało 25 razy, Catania 20, a 39 razy padał remis. Oba zespoły ostatni raz spotkały się 21 kwietnia 2013 roku, gdy padł remis 1:1. Jak niemal każde piłkarskie derby we Włoszech, również te sycylijskie mają za sobą niezbyt chlubne historie. 2 lutego 2007 roku, kibice obu klubów rozpoczęli regularną wojnę na trybunach, która zmusiła sędziego do przerwania meczu na kilkanaście minut. Spotkanie ostatecznie udało się dokończyć, jednak walki przeniosły się po meczu na ulice miasta. W czasie zamieszek ponad 200 osób zostało rannych, a jedna osoba zmarła. Jeden z policjantów zginął po wybuchu petardy, co spowodowało, że Włoska Federacja Piłkarska na kilka dni zawiesiła wszystkie mecze we Włoszech, a Catania przez 4 miesiące musiała grać przy pustych trybunach.

Znalezione obrazy dla zapytania derby di sicilia 2007

Catania na dzień dzisiejszy nie ma większych szans na powrót do Serie A, a już sam powrót do drugiej ligi byłby dla niej ogromnym sukcesem. Rossazzurri są zespołem nadal mającym ogromne problemy finansowe, które poprzez grę na trzecim poziomie rozgrywkowym nie pozwalają na poprawę. Drużyna ciągle gra na 79-letnim obiekcie i nie wykazuje większych szans na poprawę tego stanu rzeczy w najbliższej przyszłości. My jednak wierzymy, że Catania upora się z trawiącymi ją problemami i ponownie będziemy mogli oglądać ich na boiskach Serie A.

Komentarze