Na remis w rzymskim hicie, bracia Inzaghi w tarapatach – podsumowanie 14 kolejki Serie A

Na remis w rzymskim hicie, bracia Inzaghi w tarapatach – podsumowanie 14 kolejki Serie A

14 kolejka Serie A za nami, podczas której mieliśmy do czynienia z dwoma hitowymi spotkaniami. O ile pojedynek Juventusu z Fiorentiną okazał się jednostronny, o tyle starcie Romy z Interem dostarczyło nam już wielu emocji. Zapraszamy na przegląd najważniejszych wydarzeń ostatniej serii gry!

1. Remis w hicie kolejki między Romą i Interem

Spotkanie rozgrywane na Stadio Olimpico z pewnością nie zawiodło oczekiwań kibiców. Oba zespoły postawiły sobie za cel jak najszybciej zdobyć bramkę i ustawić sobie resztę spotkania. Na uwagę zdecydowanie zasługuje tu postawa gospodarzy, którzy w pierwszych minutach wyglądali jakby kryzysy formy oraz braki kadrowe nie miały miejsca. Bramkę pierwsi jednak zdobyli Nerazzurri, po dośrodkowaniu D’Ambrosio z pierwszej piłki pewnie uderzył Keita Balde. Dla Senegalczyka jest to już trzecia bramka w ostatnich dwóch spotkaniach. Wynik mógł ulec zmianie jeszcze przed przerwą, kunszt bramkarski potwierdził jednak Samir Handanovic wspaniale broniąc strzał z rzutu wolnego, oddany przez Kolarova. Dyskusyjnym tematem pierwszej części meczu jest bez wątpienia rzut karny, którego domagali się Rzymianie po faulu na Zaniolo. Arbiter nie zdecydował się jednak użyć systemu VAR. Po meczu całą sytuację postanowił skomentować Francesco Totti, używając słowa „Fuszerka!”.

Ostatecznie wyrównanie przyszło w 51 minucie, Under wykorzystał brak pressingu obrońców po czym oddał niesamowity strzał zza pola karnego. Po strzeleniu bramki, Giallorossi nabrali wiatru w żagle ich kolejne ataki były jednak nieskuteczne, co wykorzystał Inter. W 66 minucie spotkania dośrodkowanie z rzutu rożnego Brozovica wykorzystał pozostawiony bez opieki Icardi. Był to czwarty gol w czwartym występie z rzędu w Rzymie kapitana Interu. Prowadzenie gości nie utrzymało się długo, w 74 minucie piłkę w polu karnym ręką zagrał Brozovic, a po analizie VAR, arbiter wskazał na jedenasty metr. Rzut karny pewnie wykorzystał Aleksandar Kolarov. Mimo remisu emocji w końcówce nie brakowało o czym świadczy decyzja sędziego o wyrzuceniu na trybuny trenera gości Luciano Spalettiego w doliczonym czasie gry.

2. Kolejna porażka Bolonii, czy Pippo Inzaghi straci posadę?

Sobotnia i to wysoka porażka Bolonii z Sampdorią 1:4 była już siódmą w 14 ligowych meczach Rossoblu pod wodzą Filippo Inzaghiego.

Pod wodzą byłego znakomitego napastnika piłkarze klubu ze Stadio Renato Dall’Ara wygrali 3-krotnie, 5-krotnie zremisowali i 7-krotnie przegrali. Mimo bycia w strefie spadkowej Inzaghi nie musi się martwić póki co o miejsce na ławce trenerskiej. W meczu Pucharu Włoch z Crotone czy ligowym z Empoli nadal klub ten poprowadzi popularny Pippo. Informację tą potwierdził dyrektor wykonawczy Bolonii, Claudio Fenucci.

„Widzimy ciężką pracę i zaangażowanie trenera każdego dnia. Drużyna popełnia jednak błędy, które na tym poziomie nie powinny się zdarzać. Nie oznacza to jednak, że zmienimy trenera” – powiedział Fenucci.

3. Trzeci z rzędu remis Lazio. Co nie gra w drużynie Simone Inzaghiego?

Lazio w ostatnich meczach zdecydowanie dołuje. Podopieczni Simone Inzaghiego nie potrafili wygrać w czterech ostatnich spotkaniach. Co więcej, Biancocelesti zremisowali trzy mecze w Serie A z rzędu, nie mogąc pokonać ani Milanu, jak i również drużyn, z którymi zwycięstwo powinno być niemal pewne, czyli Sassuolo i Chievo. Przez owe wyniki, Rossoneri nie tylko zbliżyli się do drużyny z Rzymu, ale także zajęli czwarte miejsce. Porażka w Lidze Europy z Apollonem nie ma już takiego ciężaru, bo w tym rozgrywkach Lazio zapewniło sobie awans pokonując dwukrotnie Olympique Marsylię. Jednak taki stan rzeczy jest sprzeczny z utartym poglądem, którym często opisywało się Lazio. Biancocelesti zazwyczaj wygrywali mecze z drużynami słabszymi od siebie, a przegrywali z tymi lepszymi.

Zadyszka, w którą wpadli piłkarze Lazio pogarsza ich sytuacje także z innego powodu. O ile w poprzednim sezonie, występy zawodników z Rzymu oglądało się z przyjemnością, o tyle w obecnym campionato można odnieść wrażenie, że podopiecznym Inzaghiego brakuje nie tylko odwagi czy fantazji, ale również zaangażowania. Kilka z ostatnich zwycięstw Biancocelestich było typowymi bardzo „wymęczonymi” wygranymi. Obraz ten bardzo kontrastuje z pozytywnym wrażeniem, które zostawiło po sobie Lazio w poprzednim sezonie. Perché? Odpowiedź na to pytanie jest ciężka. Z jednej strony włodarzom klubu udało się utrzymać w klubie niemal wszystkich zawodników ofensywnych, z Sergejem Milinkoviciem-Saviciem na czele. On wraz z Lusiem Alberto byli motorami napędowymi zespołu i w połączeniu z Ciro Immobile potrafili tworzyć bardzo składne akcje, które często kończyły się bramkami. Stefana De Vrija udało zastąpić się Francesco Acerbim, który sprawuje się całkiem nieźle.

Jednak nie można powiedzieć tego o ofensywnych pomocnikach Lazio. Zawodzi Savic, na wyższy poziom nie może wskoczyć także Alberto. Wartość ofensywnej linii wzmacnia tylko Immobilie, który póki co strzela regularnie i dalej potrafi pokazać swój kunszt. Można odnieść wrażenie, że zaczęło zawodzić również ustawienie 3-5-2, na które cały czas stawia Inzaghi. Biancocelesti cierpią na brak wahadłowych i klasowych obrońców (oczywiście oprócz Acerbiego), co powinno wykluczać dalsze ustawianie piłkarzy, w wyżej opisanej formacji. Marusic póki co zagrał tylko jedno dobre spotkanie, podobnie Lulic nie jest piłkarzem, który potrafi zrobić różnicę. W tym ustawieniu, nawet środek pola, który wygląda już o wiele lepiej, nie jest w stanie wskórać więcej. Każda drużyna ma świadomość, że najgroźniejsza bronią Lazio jest póki co Immbolie, a ten pozbawiony wsparcia bocznych pomocników i bardziej ofensywnie ustawionych graczy za swoimi plecami często z góry bywa na przegranej pozycji. Nic dziwnego, że w mediach pojawiają się doniesienia o zainteresowaniu Lazio Zappacostą. Pytanie jednak, czy jest to piłkarz, który pomoże Biancocelestim wejść na poziom wyżej. Z obecnym składem lub brakiem jakieś mentalnej jak i sportowej odmiany piłkarzy, o powtórkę z poprzedniego sezonu może być bardzo ciężko.

4. Bramki kolejki Kto bierze jaki temat?

W 14 kolejce Serie A padło aż 29 bramek (2.9 na mecz). Najładniejsze trafienie kolejki należy oczywiście do Cengiza Undera.

Bramka kolejki: Cengiz Under (AS Roma – Inter Mediolan)

Komentarze

Leave a Comment

(required)

(required)