Quagliarella, Icardi, Gasperini i Zaniolo- podsumowanie sezonu 2018/19!

Quagliarella, Icardi, Gasperini i Zaniolo- podsumowanie sezonu 2018/19!

Sezon 2018/19 trzymał w silnych emocjach aż do ostatniego gwizdka, jaki zabrzmiał na Stadio Giuseppe Meazza, jednak na następne ligowe emocje przyjdzie nam poczekać prawie trzy miesiące. To dobry moment, by jeszcze na chwilę wrócić do minionych rozgrywek celem podsumowania i przyznania naszych indywidualnych nagród zarówno dla bohaterów, jak i dla antybohaterów minionych kilku miesięcy.

1. Najlepsza jedenastka sezonu:

 

Ronaldo  Piątek  Quagliarella

Josip Ilicic  Allan  Sensi  

Asamoah   Koulibaly  Romagnoli  Cancelo

Szczęsny

Łukasz: Wojciech Szczęsny (Juventus) – Kwadwo Asamoah (Inter), Milan Skrinar (Inter), Kalidou Koulibaly (Napoli), Manuel Lazzari (SPAL) – Marcelo Brozović (Inter), Remo Freuler (Atalanta), Josip Ilicić (Atalanta) – Cristiano Ronaldo (Juventus), Fabio Quagliarella (Sampdoria), Krzysztof Piątek (Genoa/Milan).

Mieszko: Samir Handanovic (Inter) – Kwadwo Asamoah (Inter), Alessio Romagnoli (Milan), Milan Skriniar (Inter), Joao Cancelo (Juventus) – Tiemoue Bakayoko (Milan), Josip Ilicić (Atalanta),  Allan (Napoli) – Cristiano Ronaldo (Juventus), Fabio Quagliarella (Sampdoria), Krzysztof Piątek (Genoa/Milan).

Jakub: Wojciech Szczęsny (Juventus) – Kwadwo Asamoah (Inter), Kalidou Koulibaly (Napoli), Armando Izzo (Torino), Pol Lirola (Sassuolo) – Josip Ilicić (Atalanta), Stefano Sensi (Sassuolo), Papu Gomez (Atalanta) – Cristiano Ronaldo (Juventus), Fabio Quagliarella (Sampdoria), Krzysztof Piątek (Genoa/Milan).

Maksymilian: Salvatore Sirigu (Torino) – Robin Gosens (Atalanta), Kalidou Koulibaly (Napoli), Alessio Romagnoli (Milan), Joao Cancelo (Juventus) – Papu Gomez (Atalanta), Allan (Napoli), Piotr Zieliński (Napoli) – Josip Ilicić (Atalanta), Fabio Quagliarella (Sampdoria), Krzysztof Piątek (Genoa/Milan).

Arkadiusz: Gianluigi Donnarumma (Milan) – Robin Gosens (Atalanta), Kalidou Koulibaly (Napoli), Alessio Romagnoli (Milan), Joao Cancelo (Juventus) – Allan (Napoli), Stefano Sensi (Sassuolo) – Papu Gomez (Atalanta) – Cristiano Ronaldo (Juventus) , Fabio Quagliarella (Sampdoria), Krzysztof Piątek (Genoa/Milan).

2. MVP sezonu

Łukasz: Fabio Quagliarella. W wieku 36 lat wykręca swój rekord w karierze pod względem zdobytych goli. Serie A nie od dziś jest dobrą ligą dla napastników, którzy trzeci krzyżyk mają już od dawna na karku, ale to co robi Quag to jest „jakiś zupełnie inny poziom”! W każdym z 36 spotkań w jakich zagrał wychodził w podstawowym składzie. Najkrócej na placu przebywał 65 minut jeszcze we wrześniu przeciwko Frosinone (ale kiedy schodził było już 3:0 dla Sampdorii, a on zdążył zdobyć bramkę i dać asystę). Fantastyczny sezon indywidualny, szkoda że całość kadry Dorii nie jest na poziomie zakwalifikowania się choćby do Ligi Europy.

Mieszko: Krzysztof Piątek. Chłopak, który opuścił polską ligę w wieku 23 lat, wchodzi do Serie A i… zmiótł ją. Po zaledwie pół roku gry, przeniósł się za duże pieniądze do znacznie lepszej drużyny. Razem z Ronaldo znalazł się w TOP 5 debiutantów z największą liczbą bramek. Do tego został najlepszym strzelcem zespołów, w których grał (13 bramek w Genoi i 9 w Milanie) oraz został królem strzelców Pucharu Włoch. Majstersztyk.

Jakub: Pierwszą myślą było wyróżnienie tu Fabio Quagliarelli, nie ujmując jednak fenomenalnych dokonań tegorocznemu Capocannoniere, wskaże tu kogoś innego – Arkadiusz Milik. Dwa poprzednie sezony stracone przez ciężkie kontuzje mogły wywołać mieszane odczucia co do dyspozycji Arka w tym sezonie. Finalnie jednak polski napastnik kończy sezon z najlepszym dorobkiem strzeleckim w drużynie wicemistrza Włoch, wybiegając na boisko w 35 spotkaniach – moim zdaniem z perspektywy polskiego kibica piękna sprawa.

Maksymilian: Fabio Quagliarella. Mój ostateczny wybór 36-latka padł poprzez… gdybanie. Co by było, gdyby w Sampdorii, w tym sezonie Serie A, zabrakło Quagliarelli? Nie wiem. Szczególnie powątpiewam w 9. miejsce Blucerchiatich, które można nazwać swoistym Best of The Rest (7. miejsce Torino, które straciło szansę na europejskie puchary na finiszu i ósme Lazio, triumfatorzy Coppa Italia). Warto też spojrzeć na jego statystyki w ciągu tych trzech, pełnych sezonów w klubie z Genui. Kolejno 12, 19 i 26 bramek w lidze! Tytuł Capocannoniere, a na dokładkę aż 8 asyst! Kompletny, dojrzały, z poważnym bagażem doświadczeń, które mimo ciemnej strony, doprowadziły go właśnie tutaj. Ten sezon należał do Fabio.

Arkadiusz: Przeważnie w takich rankingach wyróżnia się napastników lub innych graczy ofensywnych. Ja odejdę nieco od tego schematu i wyróżnię, kogoś kto moim zdaniem jest cichym bohaterem tego sezonu. Dla mnie tym piłkarzem jest – Kalidou Koulibaly. Człowiek, który jest w tym momencie w absolutnym topie, jeśli chodzi o obrońców, nie tylko we Włoszech, ale i na świecie. Gdyby nie on, Napoli zapewne biłoby się do ostatnich kolejek o miejsce w Lidze Mistrzów. Fenomenalny w destrukcji, czyniąc z gry defensywnej piękną sztukę, którą aż chce się oglądać. Niesamowite! Do tego świetnie rozprowadza piłkę, coraz częściej podłączając się do akcji ofensywnych. Pod koniec sezonu troszeczkę zaczęło mu brakować sił, niemniej z całym szacunkiem do fantastycznego Fabio oraz rewelacyjnego Krzyśka, zasłużył najbardziej. Pozostaje liczyć, że wielki Kalidou pozostanie w Neapolu, chociaż będzie o to niezwykle trudno…

3. Największe indywidualne rozczarowanie

Łukasz: Steven Nzonzi miał być opoką na której zbudowany zostanie środek pola Romy w tych rozgrywkach i owszem do budowy nadaje się idealnie. Każdy majster z pocałowaniem ręki przyjąłby taki żelbetowy kloc, który mógłby położyć pod fundament jakiego domu czy innego budynku. Mistrz świata poza frustracją i ospałością nie dał rzymianom absolutnie niczego. Bryan Cristante, który miał rosnąć przy Francuzie i uczyć się gry na pozycji szóstki przejmował od niego tylko spowolnione ruchy i elektryczność w grze. Zdecydowanie lepiej wyglądał w parze z De Rossim niż byłym graczem Sevilli.

Mieszko: Gonzalo Higuain. Argentyńczyk przychodził do Rossonerich, by dać szukaną w klubie od dawna gwarancję 15 bramek w sezonie. Niestety, nie spełnił oczekiwań, opuszczając w zimowym okienku transferowym Mediolan. Wyjechał mając na koncie 6 bramek, czyli o jedną mniej niż Franck Kessie w całym minionym sezonie. W Chelsea furory również nie zrobił, dlatego też wszyscy kibice czerwono-czarnych mogą dziękować zarządowi, że nie postanowił przed czasem wykupić piłkarza Juventusu.

Jakub: Mauro Icardi. Dlaczego akurat były już kapitan Interu? Przedstawienie odgrywane przez jego żonę/agentkę to zdecydowanie nie śmieszny kabaret, w którym nie wypada występować szczególnie kapitanowi tak utytułowanego klubu jakim są Nerazzurri. Cały ten cyrk znalazł też przełożenie na murawie 11 goli to dla Mauro najgorszy dorobek w lidze od 4 lat …

Maksymilian: Giovanni Simeone. Styczeń. Do Fiorentiny sprowadzony zostaje Luis Muriel, który w ciągu zaledwie 8 meczów strzela tyle samo bramek, co Simeone w ciągu całego tego sezonu. Po poprzednim, we Florencji pokładano olbrzymie nadzieje w Argentyńczyku, który razem z Federico Chiesą miał poprowadzić Violę do upragnionych pucharów. Tak się jednak nie stało. 36 meczów – 6 bramek na koncie i 5 asyst, które nie uratują sezonu 23-latka w moich oczach. Symbol kompletnej degradacji formy całej Fiorentiny.

Arkadiusz: Zdecydowanie Mauro Icardi, ale tylko dlatego, że Higuain grał we Włoszech zaledwie przed pół roku. Nietrafiony karny w meczu z Empoli idealnie podsumowuje jego sezon. Od kapitana, do piłkarza wypychanego przez wszystkich w klubie. Szkoda, że Argentyńczyk w taki sposób kończy zapisywać swoją piękną kartę historii w Interze.

4. Najlepszy zawodnik do lat 21

Łukasz: Pierwsze nazwiska jakie przychodzą do głowy to na pewno Moise Kean i Nicolo Zaniolo. Obaj mają znakomity czas za sobą i pokazują, że przyszłość może należeć do nich. Ja jednak może trochę na przekór, ale na pewno nie na wyrost wyróżnię Hameda Juniora Traore z Empoli. Włoscy dziennikarze zwracali na niego uwagę już wiosną zeszłego roku jeszcze w Serie B. Ja wtedy widziałem go tylko w meczu z Brescią pod koniec rozgrywek i już wnosił do gry Empoli cząstkę tego co pokazuje dziś. Spory luz w środku boiska, nie boi się zagrać niekonwencjonalnie, ale też wie kiedy trzeba dłużej pograć piłką, wymienić parę podań z kolegami i poczekać na odpowiedni moment żeby pchnąć akcję do przodu. Do tego bezbłędny w odbiorze. Empoli zarobi na nim godne pieniądze i to już tego lata. Rocznik 2000!

Mieszko: Ponownie wybiorę Polaka, ale uważam, że wybór jest słuszny. Bartłomiej Drągowski, który rozegrał w Empoli tylko pół sezonu, stał się jej największym bohaterem. Najgłośniej zrobiło się o nim po meczu z Atalantą, gdzie młody bramkarz obronił 18 strzałów. Nie były to tylko proste strzały, przy lwiej części z nich Bartek musiał się nagimnastykować. W ostatnich czterech meczach Azzurri stracili tylko 5 bramek, z czego 1 z rzutu karnego, a jeszcze 2 w ostatnim meczu z Interem (gdzie i tak Drągowski obronił rzut karny i 2 setki Nerazzurrich ). Naprawdę trzeba docenić pracę Polaka. Już teraz mówi się o zainteresowaniu nim m.in. ze strony West Hamu czy Southampton.

Jakub: Moise Kean i Nicolo Zaniolo, pierwszy rozegrał co prawda o połowę spotkań mniej od rówieśnika, strzelał w nich za to jednak ważne bramki potwierdzając jednocześnie jak duży ma potencjał. Z perspektywy drugiego oceniamy już bardziej cały sezon, który był bez wątpliwości dobry. Obaj prezentują dobre podejście mentalne, obaj rocznik 1999, obaj przyszłość Squadra Azzurra.

Maksymilian: Bartłomiej Drągowski. Nie tylko zawodnicy z pola muszą odbierać wszelkie pochwały i nagrody za swoją skuteczność. Fenomenalne sześć miesięcy w wykonaniu Polaka w Empoli. Po półtorej sezonu pobytu we Florencji, dostał od losu świetną szansę na zaprezentowanie swoich umiejętności. 14 meczów i 3 czyste konta, gdzie każde z nich odznaczyło się w jakiś sposób w mojej pamięci. Pierwsze w debiucie z Sassuolo. Drugie, w którym zatrzymał zabójczo skuteczną w 2. połowie sezonu Atalantę. I trzecie, gdzie przyczynił się do walki Fiorentiny o utrzymanie – do ostatniej kolejki. Drągowski po prostu zachwycał swoją fenomenalną formą w ostatnich kilkunastu tygodniach tego sezonu i dla mnie, to wystarcza. Z niecierpliwością czekam na to, gdzie zobaczymy go w następnym sezonie.

Arkadiusz: Nicolo Zaniolo. Młody pomocnik, był praktycznie jedyną pozytywną iskierką tych rozgrywek dla fanów Giallorossich. Wielki wyrzut sumienia sympatyków Interu, miał przebłyski naprawdę dobrej gry. Jako nieliczny próbował także dowodzić tym zbitkiem piłkarzy w bordowych koszulkach. Włoch, dzięki Roberto Manciniemu wydaje się, na dłuższy czas zadomowił się w drużynie narodowej, czego należy mu szczerze gratulować. Oby w przyszłym sezonie było więcej piłkarzy odgrywających niebagatelną rolę w swoich zespołach, łapiących się do tego zestawienia.

5. Najlepszy trener sezonu

Łukasz: Massimiliano Allegri, Gian Piero Gasperini, Walter Mazzarri to moim zdaniem podium trenerów w tym sezonie. Jednak skoro trzeba wybrać najlepszego to stawiam na opiekuna Atalanty. Po słabiutkim początku rozgrywek wydawało się, że bajka w Bergamo powoli dobiega końca, że kolejne odejścia z zespołu w końcu wywarły wpływ na to, że będą grali słabiej już do końca. Nic z tych rzeczy, Gasperini znowu poukładał drużynę i ruszył w pościg za czołówką. Skończyło się to miejscem w Lidze Mistrzów, a niejako przy okazji dało też finał Pucharu Włoch. Szkoda, że przegrany bo pucharów nie wręczają za miejsce trzecie czy czwarte, a Gasp jak nikt inny zasługuje by móc dopisać sobie wreszcie jakieś trofeum do CV. Może już u nowego pracodawcy? Latem jego nazwisko będzie jednym z najgorętszych na rynku.

Mieszko: Bezkonkurencyjnie, Gian Piero Gasperini. Włoch wykonał tytaniczną pracę w Bergamo, tworząc z Atalanty drużynę, która gra najładniejszą i najofensywniejszą piłkę (77 bramek, najwięcej w lidze). Do tego, wprowadził ją pierwszy raz w historii do Ligi Mistrzów oraz dotarł do finału Pucharu Włoch. Zatrzymanie tego szkoleniowca powinno być priorytetem klubu z Bergamo, co byłoby z korzyścią dla całej ligi. Chapeu bas, signore Gasperini!

Jakub: Gian Piero Gasperini to w moim odczuciu murowany zwycięzca tej kategorii, to pod jego batutą Atalanta osiągnęła historyczny sukces jakim jest bezpośrednia kwalifikacja do LM, przy okazji niejednokrotnie zachwycając stylem gry, to on dokonywał najlepszych roszad kadrowych z ławki. Na wyróżnienie z pewnością zasługują Walter Mazzarri, za świetną defensywę jak i całokształt sezonu Torino gdzie naprawdę niewiele zabrakło do gry w europejskich pucharach … oraz Massimiliano Allegri, który to już po raz 5 z rzędu sięgnął z Juve po Scudetto.

Maksymilian: Gian Piero Gasperini. Historia i styl, w jakim drużyna pod jego wodzą ją napisała i miejmy nadzieję, będzie miała swoją kontynuację w następnym sezonie. Charyzma, która czasem dawała się we znaki, ale czyni zarazem trenera postacią zapamiętywaną. Cóż więcej dodać? Bravissimo!

Arkadiusz: Sinisa Mihajlović! Za wcielenie się w rolę strażaka i uratowanie od spłonięcia na popiół Bologni. Dzięki Serbowi, drużyna dowodzona wcześniej przez Pippo Inzaghiego zaczęła grać wreszcie w piłkę i zdobywać punkty. Za pokonanie między innymi Interu oraz Napoli czy walczącego o Ligę Mistrzów Torino, a także za zakotwiczenie na bezpiecznej dziesiątej pozycji. Jestem niezmiernie ciekawy, gdzie byłaby Bolognia, gdyby Mihajlović prowadziłby ich od początku sezonu.

Komentarze