Kto pozostanie w grze o czołówkę? Zapowiedź meczu Fiorentiny z Romą

Kto pozostanie w grze o czołówkę? Zapowiedź meczu Fiorentiny z Romą

Spotkanie AS Romy z ACF Fiorentiną będzie miało duże znaczenie dla obu ekip. La Gazzetta dello Sport twierdzi, że mecz ten nadal może być decydujący o przyszłości Eusebio Di Francesco. Drużyna z Rzymu musi złapać kontakt z czołówką, jeżeli chcą się jeszcze liczyć w grze o pierwsze trzy miejsca, co w obliczu obecnej formy Interu jest zadaniem bardzo ciężkim. Za to dla Fiorentiny ten mecz mógłby być czymś, czego im brakuje w obecnym campionato. Wygranej z silną drużyną i pokazanie, że podopieczni Stefano Poliego potrafią utrzymać się w czołówce.

Allenatore: Niedawno angielska gazeta FourFourTwo przedstawiła ranking najlepszych szkoleniowców w 2018 roku. Oczywiście, spośród 10 włoskich szkoleniowców, którzy znaleźli się w pierwszej 50, najwyżej notowany był Massimiliano Allegri. W zestawieniu nie zabrakło także trenerów, o których pisaliśmy powyżej. Eusebio Di Francesco uplasował się na 13 miejscu, za to Stefano Poli znalazł się na 38 miejscu, co dało im kolejno 3 i 8 miejsce w rankingu trenerów z Włoch. Natomiast pozycje 9 i 10 zajęli Luciano Spaletti i Simone Inzaghi. Przed dzisiejszym meczem obaj szkoleniowcy mają świadomość, że czeka ich ciężka przeprawa. Di Francesco na konferencji prasowej zwracał uwagę, że priorytetem dla Romy jest odrobienie ligowego spóźnienia: „W rozgrywkach ligowych jesteśmy zdecydowanie spóźnieni. Zagraliśmy sporo spotkań poniżej naszych możliwości i zdecydowanie musimy się poprawić. Brakuje nam agresji, zarazem za bardzo się otwieramy. Musimy to zmienić. Bywało tak także w poprzednim sezonie. Chcemy zacząć wygrywanie od meczu we Florencji. Nie lubię mówić o tylko o czwartym miejscu. Musimy wygrywać i nadrobić niepotrzebnie stracone punkty”. W podobnym tonie wypowiedział się Stefano Poli: „Mecz z Romą będzie trudnym sprawdzianem. To pierwsza duża drużyna z jaką zagramy przed swoją publicznością. Czuję, że jesteśmy przygotowani. Dużo trenowaliśmy w tygodniu i to powinno zaprocentować. W ostatnich dwóch meczach mieliśmy sporo trudności, nadchodzi teraz okazja aby pokazać, że potrafimy dalej progresować i dobrze sobie radzić z każdym przeciwnikiem. Roma jest silnym i fizycznym zespołem. Grają w Lidze Mistrzów, będziemy musieli się bardzo postarać. Zawodnicy, którzy nie zagrali w Turynie (Simeone, Pjaca i Gerson) dobrze zareagowali na przerwę, nie odpuścili, zaakceptowali ją i dobrze trenowali”.

Calcio: Fiorentina to drużyna, która zdecydowanie lepiej radzi sobie w meczach u siebie. Stadion we Florencji jest małą twierdzą, którą ciężko sforsować. Viola nie przegrała u siebie od siedmiu spotkań (6 zwycięstw i jeden remis). Seria ta trwa od 5.11.2017 roku. Co ciekawe pokonać Fiorentinę udało się wtedy Romie (2:4). Podopieczni Stefano Poliego grają obecnie bardzo ciekawy futbol, potrafią kombinacyjnie rozgrywać akcje i szybko przemieszczać się po boisku. W ostatnim spotkaniu z Torino brakowało jednak ostatniego podania i zadziorności, choć ogólnie całe spotkanie było dosyć niemrawe. Nie była to Fiorentina, która czarowała jak choćby w meczu z Chievo czy Atalantą. Problemem Violi są także mecze z drużynami z topu. Nie udało się pokonać ani Lazio, ani Interu. Wygrana z mocniejszym rywalem dałaby znak, że walka o pierwszą czwórkę jest możliwa. Fiorentina także w ostatnich dwóch meczach zagrała zdecydowanie poniżej swoich możliwości. Remisów z Cagliari i Torino zdecydowanie można było uniknąć i wówczas sytuacja w tabeli wyglądałaby o wiele lepiej. Wiele zależy od tego czy Simeone wróci do swojej strzeleckiej dyspozycji, czy Chiesa i Gerson będą skuteczniej wspomagać linię ataku i także tego czy Benassi utrzyma swoją strzelecką formę. Oczywiście są to duże ogólniki, ale jak one nie będą funkcjonować to ciężko mówić o dalszych szczegółach. Dla równowagi trzeba zwrócić uwagę na grę Albana Lafonta. Pomimo pechowej samobójczej bramki, zaliczył on kilka kluczowych interwencji w meczu z Torino i może dać Violi bardzo wiele. Spotkanie uatrakcyjnia fakt, że AS Roma lubi grać na wyjazdach. Odkąd Di Francesco jest trenerem Giallorossi, jego podopieczni zagrali 24 ligowe spotkanie na wyjeździe. Udało im się wygrać 14 z nich, 7 zremisowali i przegrali tylko 3 razy. Daje to średnią 2.04 punkta na mecz i jest jednym z lepszych wyników wśród trenerów Romy. Jednak postawa drużyny z Rzymu jest daleka od ideału. Wstydliwa porażka z SPAL, gdzie najbardziej wymownym obrazkiem był Andrea Petagna, zakładający “siatkę” zawodnikowi Romy czy nieco szczęśliwy remis w Derby di Sole, w których Napoli mogli wygrać wysoko pokazują, że podopieczni Di Francesco zdecydowanie nie są na fali. Alisson w jednym z ostatnich wywiadów mówił, że zwycięstwo w derbach Rzymu może uskrzydlić drużynę. Tak się jednak nie stało i Roma na razie musi się skupić na gonieniu czołówki. Spotkanie z Fiorentiną wydaje się być idealnym momentem do odbudowy po dwóch słabych meczach w lidze. Jednak podobne odczucia są w obozie drużyny z Florencji. Daje to nadzieja na bardzo dobry mecz.

Tifosi: Stadio Artemio Franchi zdecydowanie będzie żyło dzisiejszego wieczoru. Fani Fiorentiny potrafią zrobić bardzo fajną atmosferę na meczu, Curva Fiesole jest zazwyczaj wypełniona i aktywnie wspiera drużynę. Dochodzi do tego faktu, że na mecz sprzedano ok. 30 tysięcy biletów. Nie zawiodą także kibice Romy, którzy do stolicy Toskanii wybiorą się w ok. 2.5 tysiąca osób. Oby liczba i kibicowska rywalizacja okazała się dodatkowym bodźcem dla piłkarzy obu ekip.

Protagonista: Dzisiejszym zawodnikiem na którego zwrócimy uwagę jest Giovanni Simeone. Młody napastnik Violi może być celem transferowym kilku dużych klubów w najbliższym mercato. Warto nadmienić, że wcześniej także był zawodnikiem Genoi, czyżby przetarł szlak dla innych napastników drużyny z Ligurii?

Występy Simeone dla Fiorentiny: 50 (16 bramek i 6 asyst).
Występy przeciw AS Romie: 3 (1 wygrana, 2 porażki), Simeone zdobył w nich 2 bramki.
Simeone jednak nie może ostatnio trafić do siatki. Ostatni raz udało mu się zdobyć bramkę w meczu z Sampdorią. Od tego czasu napastnik zaliczył serię 6 spotkań bez bramki.

Przypuszczalne składy (według Eurosport Italia):

Fiorentina: Lafont; Milenkovic, Vitor Hugo, Pezzella, Biraghi; Benassi, Veretout, Gerson; Chiesa, Simeone, Pjaca.
Roma: Olsen; Florenzi, Fazio, Juan Jesus, Kolarov; Cristante, Nzonzi; Under, Lo. Pellegrini, El Shaarawy; Dzeko.

Komentarze

Leave a Comment

(required)

(required)