• Born (age)
  • LocationWłochy
  • PositionBramkarz

Spośród bardziej współczesnych piłkarzy najbardziej z Genoa CFC kojarzy się Diego Milito. Argentyńczyk, który w ubiegłym roku zawiesił buty na kołku szczególnie zapisał się w pamięci jako zawodnik Rossoblu podczas sezonu 2008/2009. Wówczas strzelał, jak na zawołanie (jego licznik wskazał 20 goli) pomagając liguryjskiemu klubowi otrzeć się o eliminacje Ligi Mistrzów i jednocześnie zostając wicekrólem strzelców Serie A – w klasyfikacji strzelców lepszy okazał się tylko sam Zlatan Ibrahimować, którego miejsce po tamtej kampanii „El Principe” zajął w Interze.

Cofnijmy się jednak do czasów, gdy prawdopodobnie nikogo z nas jeszcze nie było na świecie. Największe sukcesy w swoich dziejach Genoa odnosiła u zarania dziejów calcio i Serie A. Wszak to najstarszy klub Italii, a zarazem pierwszy oficjalny zdobywca scudetto. Łącznie Grifone mistrzem Włoch zostawali dziewięć razy, a w ostatnim ich scudetto uczestniczył m.in. legendarny Giovanni De Prà. Bramkarz uważany za najwybitniejszego, który kiedykolwiek strzegł dostępu do bramki „Il Vecchio Balordo”. De Prà przyszedł na świat 28. czerwca 1900 roku, a więc jeszcze u samego schyłku XIX wieku. Urodził się w Genui, zatem nie dziwota, iż całą futbolową karierę poświęcił klubom z rodzimego miasta.

Jako junior szkolił warsztat w genueńskich klubikach Serenitas i Albarese. Pierwsze zawodowe kroki stawiał w nieistniejącym już Spes Genova, gdzie występował między 17, a 21 rokiem życia.

W grudniu 1920 roku do roli nowego bramkarza Genoa CFC wypatrzył go charyzmatyczny angielski szkoleniowiec William Garbutt, który zawsze oglądał mecz zza linii bocznej boiska dzierżąc fajkę w ustach. De Prà wywarł na nim wrażenie podczas meczu towarzyskiego między Genoa CFC, a Spes zakończonego remisem 1:1. Z marszu wskoczył między słupki nowego klubu.

William Garbutt dopomógł mu w rozwoju, bowiem ściągnął do roli trenera bramkarzy w genueńskim klubie swojego bliskiego przyjaciela – uważanego wówczas za jednego z najlepszych bramkarzy świata Ulsterczyka Elishę Scotta z FC Liverpool. Ten przyjechał do Genui na dłuższe wakacje i jednocześnie szkolił bramkarski warsztat Giovanniego. De Prà stał się najlepszym goalkeeperem ligi włoskiej, a jego kapitalne interwencje przyczyniły się do dwukrotnego z rzędu zdobycia scudetto przez Genoę w latach 1923 i 1924.

Mniej więcej w tym samym czasie De Prę chciał kupić Juventus, ale ten pojechał do Turynu, aby osobiście odrzucić lukratywną ofertę „Starej Damy” i ogłosić, że całą karierę chce występować dla Genoa CFC. Oczywiście postawa genueńskiego bramkarza nie umknęła uwadze trenerów reprezentacyjnych. Vittorio Pozzo (ten sam, który w latach 1934 i 1938 zwyciężył dwa Mundiale ze „Squadra Azzurra”), a następnie Augusto Rangone mianowali go podstawowym bramkarzem reprezentacji Italii.

Bohater naszej opowieści szczególnie zasłynął swym poświęceniem w reprezentacyjnym debiucie z marca 1924. Podczas towarzyskiego meczu z Hiszpanią w minucie 20 zawodów złamał rękę (gdyby postanowił zejść z boiska jego drużyna skończyłaby w osłabieniu, bowiem wtedy przeprowadzenie zmian nie było jeszcze możliwe, a do bramki musiałby stanąć jakiś zawodnik z pola). Aczkolwiek De Prà przez pozostałe 70 minut starcia bronił ze złamaną ręką w bandażu i na dodatek zachował czyste konto! Spektakl zakończył się bezbramkowo.

Strzegł też włoskiej bramki na Igrzyskach Olimpijskich 1924 w Paryżu, gdzie nie był niepokonany w pierwszych dwóch meczach z Hiszpanią (1:0) oraz Luksemburgiem (2:0), lecz na etapie ćwierćfinału sposób na niego znaleźli Szwajcarzy, ładując mu dwie bramki i ogrywając Włochów 2:1. Jeszcze przez cztery lata, do 1928 roku pełnił funkcję czołowego bramkarza kadry.

Z biegiem czasu potęga Genoa CFC bladła tak samo, jak bladł potencjał bramkarski De Pry (chociaż w latach 1925, 1928 i 1930 zanotował jeszcze trzy wicemistrzostwa kraju). Na Igrzyskach 1928 w Amsterdamie bronił tylko w pierwszym starciu przeciwko Francji, które okazało się jego ostatnim reprezentacyjnym występem. Mimo ostatecznej wygranej Italii rezultatem 4:3 wypadł blado, wpuszczając aż trzy gole. W dalszej części turnieju zluzował go Giampiero Combi. Z Combim na posterunku drużyna z Półwyspu Apenińskiego zajęła trzecie miejsce na turnieju, czyli De Prà mimo wszystko wywalczył jeszcze brązowy medal olimpijski. Do tego zwyciężył Central European International Cup rozgrywany w latach 1927-1930 między Włochami, Szwajcarią, Austrią, Czechosłowacją i Węgrami. De Prà bronił w czterech z ośmiu włoskich spotkań tego czempionatu w latach 1927-1928. Dla drużyny narodowej zagrał łącznie 19-krotnie i co prawda wpuścił 29 goli, ale jak zapewne wiemy dawniej w meczach piłkarskich padało dużo więcej goli, aniżeli dzisiaj.

Z mniejszym lub większym powodzeniem grał dla Rossoblu (jako ligowego średniaka) do 1933 roku. Mając 33 lata na karku zdecydował o zakończeniu kariery. Łącznie trykot genueńskiej ekipy przyodział w 262 spotkaniach i do dziś jest bramkarzem z największą ilością rozegranych meczów dla „Grifone” (w łącznej klasyfikacji występów dla Genoa CFC zajmuje siódme miejsce).

Dodajmy, iż bramkarz ten należał również do wzorów fair play. Przez całą swą piłkarską odyseję nie obejrzał ani jednej kartki! Po zakończeniu kariery na długo nie rozstawał się z futbolem. Po drugiej wojnie światowej przez wiele lat pełnił funkcję dyrektora w zarządzie Genoa CFC.

Włoski magazyn sportowy „Guerin Sportivo” odznaczył go złotym medalem za rzadko spotykaną lojalność wobec klubu oraz zgodną z duchem sportu grę.

Żył 78 lat. Zmarł dwa tygodnie przed swoimi 79. urodzinami, w dniu 15 czerwca 1979 roku – również w Genui. Rok po śmierci jego imieniem nazwano ulicę w Genui, która prowadzi do stadionu Luigi Ferraris.

Jego medal z Amsterdamu natomiast został umieszczony na ścianie w klatce schodowej wewnątrz stadionu Marassi. Wnuk legendarnego bramkarza – Luca De Prà dzisiaj również jest bramkarzem. Kształtował się w szkółce Genoa CFC, ale dzisiaj broni barw jedynie piątoligowego Novese, które za lat świetności Giovanniego zdobyło jeden tytuł mistrza Italii – w 1922 roku zatryumfowali w równorzędnych z ówczesną Serie A rozgrywkach ligowych Prima Categoria (które według FIGC są równoznaczne z oficjalnymi mistrzostwami kraju).

/www.genoapoland.com

Komentarze

Partnerzy

Leave a Comment

(required)

(required)