• Born (age)
  • LocationWłochy
  • PositionPomocnik
  • Squad Number8
8

Dino Baggio, dziś jest piłkarzem nieco zapomnianym jednak nie ulega żadnej wątpliwości, że w latach 90 był on jednym z najlepszych włoskich pomocników.

Waleczność, siła, dyscyplina taktyczna i znakomity odbiór piłki, to atuty którymi Baggio imponował na boisku. Miał on również inną bardzo ważną cechę, mianowicie potrafił strzelać bramki w ważnych meczach, które często przesądzały o losach zdobycia trofeum.

Na dobrą sprawę Baggio rozpoczął w 1992 roku w Juventusie, gdzie trafił z Torino, mając jeszcze po drodze epizod z Interem. W barwach „Starej Damy” pomocnik występował przez dwa sezon, a jego największym sukcesem z tego okresu było zdobycie Pucharu UEFA w 1993 roku, do którego zresztą walnie się przyczynił. W finałowym dwumeczu przeciwko Borussi Dortmund (3-1 w Niemczech, 3-0 w Turynie), Baggio był klasą samą dla siebie. W Dortmundzie 22-letni wówczas zawodnik zdobył jedną bramkę, a w Turynie dołożył kolejne dwie, dzięki czemu jego klub mógł świętować ostateczny tryumf.

Duży wpływ na eksplozję talentu Baggio miał ówczesny szkoleniowiec Juventusu – Giovanni Trapattoni, który jak wspomina sam zawodnik, wpoił mu odpowiednie schematy w grze obronnej oraz ofensywnej.

Przygoda Baggio z Juventusem, dobiegła końca w lecie 1994 roku kiedy to po świetnych w swoim wykonaniu Mistrzostwach Świata w Stanach Zjednoczonych, trafił on do Parmy, gdzie spędził najlepszy okres swojej kariery. Mało kto wie jednak, że o mały włos a transfer Baggio na Stadio Tardini w ogólne nie doszedł by do skutku. Parma prowadząc negocjacje z „Starą Damą” od początku zdecydowana była na transfer Baggio, jednak sam piłkarz miał pewne wątpliwości i początkowo odmówił przenosin na. W tej sytuacji Juventus zaproponował Gialloblu innego swojego zawodnika -Alexa Del Piero. Gdy rozmowy w tej sprawie były na wykończeniu, Dino Baggio nagle zmienił zdanie i ostatecznie to on dołączył do ekipy Parmy.

Zespół Parmy prowadzony wówczas przez Nevio scalę, zaliczany był do ścisłej europejskiej czołówki, a Baggio znakomicie się w niego wkomponował. Gracz ten odpowiedzialny był przede wszystkim za regulowanie tempa gry, rozbijanie ataków rywali w środkowej strefie oraz walkę w powietrzu. I z wszystkiego wywiązywał się doskonale.

Już w pierwszym sezonie na Tardini, Baggio, sięgnął po swoje kolejne trofeum – Puchar UEFA. W finałowym starciu w maju 1995 roku Parma pokonała…Juventus, a Baggio ponownie był czołową postacią finału, zdobywając dla swojego zespołu dwie bramki. Pierwsza dała Gialloblu zwycięstwo 1:0 na Stadio Ennio Tardini, druga natomiast zapewniła „zwycięski” remis 1:1 w rewanżu. Dzięki temu wyczynowi Baggio na zawsze zapisał się w klubowych annałach i zapewnił sobie dozgonny szacunek wśród kibiców Parmy.

Lata mijały a związek Baggio i Parmy trwał w najlepsze. Ogółem na Tardini, Dino spędził 7 sezonów, rozegrał łącznie 239 spotkań, zdobył 27 bramek i sięgnął po 2 Puchary UEFA, Puchar Włoch i Superpuchar Włoch. Z punktu widzenia Parmy warto wspomnieć również, że Baggio był pierwszym piłkarzem tego klubu, któremu udało się zdobyć bramkę w meczu reprezentacji Włoch. Stało się to w 90 minucie przegranego 1:2 spotkania z Chorwacją, które miało miejsce 16 listopada 1994 roku.

Drogi Baggio i Parmy rozeszły się w lecie 2001 roku kiedy to powracające do Ligi Mistrzów, Lazio, złożyło za niego Gialloblu, ofertę nie do odrzucenia. W Rzymie Baggio grał przez 3 sezony, jednak nie udało mu się odnieść, żadnych znaczących sukcesów. Powoli dało się odczuć, że jego gwiazda zaczyna blednąć. Później Baggio miał jeszcze epizod z grą w Anglii w barwach Blackburn, następnie występował w kilku pomniejszych włoskich zespołach jak Ancona czy Triestina by w 2009 roku zakończyć profesjonalną piłkarską karierę.

Jeśli chodzi o polskich kibiców, to ci Dino Baggio najbardziej kojarzą, z chuligańskim incydentem, którego ten był ofiarą. Podczas meczu Parmy z Wisłą w Krakowie, w ramach Pucharu UEFA, podczas jednej z przerw w grze Baggio został raniony w głowę, nożem, który z trybun rzucił jeden z kibiców „Białej Gwiazdy”. Na szczęście piłkarzowi nic poważnego się wtedy nie stało.

Podsumowując karierę Baggio można powiedzieć, że był to typowy człowiek od czarnej roboty, tytan pracy, boiskowy rzemieślnik, którego gra nie zawsze była widowiskowa, ale za to bardzo ważna dla zespołu. Baggio miał jednak to coś, dzięki czemu w ważnych momentach potrafił przesądzać o losach ważnych spotkań i stawać w pierwszym szeregu.

/fcparma.com.pl

Komentarze

Strona Główna

Leave a Comment

(required)

(required)