Piątek wyrównuje rekord Vieriego, bezbłędny Juventus – podsumowanie 8 kolejki Serie A!

Piątek wyrównuje rekord Vieriego, bezbłędny Juventus – podsumowanie 8 kolejki Serie A!

Ostatnia przed przerwą na spotkania reprezentacji ligowa kolejka zakończyła się kompletem zwycięstw całej ligowej czołówki, a w przypadku Juventusu mówimy już o ósmej wygranej w ósmym ligowym starciu! Po raz kolejny nie zawiódł także Krzysztof Piątek, który wyprowadził Genoę na prowadzenie w meczu z Parmą, jednak później mógł podziwiać tylko koncert błędów w wykonaniu jego kolegów z defensywy.

1. Piątek wyrównuje rekord Vieriego.

Kolejna kolejka Serie A za nami, a to oznacza, że czas na kolejne podsumowanie występów naszych piłkarzy we włoskiej ekstraklasie, a tym razem zaczniemy…nie nie od Krzysztofa Piątka i jego trafienia z Parmą, a od Bartosza Salamona, który rozegrał pełne 90 minut przeciwko Torino, jednak beniaminek Serie A musiał uznać wyższość Byków i przegrał 3:2.

Następnie przenosiny się na samo południe Sardynii, gdzie Łukasz Skorupski ponownie przez 90 minut bronił dostępu do bramki Bolonii. Jednak i tym razem bramkarz reprezentacji Polski nie dał rady zachować czystego konta, a popularni Rossoblu wygrali na własnej ziemi 2:0.

Ze skąpanego w słońcu Cagliari przenosimy się niemalże na samą północ Włoch, a mianowicie do Udine, gdzie Wojciech Szczęsny i Bianconeri przylecieli, by zmierzyć się z Udinese z Łukaszem Teodorczykiem w meczowej kadrze. Szczęsny standardowo rozegrał całe spotkanie, a Juve pokonało Zebry 2:0. Łukasz Teodorczyk pojawił się na murawie w 75 minucie zastępując Antonina Baraka, jednak nie wykazał się niczym szczególnym i wciąż czeka na swój pierwszy gol w Serie A.

Z regionu Friuli-Wenecji Julijskiej udajemy się do Toskanii, gdzie Empoli podejmowało Romę. Beniaminek przegrał to spotkanie 0:2, a Michal Marcjanik? Całe spotkanie przesiedział na ławce rezerwowych.

Truskawką na torcie w tej kolejce (zresztą chyba nie tylko w tej) była bramka Krzysztofa Piątka

Krzysztof Piatek is on fire! Tak tak! Kolejna bramka! Napastnik reprezentacji Polski  trafił do siatki w siódmym meczu z rzędu, przez co stał się pierwszym zawodnikiem od sezonu 2002/2003, który zdobył bramkę w każdym z pierwszych siedmiu meczów. Wcześniej takiego wyczynu dokonał Christian Vieri, który ostatecznie strzelił 24 bramki w 23 meczach.

Trafienie z Parmą nie dało jednak wygranej Gryfonom. Beniaminek Serie A wygrał 1:3.

Z Genui przenosimy się do Mediolanu, jednak nie na pokaz mody, a by zobaczyć jak radzili sobie przeciwko Milanowi Mariusz Stępiński i Paweł Jaroszyński. Pierwszy z nich rozegrał pełne 90 minut, jednak nie udało mu się wpisać na listę strzelców, a wiemy, że potrafi on strzelać najlepszym klubom w Serie A. Na ostatnie 12 minut na murawie pojawił się Paweł Jaroszyński, który zastąpił Mehdiego Lerisa.

A co w Bergamo? A w Bergamo Nihil novi można powiedzieć. Arkadiusz Reca poza meczową kadrą. W barwach Sampdorii ujrzeliśmy standardowo 3 Polaków, jednak (i tutaj) też można użyć słowa standardowo, nie wszystkich od pierwszej minuty. W wyjściowym składzie wybiegli Bartosz Bereszyński (pełne 90 minut + żółta kartka) i Karol Linetty (84 minuty, zastąpił go Edgar Barreto i również obejrzał żółty kartonik), a Dawid Kownacki zastąpił Gregoire’a Defrela na ostatnie 4 minuty.

Następnie trafiamy do Florencji, jednak nie po to by oglądać Polonicę, a zobaczyć jak poszło Bartłomiejowi Drągowskiemu, a jemu poszło tak jak i ostatnio. Odkąd wrócił Alban Lafont, Polak nie podniósł się z ławki rezerwowych i tak było również w meczu z Lazio. Mimo to otrzymał powołanie do reprezentacji Polski, gdzie zastąpił Łukasza Skorupskiego.

Jeśli chodzi o Neapol, gdzie kradną zegarki i nie tylko, to podopieczni Carlo Ancelottiego mierzyli się w niedzielę z Sassuolo. Przeciwko Neroverdim wybiegł tylko Piotr Zieliński, który zaliczył pełne 90 minut. Arkadiusz Milik obejrzał cały mecz z ławki dla rezerwowych.

Na zakończenie kolejki w Ferrarze mogliśmy oglądać Thiago Cionka, który w przegranym 1:2 meczu z Interem Mediolan wystąpił w pełnym wymiarze czasowym. Stoper zagrał mocno przeciętne spotkanie, a po jego niecelnym podaniu Keita Balde wyszedł na sam na sam z Alfredem Gomisem, jednak golkiper SPAL zdołał wybić piłkę jaką Senegalczyk chciał jeszcze podać do Mauro Icardiego.

2. Bezbłędny Juventus. Komplet punktów po ośmiu kolejkach bandy Allegriego.

Juventus mistrzem Włoch sezonu 2018/19 – to zdanie dość głośno rozbrzmiewało przed startem rozgrywek, po tym jak ekipa z Turynu zakontraktowała Cristiano Ronaldo. Głosy takie potęgowało również mało spektakularne okienko w wykonaniu Napoli. Mało kto się jednak spodziewał, że maszyna nazywana Starą Damą zatrybi tak szybko. Za nami już ósma kolejka, a Juventus kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa. Ostatnią ofiarą Juventusu okazało się Udinese, a ostatecznie ciosy zadali Rodrigo Bentancur (dla którego było to premierowe trafienie w Serie A) oraz Cristiano Ronaldo.

Wrażenie robią nie tylko wyniki jakie odnotowują podopieczni Massimiliano Allegriego (który otwarcie przyznaje, że to najlepszy start sezonu odkąd przejął stery w Juventusie) ale również styl jaki obecnie prezentują. Większość spotkań jest pod całkowitą kontrolą Bianconerich. Posiadanie piłki zazwyczaj oscyluje w okolicy 70%, sytuacji bramkowych jest multum, a gdy one już padną następuje spokojne, niemal naturalne przejście w tryb ekonomiczny. Obecnie ciężko wskazać ekipę, która pierwsza „urwie” punkty Starej Damie, w pokonanym polu zostały już przecież takie ekipy jak Napoli czy Lazio. Sprawia to, że nie zastanawiamy się już kto zostanie Campione Italia sezonu 18/19, a kiedy zostanie ukoronowany Juventus.

3. Czołówka bez problemów. Wygrane Lazio, Romy, Napoli, Juve i Milanu.

Zespół Rino Gattuso do domowego spotkania z Chievo podchodził w roli decydowanego faworyta. Rossoneri w trzech ostatnich spotkaniach z klubem z Werony zaaplikowali rywalom aż 10 bramek i trzy punkty na San Siro wydawały się być formalnością. Już w pierwszej połowie dwie bramki zdobył Gonzalo Higuain. W 56 minucie trzecią dla gospodarzy dołożył jeszcze Bonaventura. Tradycji stało się jednak zadość i Milan bramkę też stracił. Goście zdobyli honorowe trafienie za sprawą Pellissiera. Defensywa drużyny z Mediolanu jest w obecnym sezonie co najwyżej mierna, a jedyny mecz z czystym kontem to spotkanie Ligi Europy z Dudelange. Z pozytywnych rzeczy na uwagę z pewnością zasługują trzy asysty w meczu Suso. Hiszpan z pewnością będzie odgrywać kluczową role w nadchodzących spotkaniach. Chievo z kolei nadal okupuje ostatnie miejsce w tabeli z jednym ujemnym punktem i na ławce trenerskiej Latających Osłów szykują się zmiany.

Drugi z Mediolańskich zespołów w 8 kolejce spotkań gościł Stadio Paolo Mazza. Obie drużyny podchodziły do spotkania w odmiennych nastrojach gospodarze przegrali trzy ostatnie spotkania, Nerazzurri zaliczyli cztery kolejne ligowe wygrane sukcesywnie maszerując w górę tabeli. Pierwszą bramkę spotkania w 14 minucie zdobył Icardi. Spal miało okazję wyrównać już niecałe 5 minut później, jednak Mirko Antenucci nie wykorzystał rzutu karnego. Gospodarze jednak nie odpuszczali i w 72 minucie wynik wyrównał Paloschi, z najbliższej odległości pakując piłkę do siatki. Odpowiedź Interu przyszła już 78 minucie kiedy Icardi zdobył drugą bramkę ustalając wynik meczu. Spal mimo porażki nie ma czego się wstydzić, zostawili na boisku masę zdrowia i stawiali się jak tylko mogli. Ekipa Luciano Spallettiego ma już 16 punktów i zajmuje trzecie miejsce w tabeli tracąc do wicelidera z Neapolu dwa oczka.

Osiem zmian w wyjściowym składzie w porównaniu z rozgrywanym w tygodniu spotkaniu z Liverpoolem przygotował Carlo Ancelotti na starcie z Sassuolo. Przygotowań nie zaniedbał także Roberto De Zerbi, który w stosunku do ostatniej przegranej posadził na ławce Berardiego i Di Francesco. Dla fanów Napoli jest to z pewnością duża zmiana w porównaniu z metodami Maurizio Sarriego. Na otwarcie spotkania nie trzeba było długo czekać, już w 2 minucie Ounas strzelił swoją premierową bramkę w koszulce Azzurrich. W dalszej części meczu zarówno goście jak i gospodarze mieli swoje okazję na zmianę wyniku, finalnie zrobił to jednak w 72 minucie będący w doskonałej formie Lorenzo Insigne. Goście ostanie minuty spotkania musieli dograć w dziesiątkę, w 87 minucie czerwoną kartkę otrzymał Rogerio za ostry atak na Callejona. Dla Sassuolo jest to druga kolejna porażka, zespół jednak z pewnością będzie starał się w kolejnych spotkaniach polepszyć rewelacyjny w tej części sezonu dorobek punktowy.

Ostanie dwa spotkania Lazio musiały dać do myślenia sztabowi trenerskiemu Simone Inzaghiego. Spisująca się niźle od początku sezonu defensywa rzymian w dwóch spotkaniach straciła aż 7 bramek co z pewnością dawało powody do optymizmu drużynie Stefano Piolego. Obie ekipy z pewnością celują w europejskie puchary stąd też spotkanie na Stadio Olimpico mogłoby mieć wpływ na kolejność zespołów w dalszej części sezonu. Jedyną bramkę w meczu kibice mogli zobaczyć już w 37 minucie, kiedy to Ciro Immobile wykorzystując złe ustawienie Lafonta. Goście próbowali odrobić straty o czym świadczy wysokie 59% posiadania piłki, zabrakło jednak skuteczności. Trener Pioli ma nad czym pracować podczas przerwy reprezentacyjnej, bowiem do tej pory jego drużyna na wyjazdach zdobyła ledwie jeden punkt.

Eusebio  Di Francesco dał radę przetrwać kryzys i znów wprowadził drużynę na właściwe tory. Giallorossi od samego początku stwarzali zagrożenie pod bramką Empoli, jednak dopiero dalekie dośrodkowanie na pole karne wykończone przez Nzonziego przyniosło pierwszą bramkę w meczu. Gospodarze mieli okazję wyrównać w 58 minucie jednak Caputo nie potrafił wykorzystać jedenastki. Mimo że to Empoli stwarzało więcej sytuacji, wynik spotkania ustalił po świetnej akcji Edin Dzeko. Dzięki wygranej Roma ma już zaledwie jeden punkt straty do miejsca premiowanego udziałem w Lidze Mistrzów. Empoli z kolei otwiera strefę spadkową z pięcioma punktami na koncie.

4. Najładniejsze trafienia 8 kolejki Serie A

W minionej kolejce Serie A nie mogliśmy narzekać na brak goli. Drużyny strzeliły ich 26 (2.6 bramki na mecz) i kilka z nich zasługuje na poświęcenie im uwagi. Są to trafienia: Alejandro Berenguera, Luci Siligardiego, Adama Ounasa i Lorenzo Insigne.

Alejandro Berenguer (Torino – Frosinone)
Trafienie Hiszpana było decydującym w starciu z beniaminkiem. Berenguer pięknym strzałem zapewnił drużynie z Turynu trzy punkty.

Luca Siligardi (Genua – Parma)
Gol Krzysztofa Piątka nie mógł pomóc Genui zwyciężyć w spotkaniu z Parmą, gdy obrona zawodziła na całej linii. Siligardi nie dość, że spokojnie złamał akcję do środka, to jeszcze oddał bardzo ładny strzał, pomimo wślizgu ze strony dwóch defensorów Genui.

Adam Ounas (Napoli – Sassuolo)
Być może gol nie był piorunująco efektowny, o tyle cała akcja pomocnika ekipy z Kampanii mogła się podobać. Ounas sam przejął piłkę, podbił ją nad obrońcą i pięknym uderzeniem z woleja zdobył pierwszą bramkę dla Napoli w Serie A.

Lorenzo Insigne (Napoli – Sassuolo)
Insigne zadbał o to, żeby każda bramka w starciu Napoli z Sassuolo była przykuwająca wzrok. O ile trafienie Ounasa nie miało efektu „piorunującego”, o tyle gol Insigne już tak. Piękny, techniczny strzał z dystansu ustalił wynik spotkania na 2:0. Włoch wydaje się być w gazie, czy uda się mu być wyróżniającą się postacią w spotkaniach reprezentacji kraju?

Gol kolejki: Lorenzo Insigne
Zawodnik, którzy najbardziej przyczynił się do zaniżenia średniej bramek w kolejce: Francesco Caputo (przestrzelony rzut karny i niewykorzystanie kilku korzystnych sytuacji w meczu Empoli – Roma)

Tekst współtworzyli: Dariusz Zając, Patryk Gwiździał, Jakub Osuch, Przemek Augustyn

Jeżeli doceniasz naszą pracę i chcesz dołożyć się do rozwoju strony, to zapraszamy do wsparcia na Patronite. Za każde wsparcie z góry bardzo dziękujemy!

Komentarze