Paolo Di Canio o rasizmie, faszyzmie i grzechach młodości

Paolo Di Canio o rasizmie, faszyzmie i grzechach młodości

Paolo Di Canio żadnemu kibicowi calcio przedstawiać specjalnie nie trzeba. Świetny włoski napastnik i jeszcze większy awanturnik poza boiskiem, który chyba najlepiej dał się poznać ze swoich rasistowskich i ksenofobicznych wypowiedzi. Za opublikowanie zdjęcia na którym 48-latek pokazał swój tatuaż z napisem “DUX” (nawiązanie do Benito Mussoliniego) został wyrzucony ze Sky Sport. W najnowszym wywiadzie wychowanek Lazio stwierdza jednak, że rasistą nie jest, chociaż jego przeszłość może budzić zastrzeżenia.

To wciąż było lato, dlatego nosiłem koszulkę polo. Robiliśmy wówczas krótkie video i to zdjęcie było jego częścią. Gdybym ubrał wówczas garnitur, ta sprawa mogła by nigdy nie wyniknąć. Takie życie. Co się stało? Moja duma została zraniona. Czułem się jak trędowaty. Wsiadłem wiec do pierwszej Frecciarossy (nazwa pociągu – przyp. redakcji) do Rzymu. Nie było jednak miejsc siedzących. Podszedłem do kogoś z obsługi i powiedziałem, że zapłaciłem maksymalną cenę za bilet, a muszę stać w drodze do domu. Zastanawiałem się co zrobiłem, że spotkało mnie coś takiego. Młody Di Canio na pewno zareagowałby inaczej, ale mam już prawie 50 lat. Nauczyłem się rozumieć innych ludzi i stawiać się w ich pozycji – rozpoczął Di Canio w rozmowie z Corriere della Serra.

Jest wiele osób, które mogą poczuć się urażone – co prawda nie specjalnie – tym tatuażem. Tak wielka firma jak Sky ma z kolei prawo do tego, by nie być łączoną z takimi rzeczami. To nie był mój wybór, za który płace jednak do dzisiaj. Moje zasalutowanie pod Curva Nord jest jednym z moich największych żalów. To sport. To głupie, żeby robić polityczny gest, który może być powtórzony przez innych, a który także może obrazić wielu. Nie powinienem nigdy tego robić, bo sport powinien być czysty od takich gestów. Czemu zrobiłem to jeszcze dwa razy później (w Torino i Livorno – przyp. redakcji)? Żeby sprowokować. Oni rzucali w moim kierunku kamieniami i śpiewali obraźliwe rzeczy w kierunku moich rodziców. Mówiłem już, że za to przepraszam. Nie jestem święty – zaznaczył były snajper Juventusu, Milanu, czy Napoli.

Czy wciąż jestem faszystą? Staram się unikać takich etykiet. Nie jest tajemnicą, że zawsze starałem się wprost wyrażać co myślę. Ale jeżeli zapytasz mnie o rasizm, antysemityzm, czy popieranie Hitlera, to te rzeczy przyprawiają mnie o ciarki na plecach. Mogę przyznać, że kiedyś byłem faszystą. Mussolini? Miał kilka dobrych pomysłów, ale poparcie Hitlera doprowadziło do jego końca. Ten tatuaż (DUX) zrobiłem w Bolonii w 2000 roku. Grałem wtedy w Anglii, ale we Włoszech leczyłem kontuzję. Dla mnie Mussolini przedstawiał ideały odpowiedniego społeczeństwa, z zasadami, których każdy przestrzegał. Trzech moich braci głosowało na ugrupowania lewicowe. Phil Spencer mój angielski agent jest praktykującym żydem. Chodziłem nie raz do baru prowadzonego przez jego syna. Nie mam w sobie rasizmu – wyraźnie stwierdził były menadżer Sunderlandu.

Czy usunę ten tatuaż? Nie, bo to byłaby hipokryzja. To co mam na ciele, to symbol tego kim byłem i co robiłem, a także błędów jakich dokonałem – zakończył Di Canio.

Komentarze