Niespodziewane, klubowe epizody włoskich zawodników

Niespodziewane, klubowe epizody włoskich zawodników

Przerwa w rozgrywkach trwa, więc dzisiaj wspominamy sobie znanych, włoskich piłkarzy i ich mało znane klubowe epizody. Bierzemy pod uwagę w szczególności te mające miejsce pod koniec kariery, gdy niektórzy zawodnicy chcieli jeszcze trochę zarobić albo jeszcze trochę pocieszyć się boiskową atmosferą i lądowali daleko od środowiska, w którym spędzili niemal całą piłkarską karierę.

1. Massimo Maccarone (Brisbane Roar)

Popularny Big Mac to legenda Empoli, która w jego barwach strzeliła ponad 100 bramek. Oczywiście napastnik całej kariery w Toskanii nie spędził i dosyć często zmieniał zespoły zaliczając zarówno angielskie Middlesborough, ale też większe włoskie kluby pokroju Parmy, Sampdorii czy Palermo. Po sezonie 16/17, gdy Empoli spadło z ligi, a Maccarone zdobył jedynie pięć bramek, wydawało się, że 37-letni już snajper zawiesi buty na kołku. Ten tymczasem poleciał na drugi koniec świata i podpisał kontrakt z australijskim Brisbane Roar. W krainie kangurów, wychowanek Milanu wrócił na niezłe tory, strzelił nawet 10 bramek. Po roku powrócił jednak do Włoch i o dziwo, gra do dzisiaj! 40-latek jest obecnie zawodnikiem trzecioligowego Carrarese, ale idzie mu już bardzo przeciętnie (2 bramki w 21 spotkaniach).

Znalezione obrazy dla zapytania: massimo maccarone drinks bear brisbane roar

2. Claudio Marchisio (Zenit St. Petersburg)

Niemal całe życie w Juventusie, który był jego domem i jedynym klubem dla którego chciał grać. 389 spotkań dla Starej Damy, jednak w pewnym momencie ktoś w klubie powiedział dość. Bianconeri chcieli lekko zmodyfikować drugą linię, wiekowy pomocnik już do panującego schematu nie pasował, więc rozwiązano z nim umowę, a ten na koniec swojej kariery zameldował się w Rosji, gdzie podpisał umowę z Zenitem. W Petersburgu wytrzymał jednak niecały rok. Początki były co prawda obiecujące, jednak później w podboju Rosji przeszkodziły kontuzje i to poważne, bowiem pomocnikowi odmówiły posłuszeństwa kolana. Zagrał 15 spotkań, skasował ładną kwotę i wrócił do Włoch. Mimo pogłosek o możliwym kontrakcie w Milanie, czy Empoli, wolał zakończyć karierę w wieku 34 lat.

Znalezione obrazy dla zapytania: claudio marchisio zenit

3. Mauro Camoranesi (VFB Stuttgart)

Mauro Camoranesi, to jeden z tych oriandich, którzy we Włoszech będą kochani zawsze. W końcu 23 wybrańców, którzy w 2006 roku sięgnęli w Niemczech po Mistrzostwo Świata już zawsze będzie miało specjalne miejsce w sercach kibiców Squadra Azzurra. Środkowy pomocnik po niemal 8-letniej przygodzie w Juventusie, ostatniego dnia letniego okienka transferowego w 2010 roku zamienił Turyn na Stuttgart. Argentyńczyk miał już wtedy 34-lata, ale w Niemczech uważano, że nadal może sporo dać drużynie z Badenii-Wittenbergi. Oczekiwania przerosły jednak rzeczywistość. Camoranesi wystąpił jedynie 7 razy, a gdy już był na boisku prezentował się po prostu słabo. Sam Stuttgart po pierwszej rundzie był przedostatni w tabeli. Po sześciu miesiącach mu więc podziękowano, a on swoje ostatnie lata kariery spędził w Argentynie reprezentując Lanus i Racing Club.

Znalezione obrazy dla zapytania: mauro camoranesi stuttgart

4. Marco Materazzi (Chennaiyin FC)

Dziwnie wyglądała końcówka kariery Marco Materazziego. Legendarny włoski obrońca karierę teoretycznie skończył w 2011 roku, by po niemal trzech latach przerwy dać się namówić na powrót do gry w Indiach. Stoper podpisał umowę z Chennaiyin FC, gdzie zagrał tylko siedem razy, jednak po tym jak ponownie stwierdził, że kończy z graniem, klubowi włodarze namówili go na trenowanie zespołu. Materazzi w tej roli sprawdził się znakomicie, wygrywając razem ze swoją drużyną Mistrzostwo Indii w sezonie 2014/15.  Swoją przygodę z trenerką skończył w marcu 2017 roku i od tamtej pory nie zdecydował się na kontynuowanie tego rodzaju aktywności.

Znalezione obrazy dla zapytania: marco materazzi chennaiyin fc

5. Gianluca Zambrotta (FC Chiasso)

Podobnie jak Materazzi, Gianluca Zambrotta pewnym momencie dał się namówić na powrót do świata piłki. Po tym jak w lipcu 2012 roku pożegnał się z Milanem, wytrzymał bez boiska nieco ponad rok, by pod koniec lipca 2013 roku niespodziewanie wzmocnić szwajcarskie FC Chiasso. Pomysł może był ciekawy, jednak prawy obrońca w drugoligowcu zagrał jedynie 5 raz i już pod koniec listopada rozwiązał umowę i zakończył karierę. Co ciekawe, w Szwajcarii Zambrotta grał pod wodzą polskiego trenera Ryszarda Komornickiego, który przyznał niegdyś w rozmowie z Przeglądem Sportowym, że mistrz świata był jednym z jego asystentów, szczególnie w momencie, gdy urazy nie pozwalały mu już pojawiać się na murawie. Po zwolnieniu Komornickiego, Zambrotta wskoczył zresztą na jego miejsce, gdzie pozostał przez półtora roku. Potem trenował jeszcze indyjskie Delhi Dynamos, a później pełnił funkcję asystenta trenera w JS Suning. Od 2018 roku nie zanotowano już jednak jego aktywności w trenerskim świecie.

Znalezione obrazy dla zapytania: gianluca zambrotta fc chiasso

 

6. Vincenzo Montella (Fulham FC)

Dzisiaj trener budzący raczej uśmiech politowania, kiedyś z kolei bardzo dobry napastnik i legenda Romy, która dla rzymskiego klubu zdobyła ponad 100 bramek. Pod koniec kariery, gdy umowa napastnika z Giallorossimi nadal obowiązywała, a Montella przestał być już potrzebny zaczęły się dziwne ruchy. Na początku 2007 roku Montella trafił na wypożyczenie do Fulham, jednak Anglii nie podbił. Skończyło się na 10 występach i dwóch bramek, jakie zdobył przeciwko Tottenhamowi i Blackburn. Następny sezon spędził na podobnych warunkach w Sampdorii, później chwilę jeszcze pograł w Romie i skończył karierę.

Znalezione obrazy dla zapytania: vincenzo montella fulham

 

7. Alessandro Del Piero (Sydney FC)

Del Piero był dla A-League taką samą gwiazdą, jaką dla MLS David Beckham. Włoch związał się z Sydney FC, zdobył kilka spektakularnych bramek, chociaż często też irytował zbyt często dryblując czy zachowując się na boisku nieco samolubnie. Efektu Beckhama jednak nie było, australijska liga nie poszła drogą amerykańskiej i dzisiaj postaci podobnego kalibru w tamtejszej lidze nie uświadczymy. Sam Del Piero po 24 bramkach dla Sydney FC próbował jeszcze podbić Indie, tu jednak było już tragicznie, co ostatecznie skłoniło Del Piero do zakończenia kariery.

Znalezione obrazy dla zapytania: del piero sydney fc

8. Fabrizio Ravanelli (Dundee FC)

Na ostatnim miejscu w naszym zestawieniu o wiele lepiej pasowałby Daniele De Rossi i jego krótka przygoda w Boca Juniors albo Gianluigi Buffon i jego nieudana pogoń za uszatym pucharem w barwach PSG, ale to przypadki na tyle świeże, że nie chcemy Was zanudzać. Lepiej będzie więc odkurzyć postać Fabrizio Ravanellego, strzelca ponad 50 bramek w Serie A, dwukrotnego mistrza Włoch w barwach Juve i Lazio, a także strzelca bramki w finale Ligi Mistrzów, który wygrał razem ze Starą Damą. Pod koniec kariery, Ravanelli dał się skusić na przyjemną ofertę szkockiego Dundee FC. Dyrektor sportowy klubu zaoferował mu przyjemną pensję w wysokości 20 tysięcy funtów miesięcznie, jednak jego przygoda z Dundee dobiegła końca po … 2 miesiącach. W momencie podpisywania umowy nikt bowiem Ravanellemu nie powiedział, że klub ma ponad 20 milionów funtów długów i zero szans na regularne wypłacanie pensji. Zagrał tam 6 razy, strzelił trzy bramki i nie zarobił ani pensa. Po szkockiej przygodzie wrócił jeszcze do Włoch, gdzie pograł chwilę w Perugii i skończył karierę.

Znalezione obrazy dla zapytania: fabrizio ravanelli dundee

Jeżeli doceniasz naszą pracę i chcesz dołożyć się do rozwoju strony, to zapraszamy do wsparcia na Patronite. Za każde wsparcie z góry bardzo dziękujemy!

Komentarze