Najlepsza jedenastka września w Serie A

Najlepsza jedenastka września w Serie A

Nowy sezon ruszył pełną parą, a my po pierwszym pełnym miesiącu grania zaczynamy nową serię, w której będziemy wybierać najlepszą jedenastkę miesiąca w Serie A. Oto pierwsze nasze zestawienie podsumowujące wrzesień. 

Bramkarz:

Samir Handanović. Doświadczony Słoweniec w bieżącym sezonie radzi sobie, póki co, bardzo dobrze. Jest pewny w swoich interwencjach, nie zawodzi w kluczowych momentach i dzięki niemu zawodnicy grający przed nim w defensywie mogą czuć swoisty komfort. Za bramkarzem Interu stoją także liczby. Handanović na cztery rozegrane spotkania, w trzech zachował czyste konto (liczymy tylko wrzesień). Jedynym, który znalazł na niego sposób był Joao Pedro z Cagliari, a zawodnicy Lazio mogli przez jego interwencje rwać sobie włosy z głowy, bo gdyby nie on, to Nerazzurri z pewnością kompletu punktów z ekipą Biancocelestich by nie zdobyli. Swoją ciężką pracą 35-letni Słoweniec z całą pewnością zasłużył na miejsce w naszym podsumowaniu września.

Obrońcy:

Takehiro Tomiyasu. Prawy obrońca Bologni wręcz zachwyca. Co by nie mówić, 21-letni japoński prawy obrońca wszedł z buta do Serie A. Może nie wyrwał od razu drzwi z futryny, ale pokazał klasę niejednokrotnie udowadniając, że wydanie na niego 9 milionów euro, to świetna inwestycja. Niesamowita wydolność, motoryka oraz zmysł taktyczny, wsparty nienaganną techniką, a także solidność w defensywie i ofensywnie to atuty, którymi Tomiyasu imponuje. Bardzo dobry wrzesień w jego wykonaniu. Jeśli utrzyma formę, poprawiając przy tym nieco celność dośrodkowań, w przyszłym roku o tej porze, raczej nie będziemy oglądać sympatycznego Japończyka w Bologni.

Stefan de Vrij. Poza Handanoviciem, opoka defensywy Interu we wrześniu. Świetny w Lazio, niezwykle pewny także w Mediolanie. Pod nieobecność Godina tworzący trójkę obrońców z Skriniarem oraz Ranocchią, dbał o skuteczność muru defensywnego u Antonio Conte, wywiązując się z tego znakomicie. Mistrz pojedynków powietrznych oraz ustawiania się we własnym polu karnym. Ofensywa Nerrazzurich mogła spokojnie szaleć, mając za plecami kogoś takiego jak De Vrij.

Leonardo Bonucci. Pewnie gdyby nie kontuzja Giorgio Chieliniego to nikt nie zwróciłby uwagi na jego, prawdopodobnie, życiową formę. W parze z De Ligtem ma znacznie więcej do roboty niż wielu mogło przypuszczać przed startem sezonu. Młody Holender, gwiazda niesamowitego Ajaxu z minionych rozgrywek, ma trudne wejście do Serie A, a kimś kto niweluje błędy po swoim koledze z Juventusu jest właśnie Bonucci. Wielka forma w defensywie oraz coraz więcej odwagi w posyłaniu długich piłek do graczy ofensywnych. Takiego Leonardo aż chce się oglądać!

Aleksandar Kolarov. Doświadczony lewy obrońca dwukrotnie umieszczany w drużynie tygodnia przez portal whoscored.com, naszym zdaniem zasłużył również na wyróżnienie za cały wrzesień. Ciężko było wybrać bardziej wyróżniającego się defensora grającego po lewej stronie boiska. Co do samego piłkarza to przede wszystkim doskonałe czytanie gry, podłączanie się do akcji i stały fragmenty, które Serb (co wiadomo nie od dzisiaj) opanował perfekcyjnie. Chociaż w październiku on jak i cała Roma zaliczyli solidny zjazd, to jeśli chodzi o wrzesień, trudno się do czegoś przyczepić w wykonaniu reprezentanta Serbii.

 

Pomocnicy:

Luis Alberto, czyli pomocnik ekipy Lazio, który nie mógł się po prostu nie znaleźć w takim zestawieniu. Alberto we wrześniu dawał z siebie wszystko co najlepsze. Budował sytuacje podbramkowe zespołu z Rzymu, świetnie wyprowadzał piłkę, a co najważniejsze pokazywał wielkie zaangażowanie, co wcale nie jest tak banalne, jak mogłoby się wydawać. Ponadto 27-latek we wrześniu zanotował dwie asysty i jedną bramkę w Serie A, a jego zespół zajmuje aktualnie szóstą lokatę. Hiszpan grał na tyle dobrze, że został bohaterem osobnego tekstu na naszej stronie.

Kolejnym z najlepszych pomocników minionego miesiąca został Stefano Sensi. Włoch jest aktualnie najjaśniejszą postacią Interu, a świecenie najmocniej w tak, mimo wszystko bogatej w jasne gwiazdy drużynie nie jest wcale łatwe. Sensi pokazuje swoją klasę szczególnie w kreowaniu i wykorzystywaniu sytuacji bramkowych. W samym wrześniu udało mu się zanotować cztery asysty i zdobyć dwie bramki we włoskiej ekstraklasie. Inter natomiast długo pozostawał liderem Serie A, którego pozycje stracił dopiero na początku października.

Trzeci wybór powinien być niebanalny, tak więc postawiliśmy na Gatano Castrovilliego. Może że nie jest to jeszcze zawodnik z czołówki pomocników ligi, takich jak Miralem Pjanić, Sergej Milinkovic-Savic czy Blaise Matuidi, to jednak jego Fiorentina znajduje się już na 8 miejscu w tabeli, a on jest tam jedną z najważniejszych postaci. Ponadto ma potencjał, żeby z czasem wejść do grona najlepszych pomocników we Włoszech. 22-letni pomocnik, który ostatni sezon spędził na wypożyczeniu w US Cremonese (Serie B), w ubiegłym miesiącu zanotował bramkę w meczu z Milanem. Jednak nie statystyki pokierowały tym wyborem a jego postawa w meczach Violi. Piłkarz ma ogromny wpływ na pozytywne aspekty gry drużyny z Florencji. Dodatkowo warto zaznaczyć, że tak jak w przypadku Piotrka Zielińskiego, to on rozpoczyna często akcje bramkowe swojego zespołu.

 

Napastnicy:

Andrea Belotti. Od początku nowego sezonu kapitan Byków ciągnął całą drużynę za rogi. Zespół Waltera Mazzarriego zawdzięcza dziewiąte miejsce w tabeli przede wszystkim fantastycznemu występowi 26-latka przeciwko Milanowi, w którym w ciągu 5 minut strzelił dwie bramki, dające Torino zwycięstwo nad ekipą Marco Giampaolo. 5 goli i asysta czynią Włocha wiceliderem klasyfikacji kanadyjskiej rozgrywek ligowych za miesiąc wrzesień (ex-aequo z Duvanem Zapatą).

Domenico Berardi. Fantastyczny start sezonu zaliczył wychowanek Sassuolo. Klasyczny hat-trick w pierwszej kolejce w meczu z Sampdorią, piękny gol z rzutu wolnego na Stadio Olimpico przeciwko Romie i dwie asysty w spotkaniu ze SPAL. Choć drużyna z Mapei Stadium zajmuje obecnie 15. miejsce w tabeli, nie licząc zaległego meczu z Brescią, Berardi zachwyca formą. Po rozegraniu przełożonego spotkania 7. kolejki, Włoch może stać się samodzielnym liderem w klasyfikacji strzelców obecnego sezonu.

Ciro Immobile. Inaczej niż z formacji defensywnej, kibice Lazio mogą być zadowoleni z siły strzeleckiej, jaką Biancocelesti posiadają z przodu. 29-letni reprezentant Squadra Azzurra może pochwalić się dobrą skutecznością na starcie włoskiego campionatu, bowiem spośród 6 meczów ligowych rozegranych przez drużynę Simone Inzaghiego, Immobile nie strzelał jedynie w dwóch spotkaniach. Coraz lepiej układa się też jego współpraca z Luisem Alberto. Tylko raz, w przegranym meczu ze SPAL (1-2), gol lidera rzymskiej ekipy nie oznaczał ich wygranej.

 

 

Tekst współtworzyli: Arkadiusz Bogucki, Maksymilian Niemczyk i Mateusz Skotny.

Komentarze