Najlepsza 11 listopada w Serie A

Najlepsza 11 listopada w Serie A

Kolejny miesiąc ligowego grania za nami, więc czas wybrać najlepszą jedenastkę listopada w Serie A! 

Wojciech Szczęsny. Można się kłócić kto jest najlepszym bramkarzem na świecie, jednak jeśli chodzi o włoskie poletko, Polak nie ma sobie równych. Często bronił jak w transie, do fantastycznego ustawienia dokładał wyśmienity refleks. Oglądając go w listopadzie często zadawaliśmy sobie pytanie, czy Wojtek nie ma przypadkiem fluxa niczym bohaterowie Galactik Football.

Theo Hernandez. O grze Milanu powiedziano już wystarczająco wiele złego, jeśli jednak mamy kogoś wyróżnić to zdecydowanie Francuza. Były piłkarz Realu w listopadzie został najlepszym strzelcem swojego zespołu, wprawdzie na równi z Piątkiem, ale Theo do osiągnięcia tego nie potrzebował rzutów karnych. Niezwykle silny i wybiegany, w dodatku dysponuje nienaganną jak na obrońce techniką użytkową. W defensywie zazwyczaj solidny, poniekąd z braku laku, drugi raz ląduje w naszej jedenastce.

Zdjęcie

Francesco Acerbi. Prawdziwy wojownik i szef defensywy Lazio. Można powiedzieć, że sam trzyma całą linię obrony rzymskiej drużyny. Ostatnio stał się również praktycznie pewniakiem do gry w reprezentacji. Charakteryzuje się nie tylko pewnością siebie, czystymi odbiorami, ale także coraz większymi umiejętnościami w ofensywie. Zazwyczaj to właśnie on jest tym, od którego podania zaczynają się szybkie ataki Orłów.

Zdjęcie

Mathijas De Ligt. Wiele osób zapewne zdziwi ten wybór, ale holender naprawdę zasłużył. Znacząco poprawił się i unikał prostych błędów, które przytrafiały mu się jeszcze na początku sezonu. Były piłkarz Ajaxu, prezentował w listopadzie najwyższą formę z całej czwórki defensorów Juventusu. Może jeszcze nie odrodził się niczym feniks z popiołów, ale coraz bardziej przypomina piłkarza, który słusznie swoją wiosenną grą zasłużył na młodzieżową Złotą Piłkę.

Zdjęcie

Chris Smaling. Prawdopodobnie najlepszy obrońca w Serie A jeśli chodzi o listopad. Anglik z taką formą nie miałby problemu, żeby stanowić o sile defensywy Manchesteru United, z którego jest wypożyczony. Na szczęście dla Romy przynajmniej do końca sezonu zostanie w stolicy Włoch. Smaling bez problemu załatał dziurę po Kostasie Manolasie, do tego stopnia, że o Greku na Stadio Olimpico mało kto pamięta. W pełni zasłużone miejsce w naszym podsumowaniu.

Zdjęcie

Radja Nainggolan. Belg w obecnym sezonie jest najlepszym piłkarzem w całym Cagliari i zalicza się do ścisłego topu pomocników Serie A. Jeszcze przed sezonem, kibice klubu z Sardynii zamartwiali się, że odejście Nicolo Barelli może zrujnować zespół. Jednak jak się okazało, sprowadzenie Radjy załatało dziurę, a nawet to co załatało, to wyłożyło złotem. Tak udany był to ruch. Nainggolan w zeszłym miesiącu pokreślił swoje świetne występy zdobywając dwie bramki i zaliczając trzy asysty.

Dejan Kulusevski. Szwed jest jednym z największych objawień ostatniego miesiąca, jak i obecnego sezonu. Jego postawa w środku pola zdecydowanie zasługuje na pochwałę, co zresztą czynią bez przerwy włoskie media. Dejan w listopadzie był prawdziwym dyrygentem swojego zespołu, mimo że ma raptem 19 lat. Ponadto udało mu się zaliczyć jedną bramkę w meczu z Bologną, która dała Parmie jeden cenny punkt. Dodatkowo, Parma w składzie z Kulusevskim w przeciągu listopada zremisowała z Fiorentiną i pokonała Romę 2:0. Szwedzki pomocnik miał w tych meczach spory swój wkład.

Paulo Dybala. Może Argentyńczyk nie jest z zasady uważany za pomocnika, a raczej za napastnika. W zespole Sarriego jednak pełni on zupełnie inną rolę, która można powiedzieć, że tchnęła w niego życie na nowo. W listopadzie, Paulo stał się jedną z ważniejszych obok Higuaina postaci drużyny Juventusu. Swoje dobre występy natomiast pieczętował dwoma trafieniami do siatki rywala, z czego jedno było naprawdę kluczowe. Dybala w 12 kolejce Serie A zdobył bowiem bramkę przeciwko Milanowi, która dała bardzo cenne w rywalizacji z Interem trzy punkty.

Lautaro Martinez. Dobre próby w meczu z Bologną, wypracowany (decydujący) rzut karny przeciwko Hellasowi oraz bramka w meczu na wodzie w Turynie, przeciwko Bykom Mazzarriego. Do naszego zestawienia pierwszy raz w tym sezonie trafia Lautaro Martinez. Argentyńczyk, tworzący z Lukaku duet o wdzięcznej nazwie ‘LuLa’, w ciągu ostatniego miesiąca prezentował równą formę – i nie chodzi tylko o liczbę zdobytych bramek (w listopadzie zostały rozegrane tylko 3 kolejki). W naszej redakcji wygrał dwoma głosami z Romelu – i pewnie większość z Was zrozumie, że najchętniej umieścilibyśmy w zestawieniu ‘LuLa’ jako duet, który pod wodzą Conte wygląda coraz lepiej.

Ciro Immobile. Napastnik Lazio, podobnie jak Robert Lewandowski, jest uzależniony od strzelania bramek w nowej kampanii. Mający na koncie 15 goli po 13 kolejkach Immobile, dołożył w listopadzie 3 trafienia i 2 asysty. Ukłony. Poprzedni miesiąc snajper Biancocelestich rozpoczął od świętowania setnej bramki w biało-niebieskich barwach na ‘La Scali futoblu’ – San Siro. Na Mapei Stadium dobił do liczby strzelonych bramek w całym poprzednim sezonie Serie A, co rozpoczęło powszechną dyskusję na temat tego, czy Włoch zdoła pobić rekord Gonzalo Higuaina za czasów jego gry w Napoli – 36 goli z sezonu 2015/16.

Gonzalo Higuain. Wspominany El Pipita zaczął nawiązywać do swoich najlepszych momentów gry we Włoszech. W przeciągu trzech meczów zanotował 2 ważne asysty, po których strzelcy bramek przesądzali o zwycięstwach Juventusu, tak ważnych w batalii na czele tabeli i marszu po ewentualne Scudetto. W meczu z Atalantą zdobył 2 gole i potwierdził, że do spółki z Dybalą, jest ważnym zawodnikiem w układance Sarriego. Druga młodość? Jeszcze za wcześnie na tego typu osądy, ale Higuain potrafił zaprezentować ostatnio te cechy lisa pola karnego, które z jednego, dwóch dotknięć piłki, potrafią zmienić wynik meczu o 180 stopni.

 

Zdjęcie

 

Tekst współtworzyli: Maksymilian Niemczyk, Arkadiusz Bogucki i Mateusz Skotny.

Komentarze
Radja Nainggolan