Nadchodzi renesans calcio? Zmiany podatkowe we Włoszech

Nadchodzi renesans calcio? Zmiany podatkowe we Włoszech

30 kwietnia, to z pewnością szczególna data dla Włochów, to właśnie tego dnia w dzienniku ustaw zostało opublikowane nowe prawo podatkowe (il Decreto legge n. 34 è stato pubblicato lo scorso 30 aprile nella Gazzetta Ufficiale). Mimo że na pierwszy rzut oka nie wydaje się czymś spektakularnym, to z kolei dla calcio może okazać się to zbawieniem.

Praktyczne działanie zmian dość prosto wyjaśnia Il Sole 24 Ore, na przykładzie Antonio Conte, który dla potencjalnego pracodawcy może być tańszy niż kiedykolwiek. Gdyby były selekcjoner Azzurrich otrzymał kontrakt w wysokości 10 milionów euro netto (bo to właśnie ta kwota pojawiała się najczęściej w spekulacjach) załóżmy od Romy, to klub do tej pory musiał liczyć się z wydatkiem 20 milionów euro brutto. Dzięki zmianie w prawie podatkowym koszt brutto takiego kontraktu wyniesie 12-13 milionów euro.

Istotnym faktem jest też to że potencjalny pracodawca z południa kraju zapłaciłby jeszcze mniej bo 11 milionów euro brutto, ze względu na jeszcze mniejszy podatek, który w zamyśle ma pomóc wyrównać różnice między poszczególnymi regionami kraju. Na co narzekać, na pewno nie będą świeżo upieczony beniaminek Lecce, jak i robiące przymiarki do przebudowy Napoli.

Należy jednak zaznaczyć że wspomniane wyżej ulgi będą dotyczyć tylko trenerów i piłkarzy, którzy w ciągu przynajmniej ostatnich dwóch lat nie pracowali we Włoszech.

Właśnie to kryterium może być w najbliższym czasie kluczowe dla klubów Serie A. Zawodnicy obecnie zatrudnieni w klubach nie będą objęci nowym system podatkowym, nawet w przypadku zmiany klubu przez zawodnika trzeba będzie płacić „po staremu”. Co w szczególności tych największych kontraktów może być dla klubów mało opłacalne. Możemy więc założyć scenariusz, w którym rozpocznie się masowa wyprzedaż zawodników, by w ich miejsce ściągnąć tańszych podatkowo graczy z lig zagranicznych. Co z pewnością tylko zwiększy liczbę spekulacji na temat transferów graczy takich jak Icardi, Dybala, Pjanic czy Dzeko.

Gdy dodamy to tego atrakcyjność włoskiego fiskusa, który już rok temu skusił Cristiano Ronaldo, to zauważymy że szansa na „renesans” włoskiej piłki, jest bez wątpienia blisko jak nigdy w ostatnich latach. Jednak mimo że najwięksi entuzjaści już zapowiadają rywalizację kontraktową z Premier League, to na przybycie największych gwiazd i najlepszych szkoleniowców pewnie trzeba będzie jeszcze trochę poczekać… I zadać pytanie, czy opłacalność sprowadzania graczy z zewnątrz nie zaszkodzi samym Włochom? Już teraz zespoły Serie A mają średnio 16 obcokrajowców w kadrze, opłacalność transferów zagranicznych może te liczbę zwiększyć, z drugiej strony otworzą się też drzwi na powrót do ojczyzny dla chociażby Marco Verrattiego czy Matteo Darmiana. Na urzeczywistnienie tych teorii przyjdzie nam jednak poczekać, przynajmniej do nadchodzącego letniego okienka transferowego.

Komentarze