Młode wilki w drodze na szczyt: Zen Celar

Młode wilki w drodze na szczyt: Zen Celar

Sezon 2018/19 dobiega końca, a do zakończenia rozgrywek pozostały zaledwie trzy kolejki. My jednak już teraz patrzymy w przyszłość i w najbliższym czasie przedstawimy Wam sylwetki młodych zawodników, którzy za niedługo mogą trząść Serie A. Na pierwszy ogień idzie Słoweński supersnajper Primavery Romy Zen Celar.

Młody napastnik do Rzymu trafił na początku sierpnia 2017 roku po działaniach byłego już dyrektora sportowego klubu Monchiego. 20-latek szybko zaczął być porównywany ze swoim starszym kolegą Edinem Dzeko, jednak jego pierwszy sezon w Wiecznym Mieście na kolana nie powalił. 11 bramek w 24 spotkaniach i trzy trafienia w Młodzieżowej Lidze Mistrzów zdecydowanie nie oddawały talentu wychowanka NK Maribor. Dopiero obecne rozgrywki pokazały jaką armatę mają w swoich młodzieżowych szeregach włodarze Lupich. Celar w obecnym sezonie w 24 ligowych spotkaniach zdobył 27 bramek i jest niekwestionowanym liderem strzelców Primavery mając trzy bramki przewagi nad Vincenzo Milico z Torino.

W nagrodę za swoje postępy i strzeleckie osiągnięcia, Słoweniec cztery razy był już powoływany do pierwszej kadry Romy i raz nawet udało mu się zadebiutować, gdy w 27 kolejce na cztery końcowe minuty pojawił się na boisku w starciu z Empoli. Co ciekawe, okazję do debiutu dał mu dopiero Claudo Ranieri, bo wcześniej na taki ruch nie zdecydował się Eusebio Di Francesco.

„Pierwszy rok był nieco skomplikowany, trafiłem do nowego kraju z nowym językiem. Teraz jest już trochę lepiej, rozumiem niemal wszystko co do mnie mówią. Wciąż mam trudności w mówieniu po włosku, ale słucham, uczę się i jestem pewien, że niedługo będę umiał bez problemu komunikować się w tym języku. Kiedy usłyszałem o zainteresowaniu Romy, wiedziałem, że grają tu wielcy gracze pokroju Tottiego. W tym sezonie udało mi się strzelić więcej bramek niż w poprzednim. Myślę, że kluczem było tutaj poprawienie się pod kątem mentalnym, co w zeszłym roku było trudne, z powodu nieznajomości języka. Nawet komunikacja na boisku sprawiała mi trudność. Debiut w Serie A? Dla mnie to było spełnienie marzeń, niezwykle szczęśliwy moment. Moim celem jest pozostanie w Romie i gra w tym wspaniałym klubie” – powiedział Celar w rozmowie z calcioline.com.

20-letni napastnik jest już zdecydowanie za dobry na młodzieżowe rozgrywki i jeżeli chce się rozwijać, to musi w końcu zacząć grać w seniorach. Pytanie, czy będzie to miało miejsce w ekipie Giallorossich, która latem może zmienić się nie do poznania. Niemal na pewno przyjdzie nowym trener, szykowana jest rewolucja kadrowa i pytanie, czy sam Celar zostanie w takich okolicznościach obdarzony zaufaniem i czasem na rozwój. Przykładem tego jak duży talent może się zmarnować jest osoba Umara Sadiqa, który swego czasu zdobył 14 bramek w 10 spotkaniach w Primaverze, a potem kompletnie pogubił się w seniorskiej piłce. Dzisiaj w wieku 22 lat ma już za sobą nieudane wypożyczenia do NAC Breda, Glasgow Rangers, czy Bolonii. Dzisiaj próbuje odbudować się w drugoligowej włoskiej Perugii, gdzie jego forma dalej nie powala na kolana (3 bramki i 3 asysty w 16 spotkaniach).

W Rzymie muszą być więc niezwykle ostrożni przy dalszym planowaniu kariery Zena Celara, bowiem w ogólnym rozrachunku może się okazać, że to jedna z niewielu pozytywnych niespodzianek sprowadzonych do Romy przez Monchiego.

Komentarze