Młode wilki w drodze na szczyt: Vincenzo Millico

Młode wilki w drodze na szczyt: Vincenzo Millico

W oczekiwaniu na nowy sezon Serie A kontynuujemy prześwietlanie młodych talentów włoskiej piłki, którzy już w najbliższym czasie mogą stanowić o sile calcio. Dzisiaj przyjrzymy się supersnajperowi z Torino Vicenzo Millico.

Zaledwie 18-letni napastnik ma za sobą rewelacyjny sezon, gdzie pomimo tego, że przez kilka kolejek musiał pauzować z powodu kontuzji, i tak został królem strzelców Primavery kończąc sezon z 24 bramkami w 22 spotkaniach. Do tego dołożył jeszcze trzy bramki w fazie finałowej rozgrywek i dwie bramki w Pucharze Włoch. Mimo rewelacyjnej postawy nie mógł jednak liczyć na szczególnie wiele okazji na występy w pierwszym sezonie. Torino pod wodzą Waltera Mazzariego grało bardzo dobrą piłkę, więc szkoleniowiec raczej nie szukał nowych rozwiązań i samemu Millico wiele pograć nie dał. Co prawda Włoch na ławce zasiadał dziesięć razy, jednak na boisku pojawił się tylko raz i to na zaledwie kilkadziesiąt sekund, gdy wszedł na samą końcówkę spotkania z Atalantą w 25 kolejce.

Millico od dziecka trafiał do siatki jak szalony, jednak na jego talencie nie poznano się po drugiej stronie Turynu w Juventusie. To właśnie do Starej Damy trafił bezpośrednio ze swojego macierzystego juniorskiego zespołu Atletico Mirafiori. Przez cztery lata w Juve doczekał się łatki „anarchistycznego”. W klubie uznano, że pomimo faktu, że ma spory talent, nie jest w stanie dobrze współpracować w grupie. Tymi opisami nie zrazili się jednak w Torino, które przejęło go w 2012 roku.

Millico zaczyna od drużyn juniorskich, ale szybko przenosi się do drużyny do lat 17. W pierwszym sezonie jeszcze nie błyszczy (3 gole w 20 spotkaniach), ale następny to już pokaz mocy młodego turyńczyka, który kończy z 19 bramkami w 32 spotkaniach. Szybko zostaje więc przeniesiony do Primavery, gdzie schemat się powtarza. Pierwszy rok na przetarcie (9 bramek w 26 spotkaniach), a w drugim jego forma eksploduje.

18-latek jest przede wszystkim świetnie wyszkolony technicznie. Nie jest dla niego żadną przeszkodą strzał z dalszej odległości, dysponuje do tego dobrą szybkość, co razem tworzy mieszankę dość wybuchową i niezwykle skuteczną. Jeżeli 18-latek będzie umiał przełożyć to na grę w seniorach, to Torino może doczekać się kolejnego fantastycznego napastnika. Następny sezon Millico powinien spędzić już na dorosłym poziomie, w Torino, bądź na wypożyczeniu.

Porównanie: Mauro Icardi

 

Młode Wilki w drodze na szczyt: Zen Celar – KLIK

Komentarze