Meldunek z (drugiego) frontu. Kolejki 25-27

Meldunek z (drugiego) frontu. Kolejki 25-27

Kiedy pisaliśmy ostatni raport z Serie B na początku lutego liderem było Hellas, Cittadella wciąż trzymała się wysoko w tabeli, Bari marzyło o strefie play-off, a czerwoną latarnią ligi było Trapani. Ostatnie trzy kolejki bardzo mocno wpłynęły na wygląd tabeli. Zapraszamy więc na trzeci meldunek w tym roku!

Siłą rzeczy będziemy się w tym odcinku skupiać na ekipie głównego faworyta do awansu czyli ekipie z miasta Romea i Julii. Już na początku tegorocznych zmagań sygnalizowaliśmy, że Hellas gra średnio i tak też punktowało do lutego, ale wystarczało to by trzymać się na prowadzeniu w stawce. Kończący się dzisiaj miesiąc okazał się dla Verony najsłabszy w całym sezonie.

W powyższej tabeli przedstawiającej formę w ostatnich pięciu meczach podświetliliśmy ostatni sukces ligowy spadkowicza, wygraną z Salernitaną pod koniec stycznia. Od tego momentu Gialloblu zremisowali dosyć szczęśliwie z Benevento (karny w 90 minucie na 2:2). Kolejny mecz to przegrana ze znajdującym się przed spotkaniem bliżej strefy spadkowej niż środka tabeli Avellino (o ich formie kilka słów napomkniemy niżej). Dwa następne pojedynki to te z kategorii o sześć punktów, bo z trzecim w stawce SPAL i nowym liderem Frosinone. Zamiast pokazać kto rządzi w lidze i spokojnie wyściełać sobie wygodną pozycję na fotelu lidera podopieczni Fabio Pecchii ugrali punkcik. Starcie z Frosinone było wręcz zaprzeczeniem jakichkolwiek ambicji Hellasu. Jeden strzał w światło bramki brzmi jak jakiś nieśmieszny żart. Efekt jest taki, że przed dzisiejszym meczem z Ternaną na Bentegodi, Pazzini i spółka są na czwartym miejscu, a trener musi wygłaszać na konferencji zdania w stylu: „W trakcie burzy kapitan nie może opuścić okrętu”. W klubie wszyscy zapewniają o pełnym poparciu dla szkoleniowca, ale przecież podobnie było z Claudio Ranierim w Leicester, a jak wiadomo Włoch już mistrza Anglii nie prowadzi. Niemniej prasa jak zawsze w takich przypadkach ma przygotowanych kilka nazwisk ewentualnego następcy obecnego szefa ekipy Scaligeri. Najwyżej stoją notowania Edy’ego Reji i Francesco Guidolina.

Jakby jeszcze mało było nieszczęść w Veronie przed meczem z Avellino na wyjeździe wandale zaatakowali samochód, którym na stadion podróżowali Luca Toni i prezydent klubu Maurizio Setti. Napastnicy według relacji byłego gracza włoskiej kadry zaczęli uderzać pięściami w auto, wybili boczną szybę i próbowali wyciągnąć jadących z pojazdu. Toni po całym zdarzeniu przyznał, że nigdy nie bał się tak jak w tamtej chwili, a jedyne z czego się cieszył to to, że nie podróżowały z nimi dzieci. Według byłego piłkarza Bayernu Monachium dwadzieścia metrów dalej całemu zdarzeniu przyglądał się patrol policji, który nie zareagował. Samochód po całym zdarzeniu wyglądał tak:

Od poniedziałku trwa już 28 kolejka i dziś Hellas ma świetną okazję do powrotu na zwycięski szlak. Na Marc Antonio Bentegodi przyjeżdża bowiem najgorsza w lidze Ternana Calcio, która jako jedyna ze stawki nie poznała jeszcze smaku zwycięstwa w delegacji.

Jeżeli Gialloblu nie ograją tak słabego przeciwnika to można przewidywać nie tylko utratę posady przez Fabio Pecchię, ale też dużo poważniejsze rozmowy ultrasów z piłkarzami niż te, które miały miejsce po meczu z Frosinone w ośrodku treningowym w Peschierii.

Nowym liderem, jako się rzekło, jest Frosinone Calcio, zespół który w ostatnich spotkaniach nie stracił ani jednej bramki. Cztery z nich wygrał w stosunku 1:0, a jedno w Pisie bezbramkowo zremisował. Gracze Pasquale Marino są więc do bólu pragmatyczni, ale przecież za wygraną w najniższym stosunku „płacą” tyle samo co za pogrom 7:0 więc dopóki punkty będą się zgadzać, a zespół będzie zbliżał się do awansu, to na pewno nikt w regionie Lacjum narzekać nie będzie.

Luty gracze spadkowicza z Serie A kończyć będą na niewygodnym terenie w Perugii, ale jeżeli utrzymają swoją dyspozycję, to nic złego nie powinno ich tam spotkać. Gospodarze tego pojedynku ostatnio trochę wyhamowali, bo pokonać w trzech poprzednich kolejkach potrafili tylko Ternanę, a gdzie w lidze jest Ternana wspomnieliśmy parę akapitów wyżej.

Skoro napomknęliśmy już o dnie tabeli, to zostańmy tam na moment. Rossoverdi osunęli się na ostatnią pozycję przede wszystkim przez swoją fatalną formę (cztery kolejne porażki), ale też przez systematyczne punktowanie Trapani, które w ostatnich dziesięciu spotkaniach przegrało tylko dwa razy, co przy formie Ternany musiało skutkować wyprzedzeniem nowego pracodawcy Momo Sissoko.

https://twitter.com/sissokomomo/status/832639083860025346

Były gracz Juventusu jeszcze nie zadebiutował w nowych barwach, ale znalazł się już w kadrze na wyjazd do Werony. Podobnie zresztą jak Gaetano Monachello, który ostatnio padł ofiarą „kibiców” swojego klubu, a dokładnie rzecz biorąc ucierpiało jego auto pomazane sprayem. To już istna plaga w Italii jeśli chodzi o niszczenie samochodów osób związanych z piłką…

Wróćmy jednak na boiska bo tu nie należy przestawać chwalić Trapani Calcio. Po fatalnej pierwszej rundzie sezonu ubiegłoroczny finalista play-off o grę w Serie A powoli się odradza. Podopieczni Alessandro Caloriego w tym roku kalendarzowym jeszcze nie przegrali dzięki czemu opuścili ostatnie miejsce, które zajmowali nieprzerwanie od ósmej kolejki! Nadal są oczywiście w strefie zagrożonej bezpośrednim spadkiem, ale przynajmniej Calori może pokazać swoim podopiecznym jakiś wymierny efekt ciężkiej pracy i wyznaczyć kolejny cel jakim będzie na początek strefa play-out do której tracą trzy oczka, a do miejsca dającego spokojne utrzymanie tylko jedno więcej. Nieźle, biorąc pod uwagę, że przed startem rundy rewanżowej strata to przedostatniej Ternany wynosiła aż siedem punktów!

Dziś Trapani jedzie do Cittadelli, czyli jeśli spojrzeć na formę zdecydowanie najgorszej drużyny w stawce! Beniaminek co prawda wciąż jest wysoko bo na miejscu dającym baraże o Serie A, ale coraz więcej znaków na niebie i ziemi wskazuje, że na koniec sezonu nie znajdzie się w pierwszej ósemce. Być może w Cittadelli chcą tylko spokojnego utrzymania, które jest w zasięgu ręki? Kto więc gra u bukmachera może zaryzykować jakąś rozsądną kwotę na typ „2”.

Na przekór sensacyjnemu liderowi z początku sezonu wciąż dobrze punktują dwie pozostałe niespodzianki rozgrywek: SPAL i Benevento. Ci drudzy przegrali co prawda ostatnio z Bari 3:4, ale i Koguty wreszcie grają na miarę swoich ambicji notując właśnie serię trzech wygranych z rzędu (wczoraj rozpoczęli 28 kolejkę wygraną z Brescią 2:0). Stefano Colantuono wreszcie dotarł do swoich piłkarzy, którzy przestali punktować już tylko na San Nicola, ale zaczęli także na wyjazdach. Wygrana z Benevento była dopiero drugą w sezonie poza domem. Być może kluczem do lepszych rezultatów jest Antonio Floro Flores, który ma już na swoim koncie cztery gole w czterech meczach w barwach Biancorossich?

Co ciekawe dla Benevento była to pierwsza ligowa porażka na Ciro Vigorito od listopada 2014 roku kiedy to przegrali z Lecce. Ekipa Stregoni przez półtora sezonu w Lega Pro i pół obecnego w Serie B nie przegrała przed własną publicznością w ciągu 42 kolejnych spotkań! Seria robiąca wrażenie niezależnie od poziomu rozgrywek!

Kroku tak Frosinone jak i Bari przez cały luty dotrzymywało Avellino. Jeszcze w styczniu Biancoverdi znajdowali się na dziewiętnastym miejscu w tabeli z punkcikiem przewagi nad strefą bezpośredniego spadku. Teraz są siedem pozycji wyżej i mają siedem punktów przewagi nad dwudziestą Vicenzą. Trzy wygrane kolejno z Veroną, Cittadellą i właśnie Vicenzą pozwoliły Wilkom na wjazd w górę tabeli z taką łatwością jakby byli tam unoszeni przy pomocy wózka widłowego.

Walter Novellino już zaczyna odpowiadać na pytania o ewentualny awans do play-off, ale trener twardo stąpa po ziemi i ze spokojem mówi, że marzy o 50 punktach na koniec campionato gwarantujących spokojne utrzymanie. Do osiągnięcia celu brakuje więc już tylko piętnastu oczek.

Co u naszych rodaków? Błażej Augustyn (Ascoli) opuścił za kartki mecz z Trapani, ale w kolejnych w tym w zaległym z Pro Vercelli znów grał wszystko i złapał kolejne dwa żółtka. Tomasz Kupisz (Novara) w minionych trzech kolejkach tylko raz zagrał całe spotkanie. Poza tym zaliczył 30 minut przeciwko Latinie i tylko minutę ze Spezią. Oba te pojedynki jego klub wygrał, co nie udawało się Novarze w czterech poprzednich, kiedy nasz rodak był titolare. W miniony weekend wreszcie zadebiutował w Carpi Igor Łasicki. Wypożyczony z Napoli obrońca zagrał pełne 90 minut na środku bloku defensywnego, ale zawodzące od początku roku Carpi poległo z Vitrusem Entella 0:2.

W tym samym spotkaniu udział przy obu bramkach miał Francesco Caputo, który zaliczył asystę i strzelił swojego 14 gola w rozgrywkach. Napastnik Czarnych Diabłów goni więc nieskutecznego ostatnio jak całe Hellas Giampaolo Pazziniego (17 trafień). Za ich plecami z 11 bramkami znajduje się Andrea Carracciolo z Brescii, który zdobywał po jednym golu w każdym z ostatnich czterech meczów w których grał (wczoraj przeciwko Bari nie wystąpił).

https://twitter.com/Lega_B/status/835836924057247744

A tak wygląda komplet spotkań 28 kolejki, która rozgrywana jest w środku tego tygodnia:

https://twitter.com/Lega_B/status/835904837707517952

Wszyscy śledzący Serie B liczą, że rekordowa pod względem goli 27 kolejka zostanie szybko poprawiona. W weekend padło aż 35 bramek na zapleczu włoskiej elity, a żaden mecz nie zakończył się remisem.

Co czeka nas w trochę dalszej przyszłości? Już w sobotę 29 seria gier w której lider, Frosinone podejmie Cittadellę. Drugie w stawce SPAL gościć będzie u siebie Pisę, a okupujące najniższy stopień podium Benevento zagra przed własną publicznością z Salernitaną. Hellas jedzie do Brescii, a piąte Bari do ósmego Virtusu Entella.

W 30 kolejce najciekawiej zapowiada się mecz Bari z Frosinone. Emocji nie zabraknie także w Benevento, gdzie zjawi się Virtus oraz w Ternanie gdzie w meczu o życie gospodarze podejmą Trapani. 30 seria gier rozegrana zostanie w drugi weekend marca i po jej zakończeniu powrócimy z meldunkiem.

Komentarze