Ligowe play-offy receptą na przerwanie dominacji Juventusu?

Ligowe play-offy receptą na przerwanie dominacji Juventusu?

Dziewiąte z rzędu mistrzostwo Bianconerich to rzecz bezprecedensowa w topowych ligach europejskich. Podczas wieloletniej dominacji Starą Damą dowodzili Conte, Allegri, w końcu Sarri. Turyńczycy zdobyli w tym czasie 810 ligowych punktów (o 133 więcej niż drugie w tym zestawieniu Napoli), zbudowali własny stadion, zainwestowali ogromne pieniądze w centra treningowe w Vinovo i Continassie, zrezygnowali z tradycyjnego herbu, by finalnie pozwolić sobie na odrobinę luksusu – kupno Ronaldo i osiągnięcie tym samym poziomu naprawdę międzynarodowej marki.

Niemałe poruszenie wywołała niedawno telefoniczna wypowiedź Aurelio De Laurentiisa, który przyznał, że pracuje z FIGC (włoski odpowiednik PZPN) nad wprowadzeniem barażów w Serie A: “Rozmawiałem z przyjaciółmi Maradony, to były mityczne lata w Neapolu. Mamy nadzieję, że zdobędziemy mistrzostwo w ciągu najbliższych kilku lat, ale nie jest to takie łatwe. Staramy się wprowadzić ścieżkę barażową żeby przełamać niekorzystne dziewięć ostatnich lat”.

W trosce o atrakcyjność

Podniesienie efektowności rozgrywek to jedyny rozsądny argument kolejnej bajki prezydenta Napoli. Futbol to już więcej niż zwykła gra, w biznesie chodzi o to, by dobrze sprzedać produkt i być lepszym od konkurencji. Gdy produkt traci na atrakcyjności, co normalne, do portfela wpada mniej pieniędzy. Szybkie play-offy wprowadzone w Lidze Mistrzów i Lidze Europy to pochodna wirusa, ale i doskonałe działanie marketingowe. Ale czy próba stworzenia czegoś takiego w lidze włoskiej nie wydłużyłaby jeszcze bardziej dominacji Juve? Wszak umiejętne rotowanie szerokim składem to ich domena od początku wspomnianej hegemonii. Cały projekt nie jest z gatunku tych niewykonalnych, ale teoretyczne spiskowanie FIGC i piłkarskiej opozycji byłoby niedorzeczne.

Reforma antyturyńska i nic więcej

Nowy system rozgrywek wycelowany w Juventus prawdopodobnie jeszcze bardziej zwiększyłby różnicę w klasach zespołów. Przestarzałe stadiony, infrastruktura, zmniejszenie ilości zespołów w Serie A, unowocześnienie praw telewizyjnych, regulacja zadłużeń klubów, spraw do poprawy jest naprawdę wiele. Najprostsza droga do sukcesu to ciężka praca od podstaw, a nie szukanie skrótów – właściwy system powoli wdrażają m.in. Atalanta, Inter czy Lazio.

Typowy De Laurentiis

O szefie Napoli nie słyszymy przez długie tygodnie, nie wypowiada sie w mediach, jego twarzy próżno szukać w telewizji. Dzieje się tak głównie podczas niezłej formy neapolitańczyków i realnej walki o czołową lokatę. Koniec walki o scudetto, to jak zwykle jego wyjście z cienia. Jako że jest człowiekiem kina i showbiznesu, rozumie świat piłki nieco wyrywkowo, a już z pewnością nie jest w stanie postawić się w roli zwykłego kibica. Początki De Laurentiisa w roli prezydenta były nieco komiczne. Po meczach zawsze pojawiał się w sali prasowej i odbywał pielgrzymkę, rozmawiając możliwie z każdym obecnym tam dziennikarzem. Czuł się wręcz zmuszony do powiedzenia wszystkim inteligentnych rzeczy (ale chyba tylko dla niego). Niewłaściwym wydawało mu się mówienie zawsze tego samego, stąd też na każdy reporter otrzymywał inne zapewnienia i deklaracje. Dziś już nie popełnia tego błędu, ale co jakiś czas palnie totalną głupotę, aby nie stracić miejsca w mediach. Tak właśnie powstał kolejny szalony pomysł: podzielenie ligi na dwie grupy po 10 drużyn i baraże. Szaleństwo.

Jeżeli doceniasz naszą pracę i chcesz dołożyć się do rozwoju strony, to zapraszamy do wsparcia na Patronite. Za każde wsparcie z góry bardzo dziękujemy!

Komentarze
Aurelio De Laurentiis

Leave a Comment

(required)

(required)