Za kulisami starcia Lazio z Marsylią. Baner, który wywołał wojnę

Za kulisami starcia Lazio z Marsylią. Baner, który wywołał wojnę

Od lat w meczach pomiędzy Olympique Marsylia, a Lazio iskrzy i to nie tylko na boisku. Oto historia, konfliktu który prawdopodobnie na zawsze podzielił kibiców tych dwóch wielkich zespołów.

Gorąca rywalizacja. Jeden ze szlagierów znajdujących się wśród najstarszych na poziomie europejskim dla świata ultrasów. Już nie chodzi o to, że gdy ich drogi się krzyżują, sam mecz schodzi na dalszy plan. Kiedy dochodzi do pojedynku między fanami Marsylii i Lazio, napięcie zawsze jest bardzo wysokie. Wszystko z powodu transparentu skradzionego 4 sierpnia 1993 roku. Na Stadio Olimpico w Rzymie został rozegrany mecz towarzyski pomiędzy Lazio i Olympique Marsylia, Francuzi wracali ze zwycięstwa w Lidze Mistrzów nad Milanem. Byli wówczas niesamowitym zespołem, pełnym mistrzów. Biancocelesti zostali przeszkoleni przez Zoffa, a epopeja Sergio Cragnottiego właśnie się zaczynała. Na boisku, zwycięstwo odniosła Marsylia, ale nie to było ważne. Pod koniec pierwszej połowy kilku chuliganów Biancocelestich na lewo od północnej trybuny, niezauważonych przez fanów francuskich podczas przerwy meczu, udało się na sektor gości i ukradło jeden długi baner tkwiący w zakolu trybuny Południowej.

Kradzież nie przyniosła wówczas żadnych konsekwencji, ale dla francuskich ultrasów było to znieważające i niewybaczalne. W środowisku kibicowskim utrata sztandaru w ten sposób jest prawdziwą hańbą. W przypadku tych niepisanych reguł, gdy występuje podobna sytuacja, należy rozwiązać grupę, ale Francuzi mieli inne plany. Dla fanatyków Lazio był to jednak triumf, wygraną bitwą poprzez ośmieszenie. Bolesny policzek zadany nieprzyjaciołom z uśmiechem i dumnie podniesionym czołem. Francuska „zemsta” przybyła dziewięć lat później w Lidze Mistrzów. Kiedy ultrasi z Marsylii zobaczyli ten sam kawałek materiału na północnej trybunie Lazio, postanowili rozpocząć wojnę. Najpierw ciężkie starcia między fanami po meczu w Rzymie, ale szczególnie w rewanżu, rozegrane w listopadzie w Marsylii. Rywalizacja zrodziła się z tego sztandaru, nawet jeśli różne polityczne ideologie z dwóch stron, jedni po prawej, a drudzy po lewej, zrobiły resztę. Przez ostatnie dni, francuskie miasto jest oblepione ulotkami, które głoszą „Marsylia jest antyfaszystowska”, a napięcie przed meczem już dzisiaj jest bardzo wysokie, ponieważ oczekuje się około 500 kibiców Lazio. Wraz z kibicami Biancocelestich przybyć mają fani Wisły Kraków i Lewskiego Sofia, którzy od lat są partnerami. Już dzisiaj w nocy policja odnotowała pierwsze starcia. Miejmy nadzieję, że przez wybryki pseudokibiców, dzisiejszy mecz nie zejdzie na dalszy plan.

Komentarze

arkadiusz-bogucki

Redaktor Serie A Polonia od lipca 2016 roku, fan calcio od najmłodszych lat.