Kontraktowy szał, które kluby zdołają zatrzymać swoje gwiazdy?

Kontraktowy szał, które kluby zdołają zatrzymać swoje gwiazdy?

Niedawno włodarzom Lazio udało się przedłużyć kontrakty z Sergejem Milinkoviciem-Saviciem i Ciro Immobile. Utrzymanie najważniejszych piłkarzy w drużynie jest obecnie kluczowym celem dla zarządów klubów piłkarskich. La Gazzetta dello Sport postanowiła przygotować zestawienie, które drużyny Serie A obecnie starają się (lub nie) zaproponować swoim zawodnikom nowe umowy.

Napływ coraz lepszych piłkarzy do Serie A i stopniowy wzrost płac doprowadził do sytuacji, w której kluby muszą o wiele mocniej zabiegać o swoich zawodników, a co za tym idzie coraz śmielej podnosić ich pensje. Dla właścicieli włoskich zespołów sytuacja ta nie jest na rękę, bowiem wiele z ich ma i tak bardzo mocno nadszarpnięte budżety, a w innych przypadkach problemem może być choćby Finansowe Fair-Play, którego kary po przypadku Milanu, stały się realnym, a nie tylko formalnym zagrożeniem. Rozmowy w wielu klubach jednak trwają, a w grę wchodzą nawet milionowe podwyżki.

Mediolan: W kwestii kontraktów wydaje się, że więcej pracy stoi przed drużyną Interu. Dyrektor sportowy Nerazzuri Piero Ausilio negocjuje podwyżkę pensji dla Mauro Icardiego. Klub nie chciałby przekroczyć kwoty 6.3 miliona euro, jednak Wanda Nara upiera się, żeby nowa umowa nie oscylowała w kwotę poniżej 8 milionów euro. Być może najbliższe spotkanie derbowe będzie miało spore znaczenie dla powyższych negocjacji, choć argumentem który niewątpliwie działa na korzyść Icardiego jest fakt, że zgodził się już raz, aby nie podnosić pensji i nie obciążać za bardzo budżetu w związku z FFP. Oprócz napastnika, w klubie cały czas przygotowuje się umowę dla Milana Skriniara. Jednak sytuacja z nim jest bardziej skomplikowana. Obrońca cały czas znajduje się pod baczną obserwacją klubów angielskich, choć ma także świadomość, że nie jest na sprzedaż i to stawia go w o wiele bardziej korzystnym położeniu, dlatego sprawa kontraktu może rozwiązać się dopiero latem. AC Milan za to musi zajmować się kontraktami Giacomo Bonaventury i Lucasa Biglii. Były pomocnik Lazio ma zostać w Mediolanie do 2022 roku (obecny kontrakt obowiązuje do 2020).

Turyn: Kontrakty są także pilną sprawą dla obu turyńskich klubów. Juventus musi zająć się umową Alexa Sandro, który rzekomo od roku żąda podwyżki. Juve oferuje 3 miliony euro, jednak agent piłkarza nieśmiało mówi o 5. Do kompromisu póki co nie doszło, a strony dalej potrzebują czasu. Istotna wydaje się także kwestia kontraktu Daniele Ruganiego, w kontekście zablokowania jego transferu do Chelsea. La Vecchia Singora zwleka także z nowym kontraktem dla Mario Mandzukicia, lecz w jego przypadku decyzja zostanie podjęta dopiero latem. Gazeta donosi, że jeżeli pozostanie on w Turynie to przedłuży swoją umowę. Lokalny rywal Juve – Torino uwagę skupia na Iago Falque. Pomocnik obecnie inkasuje 1.5 miliona euro. Po podwyżce zarabiałby 1.8 miliona euro, a jego nowy kontrakt ma obowiązywać do 2022 roku.

Rzym: Lazio przedłużyło już kontrakty z dwoma ważnymi graczami. Teraz włodarze Biancocelestich skupiają się na umowach dla Lucasa Leivy i Luisa Alberto. O wiele więcej pracy będzie miał Monchi. Dyrektor sportowy Romy obecnie negocjuje z Edinem Dżeko. Klub chciałby, aby zawodnik pozostał w Rzymie do 2021 roku. Rozmowy trwają także z Cengizem Underem i jego nowym agentem Ramadanim. Turecki pomocnik ma dostać milionową podwyżkę (z 1 miliona do 2 milionów), a jego kontrakt obowiązywałby do 2023 roku. Wzrost pensji również miałby otrzymać Lorenzo Pellegrini. Wypłata Włocha wzrosłaby do 2.5 miliona euro, a długość kontraktu do 2023 roku. Palącym problemem jest także kontrakt Kostasa Manolasa. Corriere dello Sport twierdzi, że Chelsea była bliska sprowadzenia obrońcy z powodu niskiej klauzuli odejścia w kontrakcie Greka (obecnie wynosi 36 milionów euro) i władze Romy chciałyby ją zwiększyć. Do tej długiej listy dochodzi jeszcze Stephan El Shaarawy, który także chciałby zarabiać więcej.

Florencja: Fiorentina stworzyła bardzo ciekawy i perspektywiczny zespół. Obserwując poczynania drużyny ze stolicy Toskanii można odnieść wrażenie, że jest w tym jakiś plan, choć jego precyzyjne nakreślenie jest teraz trudne. Działacze i trenerzy Violi wypromowali wiele talentów, ale nie są póki co skłonni, aby ich zatrzymać w klubie. Stanowisko Fiorentinty jest jasne: nie myśli o odnawianiu kontraktów. A takie działania wydają się być konieczne w kontekście utrzymania w zespole Federico Chiesy, który po podwyżce do trzech milionów euro, na pewno pozostałby w Fiorentinie na najbliższy czas. Kwestię utrudnia jednak jeszcze fakt, że podwyżki powinny być wtedy zaproponowane także Simeone, Pezzelliemu, Biraghiemu, Veretoutowi i Milenkoviciowi. Viola chce więc zachować politykę niskich kontraktów i wiarę w skuteczność reorganizacji drużyny po okienku transferowym.

Pozostałe negocjacje:

Napoli: kontrakt Zielińskiego i Hysaja oraz dłuższa umowa dla Ancelottiego.
Atalanta: Toloi i Freuler (przedłużenie do 2023).
Sampdoria: Quagliarella (przedłużenie do 2020).
Bologna: Pulgar.
Cagliari: Ceppitelli.

Batalia o nowe kontrakty dopiero się rozpoczyna i na razie ciężko przewidzieć ile z tych przypuszczeń okaże się prawdziwych. Kluby na pewno będą starały się ugrać jak najwięcej, przy okazji zatrzymując swoich najlepszych piłkarzy. A jest o kogo walczyć.

Źródło: La Gazzetta dello Sport (17.10.2018)
Komentarze