Fatalny Ghoulam i znakomity Salah. Jak w PNA radzą sobie gracze z Serie A?

Fatalny Ghoulam i znakomity Salah. Jak w PNA radzą sobie gracze z Serie A?

Do Gabonu na Puchar Narodów Afryki 2017 pojechało 14 zawodników na co dzień grających we Włoszech. Połowa z nich wróciła już do Europy, ale Roma i Napoli na przyjazd swoich gwiazd mogą poczekać aż do końca turnieju.

Reprezentacją, która najwięcej zawdzięcza piłkarzowi z Serie A, jest Egipt. Faraonowie do Pucharu Narodów Afryki wrócili po sześcioletniej nieobecności poprzedzonej trzema kolejnymi mistrzostwami kontynentu. Tym razem Egipcjanie wyszli z grupy niewielkim nakładem sił. Najpierw bezbramkowo zremisowali z Mali, a Ugandę udało im się pokonać go golu Abdallaha Saida, który w 89. minucie spotkania z Ugandą wykorzystał przytomne dogranie Mohammeda Salaha. – Mamy problem ze skutecznością i musimy to naprawić, bo bez strzelania goli nie da się wygrać meczu – mówił przed starciem z Ghaną skrzydłowy Romy. Salah od słów przeszedł do czynów i zdobył jedyną bramkę meczu.

Powodów do radości nie mają Ghańczycy. Nie tylko dlatego, iż przez porażkę z Egiptem w ćwierćfinale zmierzą się ze świetnie dysponowaną Demokratyczną Republiką Konga, ale też dlatego, że chorzy są Andre Ayew i Harrison Afful. Niektóre doniesienia mówiły nawet, iż cierpią na malarię. Choroba okazała się mniej poważna, ale obaj opuścili kilka treningów. Ponadto kontuzjowani są Baba Rahman i Asamoah Gyan (kapitan Czarnych Gwiazd liczy jednak na grę w ćwierćfinale). Problemy zdrowotne dopadają więc obrońców i napastników, ale nie imają się pomocników. Emmanuel Agyemang-Badu z Udinese i Afriyie Acquah z Torino pewnie znów rozpoczną mecz na ławce rezerwowych. Badu zagrał wprawdzie 80 minut w ostatnim meczu z Egiptem, ale raczej nie przekonał selekcjonera Awrahama Granta.

W grze do ostatniego dnia turnieju mają nadzieję być Kalidou Koulibaly i Medhi Benatia. Obrońca Juventusu jest kapitanem reprezentacji Maroka, która wprawdzie nie zachwyca, ale eliminując Wybrzeże Kości Słoniowej awansowała do ćwierćfinału (w czym pomógł również Omar El Kaddouri, który był jednak tylko uzupełnieniem składu). Stoper Napoli z kolei kieruje defensywą Senegalu, który jako pierwszy zapewnił sobie wyjście z grupy. Lwy Terangi jedyne gole straciły dopiero w ostatnim meczu, gdy Koulibaly i większość pozostałych podstawowych graczy siedziała na ławce rezerwowych. Niemal całe spotkanie spędził tam również Keita Balde Diao, który we wcześniejszych meczach dwukrotnie asystował.

Jednym z największych, o ile nie największym rozczarowaniem Pucharu Narodów Afryki 2017 jest postawa Algierii, która bez Riyada Mahreza i Raisa M’Bolhiego przegrałaby nawet z Zimbabwe. Fatalnie prezentował się również Faouzi Ghoulam. Obrońca Napoli często podłączał się do akcji ofensywnych, ale oprócz niecelnych dośrodkowań, nic z tego nie wynikało. Na dodatek w starciu z Tunezją Ghoulam głową chciał zagrać do własnego bramkarza. Problem w tym, że stał około 45 metrów od niego i piłkę przejął rywal, którego następnie Ghoulam sfaulował w polu karnym. Naim Sliti trafił na 2:0, a Algierczycy nie dogonili wyniku. Djamel Mesbah wszystkie mecze spędził w roli rezerwowego.

Turniej w Gabonie kiepsko wspominać będą również Franck Kessie i Mario Lemina. Pierwszy z nich był członkiem reprezentacji Wybrzeża Kości Słoniowej, ale obrońcy tytułu mistrzów Afryki nie byli na tym turnieju zespołem. Kessie także wyraźnie nie czuł się dobrze na boisku. Był zagubiony i chyba sam nie wiedział za co ma odpowiadać. Lemina z kolei przed drugim meczem doznał kontuzji pleców i nie mógł pomóc gospodarzom w walce o wyjście z grupy.

Nieźle w Pucharze Narodów Afryki 2017 zagrał za to Molla Wague. Mali co prawda odpadło z turnieju, ale rozczarowało głównie w ofensywie. Z tyłu „Orły” wyglądały całkiem przyzwoicie. Wague wprawdzie był za daleko od Faruku Miyi, kiedy Ugandyjczyk zdobywał gola w ostatnim meczu, ale wynikało to z tego, że obrońca Udinese nie zdążył wrócić na pozycję po tym, jak musiał asekurować partnera. Podobnie jak Wague wszystkie mecze w pełnym wymiarze czasowym rozegrał Serge Gakpe, ale występy Togijczyka były zupełnie anonimowe.

W Pucharze Narodów Afryki 2017 wystąpił również jeden zawodnik z Serie B. To skrzydłowy Avellino, Idrissa Camara. 24-latek zagrał tylko w jednym meczu. Camara w 51. minucie starcia z Kamerunem zmienił strzelca pięknego gola, Piquetiego. Gwinea Bissau sensacyjnie prowadziła wówczas 1:0, a Camara miał nękać zmęczonych obrońców rywali i utrzymywać piłkę z dala od własnej bramki. Nic z tego nie wyszło, Likaony straciły dwa gole i w debiucie w Pucharze Narodów Afryki zakończyły zmagania na czwartym miejscu w grupie.

Piłkarze z Serie A i Serie B w Pucharze Narodów Afryki 2017:
Mario Lemina (Gabon/Juventus) – 1 mecz, 73 minuty
Idrissa Camara (Gwinea Bissau/Avellino) – 1 mecz, 39 minut
Faouzi Ghoulam (Algieria/Napoli) – 3 mecze, 270 minut, 2 żółte kartki
Djamel Mesbah (Algieria/Crotone) – 0 meczów
Kalidou Koulibaly (Senegal/Napoli) 2 mecze, 180 minut, 1 żółta kartka
Keita Balde Diao (Senegal/Lazio) – 3 mecze, 153 minuty, 2 asysty
Medhi Benatia (Maroko/Juventus) – 3 mecze, 270 minut, 1 żółta kartka
Omar El Kaddouri (Maroko/Napoli) – 2 mecze, 121 minut
Franck Kessie (WKS/Atalanta) – 3 mecze, 264 minuty, 1 żółta kartka
Serge Gakpe (Togo/Genoa) – 3 mecze, 270 minut
Afriyie Acquah (Ghana/Torino) – 2 mecze, 6 minut
Emmanuel Agyemang-Badu (Ghana/Udinese) – 3 mecze, 106 minut
Molla Wague (Mali/Udinese) – 3 mecze, 270 minut
Mohammed Salah (Egipt/Roma) – 3 mecze, 250 minut, 1 gol, 1 asysta, 1 żółta kartka.

1/4 finału PNA 2017:
Burkina Faso – Tunezja (sobota, godz. 17)
Senegal – Kamerun (sobota, godz. 20)
DR Konga – Ghana (niedziela, godz. 17)
Egipt – Maroko (niedziela, godz. 20)

Komentarze