Cztery filary przebojowej Atalanty

Cztery filary przebojowej Atalanty

Nieudany start sezonu nie zwiastował tego, czego staliśmy się świadkami. Drużyna z Bergamo po raz pierwszy w swojej historii zakwalifikowała się do Ligi Mistrzów, stając się zarazem najlepszą ofensywą tego sezonu we włoskiej ekstraklasie. Ten sukces nie był jednak kwestią przypadku. Ten sukces miał swoje cztery, główne filary. 

Kto by w to uwierzył? Brak kwalifikacji do fazy grupowej Ligi Europy i sześć pierwszych meczów w mistrzostwach kraju bez zwycięstwa. Porażka w fazie play-off z FC København, następnie porażki z Cagliari, SPAL, Fiorentiną i Sampdorią. Odblokowanie nastąpiło dopiero w Weronie, gdzie Josip Iličić zdobył swojego pierwszego hat-tricka w sezonie.

Pierwszy filar tego, co miało dopiero nadejść, zaczął być powoli budowany. W kolejnych meczach 31-latek popisywał się swoimi zwodami, zejściami do środka boiska, liczbą oddanych strzałów i kluczowych podań. Jego dobra dyspozycja w pierwszej połowie sezonu miała swoje zwieńczenie 29 grudnia, kiedy to Atalanta przeprowadziła remontadę w Sassuolo, wygrywając z drużyną Roberto De Zerbiego 6:2. Słoweniec wszedł na boisko w 62. minucie i zdobył trzy bramki, zrównując się tym samym w klasyfikacji strzelonych hat-tricków w roku 2018 z Sergio Aguero i Leo Messim. Ich liczba – 3 – stała się rekordem roku w pięciu najlepszych ligach Europy.

Iličić na przestrzeni całego sezonu imponował swoją kreatywnością i zmysłem dryblingu. Zdobył 13 bramek i 10 asyst (2. najlepszy strzelec i asystent zespołu). Jego pozycja w trakcie sezonu zmieniała się. Najbardziej zabójczy był duet z Duvanem Zapatą. Warto przypomnieć, że jeszcze w sierpniu, Josip Iličić walczył z poważną infekcją bakteryjną. W rozmowie z Corriere dello Sport wyznał, iż bał się, że spotka go taki sam los, jaki dotknął w marcu ubiegłego roku kapitana Fiorentiny, Davide Astoriego. 31-letni obrońca zmarł we śnie, przed meczem 27. kolejki z Udinese.

„Myślałem sobie: a co jeśli nie obudzę się jutro? Co jeśli już nigdy nie zobaczę rodziny? Bałem się wtedy kłaść do łóżka i zasnąć choćby na chwilę. […] Przestałem oglądać piłkę i mecze w telewizji. Na boisku wykonuję swoją pracę, a potem wracam do domu i jestem z bliskimi. Coś zmieniło się w moim życiu, jestem silniejszy psychicznie. Wcześniej denerwowałem się o błahe rzeczy, teraz żyję spokojniej. Życie jest krótkie”.

Znalezione obrazy dla zapytania josip ilicic 2019

 

Te wydarzenia zmieniły podejście piłkarza do wielu spraw i miały z pewnością wpływ na jego występy na przestrzeni całego sezonu – jak się okazało, pozytywny. Bez wątpienia był to najlepszy sezon Słoweńca w całej dotychczasowej karierze. A jak ważny dla trenera Gasperiniego jest Iličić, pokazały jego żądania, które zadecydowały o przedłużeniu przez niego kontraktu z Atalantą do 2022 roku: obietnica, że 31-latek zostanie w drużynie (którego trener uważa za ważniejszego niż Duvan Zapata).

Najlepszy strzelec Atalanty od sezonu 1996/97. 26 bramek i 8 asyst. Duvan Zapata, rewolwer drużyny z Bergamo.

Znalezione obrazy dla zapytania duvan zapata2019

 

Osobiście nie spodziewałem się, że 28-latek, po wypożyczeniu z Sampdorii, rozegra tak fenomenalny sezon. Tym bardziej, warto docenić zmysł i dobry ruch klubu, który na to wypożyczenie wydał nie mało, bo 14 milionów euro (2 lata z opcją wykupu). Kolumbijczyk nie miał jednak najlepszego startu w nowych barwach. Na dobre, strzelanie rozpoczęło się dopiero w grudniu. Przeciwko komu? Przeciwko Napoli – klubowi, w którym Zapata spędził, przed transferem do Sampdorii, 5 sezonów, głównie na wypożyczeniach (2 sezony w Udinese, 1 w Sampdorii). I to głównie temu okresowi, od grudnia do stycznia 2019, Zapata zawdzięcza swoją drugą pozycję na liście najlepszych strzelców, w dopiero co zakończonym sezonie Serie A.

Statystyka strzelonych goli od początku grudnia 2018 do 23 stycznia 2019

Z liczbą 62 goli na przestrzeni całej kariery we Włoszech, Zapata jest najskuteczniejszym w historii Kolumbijczykiem w tych rozgrywkach. 28-latka cechuje przede wszystkim siła i dobre wykończenie, typowe dla klasycznej ‚dziewiątki’. To one w głównej mierze zadecydowały o wkładzie, jaki napastnik wniósł do tej drużyny w tym sezonie.

Ostatnio w hiszpańskiej prasie pojawiły się pogłoski, łączące Duvana z Realem Madryt, jednak sam zawodnik wyraźnie im zaprzeczył: „Nie wiem nic o mojej przyszłości. Czytałem i słuchałem wielu rzeczy. Bycie łączonym z Realem Madryt sprawia, że ​​jestem dumny, ale staram się zachować spokój, pozostać pokorny i myśleć o tym, co się wydarzy […] To był sezon marzeń. Wywalczyliśmy historyczne osiągnięcie dla Atalanty, kwalifikując się do Ligi Mistrzów. Jesteśmy szczęśliwi i nie możemy się doczekać, żeby w niej zagrać”. Teraz Zapatę czeka turniej Copa America, gdzie na drużynę Kolumbii czekają w fazie grupowej drużyny Paragwaju, Kataru i Argentyny. Z tą ostatnią, rozegrają swój pierwszy mecz – 15 czerwca, na Itaipava Arena Fonte Nova w Salwadorze.

Duet Zapata-Iličić nie wypracowałby sobie jednak wszystkich sytuacji podbramkowych samemu. Potrzebował on kreatywnego zaplecza, mózgu całego komputera. Trzecim filarem Atalanty w tym sezonie był Papu Gomez.

Znalezione obrazy dla zapytania papu gomez 2019

9 bramek i 11 asyst, którym zawdzięcza miano najlepiej asystującego zawodnika drużyny Nerazzurrich i całej Serie A w sezonie 2018/19. Zawodnik uważany za najlepiej kreującego dogodne sytuacje we wszystkich drużynach włoskiej ekstraklasy i nie tylko. Potwierdzają to statystyki: 112 wykreowanych sytuacji w tym sezonie. Najwięcej, w pięciu najlepszych ligach Europy.

Argentyńczyk od trzech sezonów znajduje się w tzw. peak’u. W Bergamo odnalazł swoje miejsce. Otworzył sportowe centrum medyczne, filię restauracji „Pampa Gourmet”, a wraz z żoną Lindą wypuścił na rynek kolekcję strojów kąpielowych. Perspektywa zupełnie odbiegająca od roku 2014, kiedy to opuszczał objęte wojną domową na Ukrainie miasto Charków. Na boisku Gomez wyróżnia się przede wszystkim zdolnością fenomenalnego utrzymywania piłki przy nodze, gubienia rywali swoim dryblingiem i wspaniałymi podaniami. W najlepszym wydaniu mogliśmy być tego świadkami w tej właśnie kampanii. Jeśli miałbym wybrać jedną akcję, która według mnie określa Papu Gomeza, byłaby to jego ostatnia asysta sezonu 2018/19, która przypieczętowała awans Atalanty do Ligi Mistrzów (klikając w skrót, zobaczycie od razu tę akcję):

Czwartym filarem, bez którego powodzenie tego projektu nie miałoby szans, był Gian Piero Gasperini. Nie bez powodu został on wybrany przez naszą redakcję trenerem sezonu. Charyzma, która czasem dawała się we znaki sprawiła, że napisał on z Atalantą wspaniałą historię. Jeszcze bardziej cieszy kibiców fakt, że zostaje z drużyną na dłużej.

„Już wcześniej zdecydowałem się zostać. Chcieliśmy tylko poczekać do końca sezonu, abyśmy mogli cieszyć się tym, co było niezwykłym osiągnięciem. Najlepszym momentem w ciągu moich trzech lat tutaj, był oczywiście ten na stadionie Mapei. Zakwalifikowanie się do Ligi Mistrzów po raz pierwszy było fantastycznym momentem nie tylko dla mnie, graczy i klubu, ale także dla całego miasta. W tym roku nie będzie czasu na wakacje, ale na szczęście lubię pracować i skupiam się na przyszłym sezonie. To klub, który stale się rozwija”.

Atalanta stała się bez wątpienia największą, pozytywną sensacją tego sezonu Serie A i, patrząc obiektywnie, ciężko nie czuć do niej choć odrobiny sympatii. Z zaciekawieniem będziemy patrzyli na ruchy transferowe klubu – kto zostanie, kogo uda się pozyskać – i to, jak drużyna z Bergamo poradzi sobie na najwyższym szczeblu europejskich rozgrywek w nadchodzącym sezonie. Jako fan calcio, życzę im jak najlepiej. Zasłużyli.

Komentarze