EURO 2020 – Co czeka Włochy?

EURO 2020 – Co czeka Włochy?

Eliminacje do przyszłorocznych Mistrzostw Europy niemal dobiegły końca (pozostały baraże), więc UEFA zdążyła rozlosować już grupy na nadchodzący turniej. Na nieco ponad sześć miesięcy przed początkiem turnieju, pokusiliśmy się o małą analizę grupy, do której trafili podopieczni Roberto Manciniego. 

Włochy

Zdjęcie

SELEKCJONER: Roberto Mancini
TAKTYKA: 4-3-3
KAPITAN: Giorgio Chiellini

Dla państwa z Półwyspu Apenińskiego, przyszłoroczne EURO będzie okrągłą, 10. edycją tego turnieju, który zaszczycą swoją obecnością. Włosi na Mistrzostwach Europy zadebiutowali nieźle – pierwszy raz brali udział w 1968 roku, jako gospodarze. Wtedy też po raz pierwszy i jak dotąd ostatni zostali najsilniejszą ekipą na całym kontynencie. Eliminacje przeszli bez porażki, na sześć spotkań wygrywając pięć. W ćwierćfinale pokonali po wcale niełatwej przeprawie Bułgarów (4-3 w dwumeczu). Do finału zaszli po drodze eliminując ZSRR, z którymi… nie zdobyli nawet bramki. O triumfie Azzurich zadecydował rzut monetą. Mecz finałowy zakończył się jednak remisem, dlatego też parę dni później rozegrano drugi mecz, w którym już pewnie triumfowali Włosi. Ponadto, później dwukrotnie udało im się dojść do finału i taką samą ilość razy kończyli Mistrzostwa na półfinałach.

Jeśli chodzi o eliminacje, Roberto Mancini i jego podopieczni nie zdali sobie chyba sprawy, że ich ostatnie 10 spotkań to nie były sparingi, czy jakiś puchar sołtysa, lecz mecze o możliwość występu na prawdopodobnie drugich najważniejszych piłkarskich międzynarodowych rozgrywkach, jakimi są Mistrzostwa Europy. Powiedzieć, że Włosi się nie spocili, to nic nie powiedzieć. Tylko 4 stracone gole i aż 37 bramek zdobytych, a przy okazji komplet punktów, 30/30.

Przewidywania: W grupie 1. miejsce. Jedyną drużyną, w meczu z którą Włochy będą mogły się obawiać o pełną pulę punktów, jest Turcja, która nadal jest co najmniej poziom niżej od Azzurich. Co do fazy pucharowej, według mnie ćwierćfinał będzie dobrym osiągnięciem, zgodnym z potencjałem kadry.

Szwajcaria

Zdjęcie

SELEKCJONER: Vladimir Petković
TAKTYKA: Brak jednej taktyki, najczęściej używana: 4-4-2
KAPITAN: Stephan Lichtsteiner

Romans między Szwajcarami a Mistrzostwami Europy jest dość młody. Debiut na tej imprezie zaliczyli w 1996 roku, w Anglii. Od tamtego czasu, na EURO wystąpili trzy razy (z czego raz jako współgospodarz z Austrią), ale wyściubić nosa poza fazę grupową udało im się tylko we Francji, w 2016. Jednak, zaraz po dobrnięciu do fazy pucharowej, zostali sprowadzeni na ziemię przez Polaków, którzy odprawili ich z kwitkiem po konkursie rzutów karnych.

Warto tutaj również wspomnieć selekcjonera Szwajcarów, Vladimira Petkovicia. który ma w swojej gablocie zaledwie jeden tytuł. Jest nim Puchar Włoch, zdobyty w sezonie 2012/2013 z Lazio. Szwajcar z bośniackimi korzeniami prowadził Biancocelestich w 81 spotkaniach. Włoska piłka nie jest mu więc obca. W jaki sposób to wykorzysta? Przekonamy się.

Szwajcaria, choć nie zachwyciła, zakończyła eliminacje na pierwszym miejscu w grupie. Ale do ostatniej kolejki (teoretycznie) nie była pewna awansu. Podczas walki o awans, tylko jedna drużyna, Dania, nie uległa im ani razu – pierwszy mecz zakończył się szalonym wynikiem 3:3, za to rewanż w Kopenhadze skromnie wygrali gospodarze.

Przewidywania: Choć Szwajcarów stać na zrobienie niespodzianki, osobiście nie wierzę w prześcignięcie Turków, o Włochach nie mówiąc. Myślę, że 3. miejsce w grupie to jest maksimum i raczej jedyne, co mogą osiągnąć. Co jednak, gdyby nawet taka pozycja dałaby im awans do fazy pucharowej? Oczywiście wiele zależy od losowania, ale wątpię, by Nati mieli osiągnąć historyczny dla ich reprezentacji wynik.

Turcja

Znalezione obrazy dla zapytania: turkey football team"

SELEKCJONER: Şenol Güneş
TAKTYKA:
KAPITAN: Emre Belözoğlu

W ostatnim czasie głośno mówiło się o reprezentantach Turcji. Nie była to jednak narracja pozytywna, nie była ona nawet skupiona na sporcie. Powodem nagłego zainteresowania były gesty, które piłkarze wykonali najpierw po wygranej z Albanią, a później po remisie z Francją. Saluty były symbolem poparcia dla tureckiej ofensywy militarnej na terenach Syrii. Na ten moment wiadomo tylko, że UEFA wszczęła w tej sprawie postępowanie. Nie wiadomo, jakie będą jego skutki.

Turcja nie ma zbyt bogatej historii jeśli chodzi o Mistrzostwa Europy. Wystąpili na nich czterokrotnie. Dwukrotnie grzęźli w grupie, taką samą ilość razy udało im się zagrać w fazie pucharowej (raz półfinał i raz ćwierćfinał). Najlepiej pamiętają wyjazd do Austrii i Szwajcarii, gdzie odpadli tuż przed finałem, przegrywając w szalonym meczu z Niemcami 2:3, gdzie decydującego gola stracili tuż przed końcem podstawowego czasu gry. Można to uznać za ironię losu, gdyż fazę wcześniej, Turcy doprowadzili do karnych z Chorwacją po strzeleniu gola w doliczonym czasie drugiej połowy dogrywki.

Turcja podczas eliminacji nie miała trudnej grupy, ale mimo tego trzeba przyznać, że poradziła sobie całkiem nieźle. Zaledwie dwa punkty do pierwszej Francji, frajersko stracone poprzez porażkę i remis z Islandią (jedyna drużyna, która ma z Gwiazdami Półksiężyca korzystny bilans spotkań). Nie przestraszyli się nawet Mistrzów Świata, którym utarli nosa na własnym terenie jako jedyni.

Przewidywania: Jeśli nie wydarzy się żadna ogromna wpadka, Turcja spokojnie powinna awansować z drugiego miejsca w grupie. Choć Włosi nie powinni się ich obawiać, muszą być czujni, gdyż już w tym roku Turkowie pokazali, że wielkie nazwiska im niestraszne. Co dalej? Jak wiadomo, wszystko zależy od losowania. Mimo wszystko, osobiście uważam, że Turcja będzie czarnym koniem tych rozgrywek. Nie będę zaskoczony, jeśli podopieczni Güneşa zajdą do ćwierćfinału.

Walia

SELEKCJONER: Ryan Giggs
TAKTYKA: 4-2-3-1
KAPITAN: Ashley Williams

Powiedzmy sobie szczerze – Walia nie jest drużyną z wyższej europejskiej półki, ba, daleko im jeszcze do miana reprezentacyjnego średniaka. Faktem jednak jest, że Walijczycy są ciekawym zespołem. Trenowani przez byłą piłkarską gwiazdę, Ryana Giggsa, który wprowadził ich na tę imprezę dopiero drugi raz w ich historii. Mimo posiadania w składzie takich gwiazd, jak Aaron Ramsey czy Gareth Bale (dla którego, jak wiemy, Walia jest ważniejsza nawet od golfa), Smoki do ostatniej kolejki nie były pewne awansu, wyprzedzając na finiszu o punkt Słowację i o dwa Węgry.

Choć, jak już wspomniano wyżej, Walia na EURO wystąpiła zaledwie raz, nie może źle wspominać tamtego turnieju. Podopieczni Chrisa Colemana odpadli dopiero w półfinale z późniejszym triumfatorem Portugalią, a po drodze udało im się zwyciężyć między innymi Belgów.

Choć Walia nie trafiła do trudnej grupy, do końca nie mogła być pewna, które miejsce w grupie zajmie. Jedyna drużyna, którą udało im się dwukrotnie pokonać, był Azerbejdżan. Z Chorwacją remis i porażka, ze Słowacją wygrana i remis, a z Węgrami porażka i zwycięstwo, dające Smokom drugie miejsce w grupie.

Przewidywania: Bez zaskoczeń, 4 miejsce. Z całym szacunkiem do niewątpliwie walecznych Walijczyków, w tej grupie nie mają po prostu czego szukać. Jedyna drużyna, której mogliby urwać punkty to Szwajcaria, ale nadal pozostawałoby to w kwestii wielkiego zaskoczenia.

Komentarze