Duńczyk wylądował w Mediolanie. Inter all-in w walce o scudetto?

Duńczyk wylądował w Mediolanie. Inter all-in w walce o scudetto?

Pięć lat temu, w apogeum kryzysu Interu do klubu na wypożyczenie trafiał Eder, który miał być wzmocnieniem ofensywy drużyny w walce o awans do Ligi Mistrzów. Tamta misja się nie udała, bo Nerazzurri zajęli ostatecznie czwarte miejsce i musieli zadowolić się tylko i wyłącznie Ligą Europy. Pięć lat później, Beppe Marotta i Piero Ausilio pod koniec stycznia sprowadzają zjawiskowego pomocnika, w kwiecie wieku i to za drobne. Christian Erikson wylądował dzisiaj w Mediolanie, gdzie przejdzie badania medyczne i podpisze umowę z Interem. Czy jest brakującym elementem układanki Antonio Conte?

Ostatnie tygodnie dla kibiców Interu nie są łatwe, bowiem bardzo dobrze do tej pory naoliwiona maszyna Antonio Conte zaczęła zgrzytać. Nerazzurri notują obecnie serię trzech spotkań z rzędu z remisem, a w każdym wypadku padał wynik 1:1. O ile jeszcze można zrozumieć podział punktów z Atalantą, o tyle zgubienie punktów z broniącym się przed spadkiem Lecce i Cagliari, które w ostatnich tygodniach zalicza spory zjazd formy, usprawiedliwiać już nie można. Gdyby nie wczorajsza porażka Juventusu z Napoli, to Inter miałby już bardzo ciężkie zadanie w kwestii ewentualnej walki o scudetto. A tak, różnica punktowa dalej jest niewielka, a Beppe Marotta, by trochę udobruchać narzekającego na brak dłuższej ławki Antonio Conte, sprowadził mu do drużyny kilka prezentów poczynając od drobnych upominków w postaci Ashley’a Younga i Victora Mosesa, a kończąc (?) na dużym prezencie w osobie Christiana Eriksena.

Duńczyk w obecnym sezonie w Tottenhamie spisywał się przeciętnie. W 20 występach w Premier League uzbierał tylko dwie bramki i dwie asysty, nie imponował rozegraniem piłki, jednym słowem widać było, że się zasiedział. Mauricio Pochettino ostatecznie za stagnację całego Tottenhamu zapłacił posadą, a jego następca Jose Mourinho już aż tak 27-latka nie potrzebował, na co wskazują tylko dwa spotkania w pełnym wymiarze czasowym rozegrane od końcówki listopada.

Chwilowa zniżka formy nie może przysłonić jednak fantastycznych lat, jakie Duńczyk spędził w Londynie. W poprzednim sezonie, gdy Spurs dotarli do finału Ligi Mistrzów, Eriksen skończył sezon z 10 bramkami i 17 asystami. Równie imponująco było rok wcześniej, gdy ponownie mógł się na koniec rozgrywek pochwalić double-double w postaci 14 bramek i 13 asyst. Duńczyk był mózgiem zespołu Pochettino, który jeszcze w połowie 2019 roku głośno podnosił w prasie temat konieczności przedłużenia z nim wygasającej w czerwcu 2020 roku umowy.

“To bardzo specyficzna sytuacja. Christian jest specjalną osobą, musisz pozostawić mu wolność. Może podpisze kontrakt w tym tygodniu, a może za pół roku. A może klub i on mają po prostu inne marzenia i inne wyzwania”.

Eriksen wybrał wolność i chociaż jeszcze kilka/kilkanaście miesięcy temu mógł spokojnie przenieść się do największych klubów na świecie, teraz wybrał Inter. W ekipie Nerazzurrich wobec ostatnich kłopotów zdrowotnych Marcelo Brozovicia, powinien od razu wskoczyć do pierwszej jedenastki, zważając, że w meczu z Cagliari na “kierownicy” w Interze wyszedł Borja Valero. Klub potrzebuje kogoś kreatywnego w drugiej linii, typowego rozgrywającego, którym do końca nie jest ani Nicolo Barella, ani tym bardziej Stefano Sensi. Dla Interu nieocenione może być również doświadczenie pomocnika. To już nie transfery pokroju Lisandro Lopeza, Rafinhi, czy Trenta Sainsbury’ego. Inter swoim sposobem działania pokazuje, że nie chce już dłużej czekać na scudetto i jest gotowy do walki na tu i teraz, szczególnie w momencie, gdy strata punktowa do liderującego Juventusu wynosi zaledwie trzy punkty.

Złośliwi powiedzą, że za wyjątkiem trzech mistrzostw Holandii, Eriksen w karierze nie wygrał nic, bo nawet zeszłosezonowy finał Ligi Mistrzów, to ostatecznie i tak zejście ze srebrnym medalem. Z drugiej strony na Giuseppe Meazza trafia zawodnik, który rozegrał ponad 300 spotkań dla Tottenhamu, od kilku lat regularnie występuje w Lidze Mistrzów i stanowi podporę całkiem mocnej reprezentacji Danii (już niemal 100 występów!). Ściągnięcie takiego zawodnika za niecałe 20 milionów euro jest niczym innym jak pokazaniem ambicji i wyszczerzeniem kłów przed drugą rundą sezonu. Jest także odpowiedzią na komentarze Antonio Conte o zbyt wąskiej kadrze. Takich transferów jak Inter, we Włoszech zimą nie przeprowadził nikt.

https://twitter.com/LastWordOnSpurs/status/1220765920169287680

Komentarze