Drągowski debiutuje w reprezentacji. Co z Walukiewiczem i Linettym? Szanse Polaków z Serie A na występ w kadrze Jerzego Brzęczka.

Drągowski debiutuje w reprezentacji. Co z Walukiewiczem i Linettym? Szanse Polaków z Serie A na występ w kadrze Jerzego Brzęczka.

Już dziś Polacy zagrają z Finlandią w ramach meczu towarzyskiego przed prawdziwym sprawdzianem z Włochami (niedziela) oraz Bośnią i Hercegowiną (środa). Selekcjoner Jerzy Brzęczek powołał na to zgrupowanie 10 zawodników z Serie A. W tym gronie, jednak znalazł się Piotr Zieliński, który z powodu zakażenia koronawirusem nie pojawił się na kadrze. Mamy więc 9 zawodników z Italii, którzy liczą na występ i pokazanie swoich umiejętności na boisku.

Bartłomiej Drągowski

Ten zawodnik jest już pewny swojego debiutu w seniorskiej reprezentacji, a potwierdził to sam trener Brzęczek na konferencji prasowej. Świetne występy młodego bramkarza Fiorentiny sprawiły, że dostanie on swoją szanse właśnie dziś, w pojedynku z Finlandią na stadionie w Gdańsku. Co do pozostałych meczów na tym zgrupowaniu szanse na grę Drągowskiego są raczej nikłe. Cieszy, więc fakt, że sztab postawił na młodego bramkarza fiołków w meczu towarzyskim.

Łukasz Skorupski

Skorupski przywyknął już chyba do miana bramkarza treningowego. Bezustannie powoływany przez trenera Brzęczka dostaje bardzo mało szans, aczkolwiek to akurat nikogo nie dziwi. W trzech najbliższych meczach kadry Skorupski może znów nie zagrać, bo jak wiemy między słupkami z Finlandią wyjdzie Drągowski, ale kto wie… coś mi mówi, że tym meczem mogą się podzielić i w drugiej połowie zobaczymy bramkarza Bolognii na boisku.

Wojciech Szczęsny

Wojtek jest pewniakiem jeśli chodzi o bramkę w reprezentacji, jednak selekcjoner lubi rotować między nim a Łukaszem Fabiańskim. Jeśli chodzi o mecze najbliższe, uważam że Szczęsny wyjdzie w pierwszym składzie na mecz z Włochami. Broni na co dzień strzały naszych niedzielnych przeciwników i byłoby wielkim zaskoczeniem gdyby w tym meczu trener Brzęczek nie postawił na zawodnika Juventusu.

Bartosz Bereszyński

Prawy obrońca Sampdorii na dobre wywalczył sobie miejsce w składzie i wyrobił solidną markę na Półwyspie Apenińskim. Pamiętamy jednak, jak wyglądało to w reprezentacji, gdy był wystawiany na lewym boku obrony – co najmniej źle. Dziś w meczu z Finlandią możemy zobaczyć Bartka Bereszyńskiego na jego nominalnej pozycji co będzie świetnym testem i okazją na pokazanie sztabowi kadry, że spokojnie może rywalizować z Tomkiem Kędziorą o miano bycia pierwszym wyborem zamknięcia prawej strony obrony.

Kamil Glik

Coraz starszy, jednak wciąż niezastąpiony jeśli chodzi o szeregi obronne Reprezentacji Polski. Umiejętność ustawiania się i czytania gry, którą szlifował na początku swojej kariery na włoskich boiskach pozwala mu świetnie dyrygować młodymi obrońcami jak Bednarek czy teraz Walukiewicz. Glika z pewnością zobaczymy w dwóch meczach Ligi Narodów. Myślę, że dziś dostanie czas na odpoczynek i przygotowanie fizyczne do ważnych meczów o punkty oglądając mecz z Finlandią z ławki rezerwowych.

Sebastian Walukiewicz

Na ten debiut czekają chyba wszyscy kibice w Polsce. Walukiewicz, który bez jakichkolwiek zahamowań wszedł w świat Serie A i radzi sobie tam bardzo dobrze. Fakt, że od tego sezonu będzie uczył się fachu od Diego Godina tylko zwiększa naszą ciekawość jak ten chłopak się rozwinie. Wiele źródeł mówi, że Walukiewicz dostanie swoją szansę i wyjdzie w pierwszym składzie na mecz z Finami. Uważam, że jest to najlepszy moment żeby wprowadzić piłkarza Cagliari w świat seniorskiej reprezentacji właśnie w meczu towarzyskim, gdzie presja wyniku nie będzie aż tak duża. W kolejnych meczach kwestia środkowych obrońców jest raczej pewna (Glik-Bednarek) jednak niczego w piłce nożnej nie możemy być pewni…

Arkadiusz Reca

Zawodnik Crotone w tym sezonie tylko raz pojawił się w wyjściowej jedenastce swojego zespołu, ale mimo wysokiej porażki nie zagrał wtedy złego meczu. Zważając na to, że Maciej Rybus został odseparowany od drużyny przez zakażenie koronawirusem mamy w składzie trzech nominalnych lewych obrońców – Arkadiusz Reca, Michał Karbownik i dowołany Rafał Pietrzak. W spotkaniu z Finlandią, myślę, że swoją szansę otrzyma Karbownik. Natomiast wiemy, jaką sympatią darzy Rece selekcjoner Brzęczek i myślę, że w meczach o punkty lewa strona obrony będzie należeć do niego lub… na siłę wciskanego tam Bartka Bereszyńskiego.

Karol Linetty

Dyskusja na temat Linettego w kadrze, a Linettego w klubie zaczyna być tak popularna jak kiedyś taka sama wymiana zdań o Lewandowskim, Miliku czy wciąż aktualna o Zielińskim. W poprzednim sezonie był królem środka pola Sampdorii i prawdziwym liderem w ataku klubu z niebieskiej części Genui. W obecnym sezonie Karol jest już Toro i powoli aklimatyzuje się w nowym zespole. W dzisiejszym meczu z Finlandią powinniśmy zobaczyć Linettego od początku spotkania. W meczach kolejnych absencja Zielińskiego również ukazała światełko dla Karola i może on liczyć na wybór selekcjonera. Uważam, że w każdym z tych meczów Karol Linetty dostanie szansę na boisku, ale na pewno nie w pełnym wymiarze czasowym.

Arkadiusz Milik

O tym zawodniku również było głośno w ostatnich tygodniach, niestety w negatywnym tego słowa znaczeniu. Arek Milik finalnie pozostał przy Stadio San Paolo w Neapolu i prawdopodobnie czeka go sezon na trybunach. Nadomiar złego portal Onet.pl podaje, że Milik został odłączony od treningów z pierwszą drużyną. W reprezentacji jednak, uważam, że wciąż ma swoje miejsce i trener Jerzy Brzęczek nie zrezygnuje z niego w najważniejszych meczach. Jeśli chodzi o spotkanie z Finlandią, myślę że Milik wejdzie na boisko z ławki, a mecz w podstawie rozpocznie były piłkarz Genoi i Milanu – Krzysztof Piątek. W pozostałych spotkaniach kwestia 9-tki zdaję się być jasna jak słońce, ale swoją szansę Milik na pewno dostanie.

Jeżeli doceniasz naszą pracę i chcesz dołożyć się do rozwoju strony, to zapraszamy do wsparcia na Patronite. Za każde wsparcie z góry bardzo dziękujemy!

Komentarze