Dla kogo scudetto, kto zachwyci, kto rozczaruje, a czego się obawiać? Rozmawiamy przed wznowieniem sezonu

Dla kogo scudetto, kto zachwyci, kto rozczaruje, a czego się obawiać? Rozmawiamy przed wznowieniem sezonu

Dzisiaj do gry wraca nasza ukochana Serie A, więc przed ponownym startem rozgrywek rozmawiamy o tym, co może się zdarzyć w najbliższych tygodniach. O tym, czy Lazio ma szansę do końca walczyć o scudetto, o naszych obawach związanych ze wznowieniem rozgrywek i przewidywaniach odnośnie finałowych rozstrzygnięć. 

1. Czy Lazio utrzyma tempo w walce o scudetto i sięgnie po swoje trzecie mistrzostwo w historii?

Mieszko: Wszystko tak naprawdę zależy od szczęścia. Jeśli Lazio dosięgnie plaga kontuzji, mogą nie mieć wystarczającej jakości na ławce, by do końca dotrzymywać kroku Juventusowi.

Mateusz: Cóż, Lazio wyglądało pięknie, ale pojawia się pytanie, czy tak długa przerwa od gry nie wpłynie katastrofalnie na ich dyspozycję. Faktem jest jedno, to co widzieliśmy w Pucharze Włoch pokazuje, że Juve też ma swoje problemy i nie należy obwieszczać ich mistrzami już teraz. Jak najbardziej, są oni do ogrania, a wszystko będzie zależało najpewniej od formy dnia.

Robert: Chciałbym. Przełamanie hegemonii turyńczyków dałoby wszystkim kibicom powiew świeżości. Postpandemiczna forma to jednak wielka niewiadoma, a klucz do końcowego sukcesu to przede wszystkim stabilna dyspozycja duetu Immobile-Caicedo. Mam nadzieję, że rzymianie nie powielą błędów Napoli z fenomenalnego dla nich sezonu 2017/18 i ostatecznie… drugiej lokaty.

Arkadiusz: Gdyby porównać obecny sezon do wyścigów konnych to można powiedzieć, że łapiące kolejny wdech w płuca Lazio na ostatnim zakręcie ustępowało słabnącemu liderowi o włos. Obecnie trudno stwierdzić czy po powrocie do gry wyprzedzą Starą Damą, czy raczej zaczną się potykać. Mieliśmy już okazję ujrzeć Juventus w Pucharze Włoch. Według mnie przegrany finał z Napoli jest prognostykiem, jakoby podopieczni Maurizio Sarriego wypuścili z rąk także ligę… pytanie, czy drużyna Orłów wykorzysta ich słabość. A coś mi mówi, że tak właśnie będzie.

Marcin: Przed Lazio niewątpliwie bardzo trudne zadanie. Paradoksalnie uważam, że gracze Simone Inzaghiego mieliby większe szanse na sięgnięcie po scudetto w przypadku rozegrania sezonu bez żadnych zakłóceń. Po pierwsze rzymianie byli w świetnej formie, emanowali na boisku pewnością siebie oraz mogli skupić się wyłącznie na lidze, w przeciwieństwie do Juventusu oraz Interu. Przez pandemię stracili ten atut, co w połączeniu ze znacznie szerszą i bardziej jakościową ławką Starej Damy nie wróży dobrze w kontekście walki o mistrzostwo.

Mateusz M.: Bardzo ciężko będzie na ten moment jest to określić. Na pewno Lazio najbardziej straci przy aktualnym formacie rozgrywania ligi, gdy reszta pucharów, w której uczestniczyli rywale odbędzie się przed (Coppa) lub po jej zakończeniu (LM i LE), więc atut rozgrywania jednego meczu w tygodniu jest już nie aktualny. Nie mniej, jak nie teraz to kiedy? Kolejna taka okazja może się trafić ponownie za kilkanaście lat.

Jakub O.: Trudno powiedzieć, zadecydują o tym detale. Juventus rozegrał już dwa spotkania pucharowe, Sarri ma z czego wyciągać wnioski, widział co nie działa po przerwie. Kluczowe znaczenie będą miały ławki rezerwowych, a ta szersza jest w Turynie. Oczywiście swoje szanse ma też Lazio ich dyspozycja z przed pandemii nie wzięła się znikąd, więc jeśli sztab wykonał robotę nie powinno być źle.

2. Kto po wznowieniu będzie największym zaskoczeniem, a kto największym rozczarowaniem?

Mieszko: To będzie jedna wielka loteria, ciężko cokolwiek mądrego stwierdzić.

Mateusz: Uważam, że Napoli nas zaskoczy. Sądzę, że Gattuso pójdzie za ciosem po Coppa Italia i zdobędzie bardzo dużo punktów w lidze. Co flopów, widzę w tej roli Milan. Zespół szczególnie niepoukładany, a dodatkowe zamieszanie zadziałać może jedynie na ich niekorzyść.

Robert: Liczę na zaskoczenie ze strony Fiorentiny i Torino, ich potencjał zupełnie nie ma odniesienia do obecnej pozycji w tabeli. Rozczaruje na pewno Milan, Donnarumma i Romagnoli nie wystarczą żeby pociągnąć zespół, a weteran Ibrahimović to za mało, by zagrozić poważniejszym defensywom.

Arkadiusz: Jak już wspomniałem, największym przegranym powrotu do gry będzie aktualny mistrz – Juventus. Spore problemy będzie mieć także Milan, co słusznie zauważył Robert. Jeśli chodzi o pozytywy, liczę, że zaskoczy Bologna, wzmocniona przedłużeniem kontraktu przez Sinise Mihajlovicia, który w moich oczach jest (jak na standardy klubów ze środka tabeli) fachowcem przez duże „F”.

Marcin: Ciężko mówić o zaskoczeniu w przypadku takiej ekipy jak Napoli, ale uważam, że po tragicznym początku sezonu piłkarze z San Paolo w końcu odnajdą swój rytm i zaczną solidnie oraz konsekwentnie punktować. Trzy zwycięstwa z rzędu przed pandemią oraz niedawny triumf w Pucharze Włoch dają podstawy, aby sądzić, że piłkarze Gennaro Gattuso będą grali na miarę swoich możliwości. Pozycję w tabeli powinny poprawić również takie drużyny jak Cagliari, Fiorentina oraz Torino. Rozczarowaniem może okazać się postawa Hellasu. Czołowi piłkarze ekipy z Verony po zakończeniu rozgrywek odejdą do mocniejszych klubów. Spokojna przyszłość liderów drużyny oraz brak presji związanej z walką o utrzymanie może spowodować rozprężenie wśród podopiecznych Ivana Juricia.

Mateusz M.: Tak jak wyżej wspomniał Arek, jeżeli narzekaliśmy na Sarrismo kilka miesięcy temu to teraz będzie tylko gorzej, co zresztą potwierdziła Coppa. Choć znając życie i tak wygrają jakoś to Scudetto. Osobiście chętnie bym zobaczył w roli zaskoczenia Fiorentine, która mogłaby powalczyć o górną cześć tabeli.

Jakub O.: Rozczarowaniem na pewno będzie Milan bez Zlatana. Nie spodziewam się zaskoczeń, większość będzie grać byle dograć.

Zdjęcie

3. Czego obawiasz się najbardziej w związku ze wznowieniem sezonu?

Mieszko: Kontuzji w takich ilościach, że nawet 5 zmian nie pomoże.

Mateusz: Najbardziej można się obawiać kontuzji, bo to one mogą zniszczyć piłkę. Jednak żeby nie było zbyt banalnie dodam, że obawiam się takich spotkań jak mecze Udinese, tylko że w dziesiątej potędze. Martwię się, czy nie będzie konieczne zabrania na takie widowisko poduszki i kocyka, w razie ewentualnego zaśnięcia.

Robert: Patrząc z ogólnej perspektywy, moje największe obawy wiążą się z powrotem koronawirusa i kolejnymi miesiącami terroryzującymi włoskie społeczeństwo, a co za tym idzie również świat calcio. Martwię się także o puste stadiony, szczególnie podczas spotkań mniej popularnych drużyn. Tam kibice zawsze dodawali kolorytu i zapewniali dodatkowe emocje. Brak tifosich może zniechęcić przeciętnego widza do oglądania ligi włoskiej i „podziwiania” przestarzałych obiektów.

Arkadiusz: Najważniejsze kwestie już zostały poruszone, więc powiem krótko. Najbardziej obawiam się, że sytuacja taka jak ta, znowu się powtórzy. Najgorsza zawsze jest epidemia paniki.

Marcin: Najpoważniejszym problemem dla wszystkich drużyn będą z pewnością potencjalne kontuzje. W początkowych kolejkach obawiam się również słabszego niż zazwyczaj poziomu sportowego. Mecze Coppa Italia pokazały, że nawet czołowe włoskie drużyny mają problem z wejściem na odpowiednie obroty po trzech miesiącach przerwy.

Mateusz M.: Jako, że większość problemów została już poruszona, to od siebie dodam, że boje się tego iż ten stan rzeczy, nie potrwa tylko do końca tego sezonu, a znacznie dłużej.

Jakub O.: Zdecydowanie kontuzje, szczególnie kluczowych zawodników.

4. Dla kogo europejskie puchary, a dla kogo spadek?

Mieszko: Spadną Brescia, SPAL i Genoa, a w pucharach zagrają Juve, Lazio, Inter, Atalanta, Roma i Hellas.

Mateusz: Jeden spadkowicz jest już raczej pewny – Brescia. Co do dwóch pozostałych, widzę w tej roli Genoe oraz, niestety bo bardzo lubię ten klub – SPAL. W pucharach znajdą się najpewniej zPatrząc z ogólnej perspektywy, moje największe obawy wiążą się z powrotem koronawirusa i kolejnymi miesiącami terroryzującymi włoskie społeczeństwo, a co za tym idzie również świat calcio. Martwię się także o puste stadiony, szczególnie podczas spotkań mniej popularnych drużyn. Tam kibice zawsze dodawali kolorytu i zapewniali dodatkowe emocje. Brak tifosich może zniechęcić przeciętnego widza do oglądania ligi włoskiej i „podziwiania” przestarzałych obiektów.espoły aktualnego top 6, tu raczej nic się nie zmieni.

Robert: W Europie powalczy jak zwykle Juventus, do którego dołączą Lazio, Inter, Atalanta, Napoli i Roma – czyli teoretycznie stałe ekipy. Pożegnamy się z Brescią, SPAL i Lecce.

Arkadiusz: Do wszelkich przetasowań raczej będzie dochodzić w środku tabeli, czołówka zarówna ta z góry, jak i dołu pozostanie taka sama. Chociaż należy liczyć się z tym, że któryś zespół z Genui pożegna się z Serie A.

Marcin: Wydaje się, że miejsca premiowane grą w europejskich pucharach rozdzielą między sobą drużyny znajdujące się obecnie w pierwszej szóstce. Podobnie powinno być w przypadku strefy spadkowej. Z Serie A pożegnają się ekipy, które znalazły się w niej przed przerwą, czyli Brescia, SPAL oraz Lecce.

Mateusz M.: W pucharach zagra aktualne top 6 i jako, że Napoli wygrało puchar to jeszcze Milan może zagrać w LE, choć nawet Fiorentina ma na to szanse patrząc, że traci tylko 6 pkt. O to ostatnie miejsce walka będzie niezwykle zacięta. Do Serie B poleci: Brescia, SPAL i Lecce.

Jakub O.: Spadają Brescia, SPAL i Genoa. Puchary zdecydowanie dla aktualnego TOP 6. Mimo całej sympatii nie widzę jednak Napoli w LM, Atalanta i Roma rozstrzygną to między sobą i tu stawiałbym na tych drugich.

Zdjęcie

Jeżeli doceniasz naszą pracę i chcesz dołożyć się do rozwoju strony, to zapraszamy do wsparcia na Patronite. Za każde wsparcie z góry bardzo dziękujemy!

Komentarze