Dziewiąty Polak w Serie A! Co czeka Bereszyńskiego w Sampdorii?

Dziewiąty Polak w Serie A! Co czeka Bereszyńskiego w Sampdorii?

Tutto fatto piszą Włosi w takich sprawach. Wszystko załatwione, podpisy pod dokumentami zostały złożone i Bartosz Bereszyński mógł pozować do zdjęć trzymając w dłoniach niebieską koszulkę Sampdorii. Spójrzmy z kim Polak powinien rywalizować o miejsce w składzie.

Transfer gracza warszawskiej Legii zamknął się w kwocie 2 milionów euro, a sam zawodnik podpisał pięcioletni kontrakt. Wszystko zostało oficjalnie zakończone po przejściu przez niego testów medycznych w miniony wtorek. Jeżeli wszystko pójdzie po myśli naszego rodaka możemy zobaczyć go w kadrze Sampy już na najbliższy mecz ligowy (sobota 7 stycznia w Neapolu). Czy Bereś będzie mógł liczyć na występ od pierwszej minuty? W najbliższej kolejce może być o to ciężko, ale już od kolejnego tygodnia powinien takie szanse otrzymywać. W dotychczasowych spotkaniach Blucerchiatich w tym sezonie na prawej stronie obrony mieliśmy do czynienia ze sporą rotacją. Jeszcze w sierpniu w Pucharze Włoch ostatni raz zagrał tam Lorenzo De Silvestri, który zaraz potem został sprzedany do Torino.

Pierwszym wyborem Marco Giampaolo stał się Jacopo Sala, który został sprowadzony przed rokiem z Hellasu Werona. Wychowanek Virtus Oratorio Gazzaniga uchodzi jednak za gracza podatnego na urazy. Z tego powodu nie mógł w pełni pokazać swojego potencjału w Bundeslidze gdzie reprezentował barwy HSV Hamburg. W Serie A powinien dostać więcej miejsca do gry, ale początek drugiego campionato w Hellasie stracił właśnie przez kontuzję. Podobnie było też w zeszłym sezonie i jest w obecnych rozgrywkach. Tym razem, na szczęście dla niego, urazy nie są tak długotrwałe jak ten sprzed półtora roku i z minionej wiosny kiedy zaliczył tylko pięć występów na wypożyczeniu w Sampdorii. Nie zmienia to jednak faktu, że dzięki niemu sporo minut zaliczył Pedro Pereira. 18-letni Portugalczyk to melodia przyszłości, ale nie do końca wiadomo czy przyszłości Sampdorii. Trafił on do portowego miasta z Benfiki Lizbona i włoskie media spekulują, że już tej zimy może powrócić do stolicy Portugalii.

Pereira, podobnie zresztą jak Sala (karierę zaczynał jako prawy pomocnik) nie dał drużynie żadnych liczb. Obaj nie mieli choćby jednego gola czy asysty, co przy dorobku Bereszyńskiego z minionej jesieni wypada bardzo blado (2 asysty w lidze, 1 w Lidze Mistrzów). Obojętnie więc czy Portugalczyk powróci do Orłów czy zostanie w Genui, bowiem ani on ani Włoch na pierwszy rzut oka nie powinni przeszkodzić Polakowi w regularniej grze. Co warte podkreślenia wychowanek poznańskiego Lecha ostatni mecz zagrał 18 grudnia przeciwko Górnikowi Łęczna. Doria z kolei grała ledwie cztery dni później, więc trzykrotny reprezentant Polski nie ma wielkich zaległości pod względem motorycznym i nie będzie musiał budować formy od początku pobytu w drużynie, a o dobrą aklimatyzację zadba też na pewno Karol Linetty z którym znają się jeszcze z juniorskich drużyn Kolejorza.

Kolejnym argumentem „za” jest osoba szkoleniowca zespołu spod znaku baciccii. Marco Giampaolo przedstawiany jest w naszym kraju jako ten przy którym na szerokie wody wypływają Polacy. W Empoli prowadził Łukasza Skorupskiego i Piotra Zielińskiego, a w Sampdorii z miejsca zrobił z Karola Linettego ważną postać środka pola. Tę łatkę można mu rozszerzyć w ogóle na Słowian bowiem świetnie radzi sobie w środku obrony Słowak Milan Skriniar, a Czech Patrik Schick idealnie sprawdza się w roli jokera. Jeszcze w Toskanii dobrze pod jego okiem prezentował się Chorwat Marko Livaja. Jeżeli też takie czynniki brać pod uwagę to przenosiny do Sampdorii powinny zaowocować kolejnym krokiem naprzód w karierze Bereszyńskiego.

Co ciekawe Włosi świetnie orientują się w przeszłości Bartosza. Dobrze wiedzą o fiasku  transferu do Benfiki Lizbona i „aferze” w jaką był zamieszany w eliminacjach do Ligi Mistrzów przeciwko Celticowi. Poza tym bardzo dokładnie opowiedzieli historię jego przenosin z Lecha do Legii i nieprzyjemnościach z jakimi spotykała się jego rodzina później w Poznaniu. Skoro Il Secolo XIX jest tak dobrze zorientowane w jego przeszłości, to możemy być pewni, że w klubie do negocjacji byli jeszcze lepiej przygotowani. Według najważniejszego liguryjskiego dziennika transfer we Włoszech przeprowadzał Gabriele Giuffrida we współpracy z Fabryką Futbolu. Bereszyńskiemu pozostaje więc skupić się na grze w piłkę, a wtedy będziemy zadowoleni z występów kolejnego Polaka w Serie A.

Współpraca: Łukasz Szymański

Komentarze

arkadiusz-bogucki

Redaktor Serie A Polonia od lipca 2016 roku, fan calcio od najmłodszych lat.