10 letnich transferów, które okazały się niewypałem

10 letnich transferów, które okazały się niewypałem

Zimowe mercato trwa w najlepsze, w zasadzie w najgorsze, bo tak nudnego okresu transferowego nie pamiętamy. Czekamy już tylko na przenosiny Krzysztofa Piątka do Milanu, by w ogóle można było o czymś mówić i pisać. Zima, to jednak dobry moment na podsumowanie letnich ruchów transferowych, a w zasadzie tych, które do tej pory są niewypałami. Zebraliśmy dla Was listę 10 transferów, o których dzisiaj mało kto już pamięta.

10. Arkadiusz Reca (Wisła Płock -> Atalanta BC, 4 mln euro)

Mówiło się, że dla lewego obrońcy to ruch najlepszy z możliwych. Ofensywna drużyna, trener z ręką do młodych graczy, liga, która w ostatnim czasie bardzo polubiła polskich zawodników i słabo obsadzona lewa strona, gdzie Reca miał mieć sporo miejsca i czasu na pokazanie się. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna. Zamiast gry (90 minut w kwalifikacjach do LE, żadnego występu w Serie A) jest przesiadywanie na ławce, izolacja w szatni, kłopoty z językiem, a bardziej kłopoty z jakimkolwiek kontaktem drużyną. Reca zimą miał opuścić Bergamo, gdzie szans do gry na wiosnę zbyt dużych nadal nie ma, ale brakuje ofert. Mówiło się o możliwości wypożyczenia do Serie B, ale na ten moment zawodnikowi bliżej do powrotu na boiska Ekstraklasy niż do regularnej gry we Włoszech.

9. Filip Djordjevic (S.S. Lazio -> Chievo Verona, za darmo)

Dwa lata pozostawał poza pierwszą drużyną Lazio, by wreszcie po wygaśnięciu umowy, spróbować szczęścia w innym zespole. Szybko podpisał kontrakt z Chievo i podjął próbę reaktywacji swojej kariery. Minęło pół roku, a Serb w Serie A zebrał 246 minut i przegrywa rywalizację o grę w ostatnim zespole Serie A z Mariuszem Stępińskim i Sergio Pellisierem. W międzyczasie 31-latek śrubuje ładny rekord, bo już za chwilę (dokładnie 24 kwietnia) stukną mu trzy lata bez bramki w Serie A.

Kilka dni temu pojawiały się doniesienia o zainteresowaniu jego osobą APOEL-u, jednak Cypryjczycy ostatecznie zdecydowali się na … Romana Bezjaka z Jagielloni.

8. Michał Marcjanik (Arka Gdynia -> Empoli FC, za darmo)

Podobny przypadek jak ten Arkadiusza Recy. Marcjanik przychodził do Empoli po całkiem niezłej wiośnie w Arce Gdynia. Beniaminek szukał transferów w stylu „low price, high reward” i widział go właśnie w osobie polskiego stopera. Przed sezonem było jeszcze znośnie, kilka występów w sparingach, jednak wraz z rozpoczęciem sezonu rozpoczął się dramat 24-latka, który nie zaliczył nawet minuty w barwach Azzurrich. Standardowo moglibyśmy zwalić to na trenera i jego niechęć do Polaka, jednak po zmianie Aurelio Andreazzoliego na Giuseppe Iachiniego, pozycja stopera nie uległa zmianie pomimo tego, że Empoli ma najgorszą defensywę w lidze!

7. Federico Marchetti (S.S. Lazio -> Genoa CFC, za darmo)

Podobnie jak Djordjevic, również Marchetti swego czasu nasiedział się w rezerwach Lazio, by w końcu po wygaśnięciu umowy rozpocząć nowy etap kariery. Skierował się na północ, gdzie podpisał umowę z Genoą, gdzie miał być pierwszym wyborem trenera Ballardiniego. Początkowo tak faktycznie było, jednak po czterech ligowych spotkaniach i 10 straconych bramkach, między słupki wskoczył młody Andrei Radu i pozycji już nie oddał, mimo że również nie stroni od błędów. W Genui wolą jednak inwestować w przyszłość i pozyskany z Interu golkiper najprawdopodobniej nie straci po zimowej przerwie miejsca w bramce. Tymczasem Marchetti znowu musi szukać nowego klubu, szczególnie, że zaraz może spaść na pozycję numer 3, gdyż Gryfy sfinalizowały właśnie przeprowadzkę bramkarza Chapecoense Jandreia.

6. Valon Berisha (RB Salzburg -> S.S. Lazio, 7.5 mln euro)

Przychodził do Lazio po bardzo dobrym sezonie w Red Bull Salzburg, gdy Austria robiła się już dla niego za mała. W Rzymie docenili jego wszechstronność, bowiem reprezentant Kosowa może grać zarówno w środku pomocy, jako skrzydłowy, oraz podwieszony napastnik. Ta wszechstronność póki co okazuje się jednak dla niego zgubna, bowiem Simone Inzaghi nie potrafi znaleźć mu miejsca na boisku. 25-latek przez pół roku zanotował jedynie 390 minut i powoli zaczyna narzekać na swoją pozycję w zespole, szczególnie, że szkoleniowiec przypisał go do środka pola, gdzie o minuty musi rywalizować z Sergejem Milinkoviciem-Saviciem. Szans na zimowy transfer za bardzo jednak nie ma, bo Biancocelesti muszą zachować szeroką kadrę, jeżeli chcą dalej liczyć się w walce o Ligę Mistrzów.

5. Samu Castillejo (Villarreal CF -> AC Milan, 25 mln euro)

Forma absolutnie nie adekwatna do ceny, jaką Rossoneri zapłacili za hiszpańskiego skrzydłowego, który momentami wygląda jak słabsza wersja Suso. Zaledwie dwie bramki i dwie asysty w 22 spotkaniach, to wynik marny. Póki co Castillejo pokazywał tylko przebłyski dobrej formy, zdecydowanie częściej grając w sposób mocno przewidywalny i mało efektywny. Źle to wygląda również pod względem statystycznym. Zaledwie 0.6 udanego dryblingu na mecz, to jak na skrzydłowego, wynik fatalny.

4. Amin Younes (Ajax -> SSC Napoli, za darmo)

Jeden z najbardziej pokręconych transferów ostatnich lat. Younes miał trafić do Neapolu już zimą 2018 roku, jednak wówczas Partenopei nie dogadali się w sprawie warunków transferu z Ajaksem i zawodnik podpisał jedynie kontrakt ważny od 1 lipca. W międzyczasie przyjechał do Neapolu, miał przestraszyć się Camorry (!) i żądać rozwiązania kontraktu. Ostatecznie sprawa się uspokoiła i od lipca Younes jest zawodnikiem Napoli. A w zasadzie jest w kadrze klubu, bowiem my nadal nie wiemy co on w tym zespole robi. 25 minut rozegranych jesienią pokazuje wyraźnie, że Napoli, to dla niego za wysokie progi i nie zdziwimy się, jeżeli w najbliższym czasie usłyszymy, że 25-latek pożegnał się z klubem i tym razem winna nie będzie mafia.

3. Ivan Marcano (FC Porto – AS Roma, za darmo)

Monchi póki co nie zapracował sobie w Rzymie na miano „Króla Midasa”, a coraz więcej kibiców ma go po prostu dość. Drugi rok z rzędu nie trafił zresztą z wyborem nowego stopera. W poprzednim sezonie niewypałem okazał się Hector Moreno, którego po sześciu miesiącach pogoniono do Realu Sociedad. W tym sezonie jego rolę przejął Ivan Marcano, którego Monchi przejął z Porto, z kartą w ręce. Hiszpan w Wiecznym Mieście kompletnie się jednak nie sprawdził i to mimo problemów, jakie zespół ma z defensywą. W przypadku dobrej oferty jeszcze w styczniu ma opuścić stolicę Italii. Najczęściej mówi się o zainteresowaniu Sevilli.

2. Diego Laxalt (Genoa CFC -> AC Milan, 14 mln euro)

Bardzo dobre w jego wykonaniu Mistrzostwa Świata podbiły cenę i lekko napompowały balonik. Genoa już dawno zrobiła się dla Urugwajczyka za ciasna, więc transfer do Milanu wydawał się bardzo dobrym ruchem dla obu stron. 25-latek do dzisiaj w Mediolanie nie potrafi się jednak odnaleźć i to mimo swojej wszechstronności, która pozwala mu grać na niemal każdej pozycji po lewej stronie boiska. Ani jednej asysty i ani jednej bramki, to bardzo rozczarowujący bilans po jesiennej serii gier.

1. Marko Pjaca (Juventus FC -> ACF Fiorentina, wypożyczenie)

Ogromny zjazd w ostatnich miesiącach zalicza Marko Pjaca, który najpierw nie poradził sobie w Schalke, teraz zrezygnowano z niego w Fiorentinie, a za moment może wylądować w Genoi lub Parmie. 23-latek nie potrafił dopasować się do ofensywnego stylu Fiorentiny, mimo iż jeszcze latem wydawało się, że razem z Federico Chiesą i Giovannim Simeone może stworzyć ciekawy tercet z przodu. Dzisiaj nikt już na Stadio Artemio Franchi na niego nie liczy i klub stara się skrócić wypożyczenie jak najszybciej to możliwe.

Wyróżnienie dla zawodników, którzy nie znaleźli się na liście: Łukasz Teodorczyk (Udinese Calcio), Riza Durmisi (S.S. Lazio), Emiliano Rigoni (Atalanta BC), Alen Halilovic (AC Milan), Javier Pastore (AS Roma) i Junior Tavares (UC Sampdoria)

Komentarze